NATO zareaguje po uderzeniu rosyjskiego drona? Rumunia nie wyklucza uruchomienia TEGO mechanizmu

W piątek rosyjski dron miał uderzyć w blok mieszkalny w Gałaczu, powodując eksplozję i pożar na jednym z wyższych pięter. W wyniku zdarzenia ranne zostały dwie osoby, a uszkodzeniu uległa część budynku. Rumuńskie władze wskazały, że bezzałogowiec naruszył przestrzeń powietrzną kraju, co miało miejsce podczas rosyjskich ataków przeprowadzonych na południu Ukrainy, tuż przy granicy z Rumunią.
Jak informuje „New York Times”, w związku z incydentem władze Rumunii analizują możliwość skorzystania z artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Przepis ten przewiduje konsultacje między państwami NATO w sytuacji, gdy jedno z nich uzna, że zagrożone jest jego bezpieczeństwo, niezależność polityczna lub integralność terytorialna.
Szefowa rumuńskiej dyplomacji Oana Toiu oceniła, że piątkowe zdarzenie może uzasadniać uruchomienie tego mechanizmu. Podkreśliła jednak, że ostateczna decyzja będzie wymagała rozmów z sojusznikami i wspólnej oceny sytuacji w ramach NATO.
Do sprawy odniósł się również prezydent Rumunii Nicusor Dan, który zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego i zapowiedział zdecydowane działania dyplomatyczne oraz polityczne przeciwko Rosji. Jednocześnie zaznaczył, że Bukareszt nie dopuści do przenoszenia skutków wojny na terytorium Rumunii, jak i jej obywateli.
Artykuł 4 NATO, do którego może odwołać się Rumunia, umożliwia zwołanie konsultacji sojuszniczych, ale nie oznacza automatycznie działań militarnych. Jak przypomina „New York Times”, mechanizm ten był uruchamiany jedynie kilkukrotnie w historii Sojuszu. Jednym z jego ostatnich użyć był m.in. dzień rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę w 2022 roku.
Źr.wPolsce24 za Polsat News











