Świat

Londyn może zmienić kurs. Czy Wielka Brytania wróci do UE?

opublikowano:
Flagi Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii na tle Londynu – debata o możliwym powrocie UK do UE po latach od brexitu
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Dziesięć lat po brexicie Europa coraz wyraźniej sygnalizuje zmianę nastawienia wobec Londynu. Najnowsze badania pokazują, że zarówno na Starym Kontynencie, jak i na Wyspach Brytyjskich rośnie przekonanie, iż opuszczenie Unii Europejskiej było błędem o wysokiej cenie społecznej i gospodarczej.

Europa mówi „tak” bliższym relacjom

Dziesiąta rocznica referendum z 2016 roku stała się impulsem do ponownej oceny skutków brexitu. Głosowanie, które wówczas minimalną większością przesądziło o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, dziś coraz częściej uznawane jest za decyzję, która nie spełniła obietnic. Zamiast odzyskanej kontroli i prosperity pojawiły się rosnące koszty życia oraz niepewność co do przyszłości kraju.

Z raportu opublikowanego przez Europejską Radę Stosunków Zagranicznych wynika, że aż dwie trzecie obywateli badanych państw europejskich opowiada się za powrotem Wielkiej Brytanii do struktur unijnych. Co istotne, to poparcie nie ogranicza się wyłącznie do wyborców centrowych czy liberalnych -deklarują je również osoby sympatyzujące z ugrupowaniami skrajnie prawicowymi, m.in. w Polsce, Niemczech i we Francji.

Zmiana nastrojów widoczna jest także w samym Zjednoczonym Królestwie. Brytyjczycy coraz częściej wskazują, że brexit negatywnie wpłynął na ich codzienne życie. Wysokie ceny, spowolnienie gospodarcze oraz ograniczone perspektywy dla młodego pokolenia to najczęściej wymieniane konsekwencje decyzji sprzed dekady.

Rozczarowanie zamiast obiecanych korzyści

Charakterystyczne jest również to, że pytani o realne zyski płynące z opuszczenia Unii respondenci najczęściej nie potrafią wskazać żadnych konkretnych przykładów. Odpowiedzi w rodzaju „nie wiem” lub „brak korzyści” dominują nad pozytywnymi ocenami, co tylko pogłębia obraz społecznego rozczarowania.

Jednocześnie Europa nie daje sygnałów zamknięcia drzwi przed Londynem. W wielu państwach, zwłaszcza w Europie Północnej, poparcie dla ponownego włączenia Wielkiej Brytanii do wspólnoty sięga nawet trzech czwartych badanych. Również Brytyjczycy coraz częściej postrzegają Unię jako naturalnego partnera, a nie rywala, wskazując państwa UE jako kluczowych sojuszników politycznych i gospodarczych.

Eksperci podkreślają, że dekada po referendum przyniosła brutalną weryfikację brexitowych obietnic. Zamiast wzmocnienia pozycji międzynarodowej, Wielka Brytania znalazła się w trudniejszym położeniu, a rosnące poparcie dla zacieśnienia relacji z Brukselą pokazuje, że zarówno społeczeństwo, jak i Europa są gotowe na nowy rozdział we wzajemnych relacjach.

Źr.wPolsce24 za RMF24

 

Świat

Berlińska lewica i arabskie klany idą ramię w ramię. W Polsce chcą nam zgotować to samo?

opublikowano:
Niemieccy muzułmanie
Niemieccy muzułmanie (fot. shutterstock)
Niemiecka opinia publiczna przeżywa kolejny „szok”, który dla każdego trzeźwo myślącego obserwatora z zewnątrz od dawna był oczywistością. Dziennik „Bild” alarmuje o niebezpiecznie bliskich relacjach polityków Die Linke ze światem arabskiej przestępczości zorganizowanej. Niemcy obudzili się z ręką w nocniku – gdy przez lata ignorowano ostrzeżenia i hodowano równoległe społeczeństwa, dziś klanowi bossowie bez skrępowania świętują sukcesy wyborcze z lewicowymi elitami.
Świat

