Świat

Nazwiesz syna chłopcem? Pójdziesz do więzienia! Tak lewica forsuje swoje prawo

opublikowano:
W Wielkiej Brytanii narastają kontrowersje wokół zmian prawnych i społecznych związanych z ideologią gender, które – zdaniem krytyków – prowadzą do ograniczania wolności słowa i penalizowania tradycyjnego języka oraz poglądów
Flaga LGBT (fot.Fratria)
Wielka Brytania od lat uchodzi za przykład państwa, które zbyt daleko posunęło się w kwestii chłonięcia lewicowej ideologii. Władze tego kraju postanowiły jeszcze bardziej zaostrzyć kurs w tym kierunku, przedstawiając propozycję prawa, które uderzy w krytyków polityki gender oraz przede wszystkim w instytucję rodziny.

Rząd Wielkiej Brytanii opublikował projekt ustawy zakazującej tzw. „praktyk konwersyjnych”, których celem ma być zmiana orientacji seksualnej lub tożsamości transpłciowej danej osoby. Choć autorzy projektu podkreślają, że chodzi o ochronę przed przemocą fizyczną i psychiczną, nowe przepisy od początku budzą duże kontrowersje, zwłaszcza ze względu na bardzo szerokie i nieprecyzyjne definicje zawarte w dokumencie.

Projekt zakłada, że „praktyką konwersyjną” może być każde działanie podjęte z intencją spowodowania, aby dana osoba miała lub nie miała określonej orientacji seksualnej bądź też innej tożsamości. O tym, czy dane zachowanie stanowi nadużycie, mają decydować sądy, analizując „wszystkie okoliczności konkretnej sprawy”. Krytycy zwracają uwagę, że taka konstrukcja prawa pozostawia bardzo dużą dowolność interpretacyjną.

Państwo będzie kontrolować, jak rodzice wychowują dzieci?

Ustawa przewiduje odpowiedzialność karną za działania uznane za powodujące „poważną szkodę” dla zdrowia psychicznego lub fizycznego albo „poważny niepokój lub cierpienie”, które mają znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie. W skrajnych przypadkach grozić ma nawet kara do pięciu lat pozbawienia wolności oraz nieograniczona grzywna. Warto przy tym dodać, że postępowania mogą dotyczyć nie tylko osób prywatnych, ale także instytucji i organizacji.

Szczególne obawy zgłaszają rodzice, nauczyciele oraz terapeuci. Wskazują oni, że przepisy mogą objąć zwykłe rozmowy wychowawcze, brak zgody na stosowanie nowych imion i zaimków czy sprzeciw wobec interwencji medycznych u nieletnich. Przepisy projektu są na tyle szerokie w interpretacji, że możliwe staną się nawet przypadki, że rodzice będą skazywani na karę pozbawienia wolności, jeśli zdecydują się na nazwanie swojego syna chłopcem, a córki dziewczynką.

Brytyjski rząd stara się zapewnić, że normalne dyskusje rodzinne i profesjonalna opieka medyczna nie będą penalizowane, jednak przeciwnicy ustawy podkreślają, że projekt nie daje w tej kwestii jednoznacznych gwarancji.

Lewicowy terror może objąć każdego

Projekt przewiduje co prawda wyjątki dla pracowników ochrony zdrowia, o ile działają oni zgodnie z obowiązującymi standardami zawodowymi. Jednocześnie inne osoby, w tym duszpasterze, pracownicy młodzieżowi czy nauczyciele, mogą zostać objęte dochodzeniem, jeśli ich zachowanie zostanie uznane za wywierające presję lub kontrolę. Dodatkowo ustawa dopuszcza możliwość prywatnych aktów oskarżenia, co zdaniem prawników zwiększa ryzyko nadużyć.

Zwolennicy nowych przepisów argumentują, że zakaz jest konieczny, ponieważ dotychczasowe prawo nie obejmowało specyfiki przemocy związanej z praktykami konwersyjnymi. Przeciwnicy wskazują jednak, że najbardziej brutalne formy takich działań już od dawna są w Wielkiej Brytanii nielegalne, a nowe regulacje mogą prowadzić do kryminalizacji sporów rodzinnych i światopoglądowych, a przede wszystkim do rozbijania rodzin i zbytniej ingerencji władz państwowych w kwestię wychowania najmłodszych pokoleń.

Projekt znajduje się obecnie na etapie analiz i konsultacji, a jego ostateczny kształt może jeszcze ulec zmianie. Jednak już teraz jednak stał się jednym z najbardziej spornych tematów brytyjskiej debaty publicznej.

źr.wPolsce24 za BBC/Sex-matters.org

 
Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.
Świat

Nawrocki w Turcji tuż przed szczytem NATO. Kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie Europy

opublikowano:
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze (fot. PAP/Paweł Supernak)
Oficjalna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Turcji, odbywa się tuż przed szczytem NATO w Ankarze. W centrum rozmów z prezydentem Erdoganem znalazły się kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa wschodniej i południowej flanki Sojuszu oraz dalszego wzmacniania współpracy militarnej między Polską a Turcją.