Niezwykłe znalezisko podczas remontu. Rzuci nowe światło na życie w starożytnym Imperium Rzymskim?

opublikowano:
pexels-guytoon-11056682
(fot. ilustracyjna Pexels)
Podczas remontu zabytkowego publicznego budynku w brytyjskim mieście Bath znaleziono liczne artefakty z czasów, kiedy Brytania była częścią Imperium Rzymskiego. Naukowcy liczą, że rzucą nowe światło na to, jak wyglądało życie na przedmieściach rzymskiego miasta.
Świat

Skrajna lewica wygrała wybory i zrobił się skandal. Mądry Niemiec po szkodzie?

opublikowano:
Elif Eralp, szefowa berlińskich struktur Die Linkie i kandydatka na burmistrza niemieckiej stolicy
Elif Eralp, szefowa berlińskich struktur Die Linkie i kandydatka na burmistrza niemieckiej stolicy (Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)
Zwycięstwo skrajnej lewicy w niemieckiej stolicy miało być przypieczętowaniem ideologicznego triumfu i pokazem siły „postępowego” Berlina. Tymczasem zamiast powagi i odpowiedzialności za państwo, berlińczycy zobaczyli festiwal skandali, roszczeniowości i towarzyskich powiązań ze skrajnymi środowiskami. Co ciekawe, na alarm biją dziś nie tylko konserwatyści, ale nawet lewicowa prasa. Czyli klasycznie – Niemiec mądry po szkodzie.
Świat

Kupowali głosy i wozili ludzi do urn? Gigantyczny skandal wyborczy uderza w szwedzką lewicę. W tle powiązania z muzułmańskimi gangami

opublikowano:
Wybory w Szwecji do powtórzenia?
Wybory w Szwecji do powtórzenia? (fot. shutterstock/x.com/PiotrPiotrowicz)
Szwedzki model demokracji zatrząsł się właśnie w posadach. Sekcja prokuratury ds. zwalczania korupcji wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie bezprecedensowych oszustw wyborczych w regionie Dalarna. Na celowniku śledczych znalazł się pochodzący z Somalii nowy parlamentarzysta Partii Lewicy. Zarzuty brzmią szokująco: zorganizowane dowożenie ludzi do lokali, wręczanie gotowych kart i jawne płacenie za głosy. W tle pojawiają się powiązania z przestępczością zorganizowaną, a na szali leży los całego szwedzkiego rządu.
Świat

83-latkę poddano eutanazji. Jej wnuczka jest przekonana, że kobieta nie wyraziła na to zgody

opublikowano:
pexels-tima-miroshnichenko-6010930
(fot. ilustracyjna Pexels)
83-letnia kobieta została poddana eutanazji w kanadyjskim domu opieki. Jej wnuczka twierdzi, że została zmanipulowana, a lekarze zignorowali to, że przed śmiercią się rozmyśliła.
Polska

Czarzasty opowiedział, jak wyglądała rzeczywistość przed UE: „Srałem w polu, bo nie było kibli". Cóż za riposta Millera!

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podzielił się ze słuchaczami swoim doświadczeniem defekacyjnym
Włodzimierz Czarzasty podzielił się ze słuchaczami swoim doświadczeniem defekacyjnym (fot. PAP/Art Service)
Włodzimierz Czarzasty podczas spotkania z wyborcami w Będzinie opowiadał o Polsce sprzed wstąpienia do Unii Europejskiej. Wspominając rodzinną podróż, zwrócił uwagę na problemy, z jakimi musiał się wówczas zmierzyć, w tym brak dostępu do toalet. Okazji do skomentowania słów marszałka Sejmu nie przepuścił jego były partyjny kolega, Leszek Miller.