Rumunia zazdrości nam Nawrockiego! Tak w Bukareszcie komentują decyzję w sprawie amerykańskich żołnierzy

Donald Trump uciął trwającą od kilkunastu dni dyskusję dotyczącą obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. Początkowa decyzja Pentagonu o wycofaniu części wojsk zaskoczyła opinię publiczną w naszym kraju, jednak, jak donoszą amerykańskie media, to właśnie interwencja przywódcy Stanów Zjednoczonych miała doprowadzić do zmiany decyzji.
Polscy politycy odtrąbili sukces
W Polsce niemal natychmiast strona rządowa odtrąbiła sukces. Szef MSWiA Marcin Kierwiński z miejsca przypisał zasługi m.in. swoim kolegom z MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, Cezaremu Tomczykowi, a nawet szefowi placówki w Waszyngtonie Bogdanowi Klichowi. Jedynie Donald Tusk w swoim wpisie oddał część zasług Karolowi Nawrockiemu.
Zresztą sam Donald Trump uznał dobre relacje z polskim prezydentem za główny powód zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w naszym kraju.
Rumuni zachwyceni relacjami Nawrockiego z Trumpem
Wątpliwości w tej sprawie nie mają również w Rumunii, gdzie decyzja Białego Domu spotkała się z wieloma komentarzami w tamtejszych mediach.
Portal Mediafax wprost pyta, czy na podobny gest może liczyć także Bukareszt, z zazdrością patrząc na świetne relacje, jakie łączą Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Autorzy materiału kontrastują to z pozycją obecnego lidera Rumunii, Nicusora Dana, który, choć ma zabiegać ze wszystkich sił o podobne względy w Waszyngtonie, czego przykładem jest jego uczestnictwo w Radzie Pokoju, wciąż nie doczekał się zdecydowanych ruchów ze strony amerykańskiej administracji.
Jako przykład podaje się m.in. brak zaplanowanej wizyty rumuńskiego przywódcy w Białym Domu, podczas gdy Karol Nawrocki zdążył już gościć w Waszyngtonie zarówno w trakcie kampanii wyborczej, jak i krótko po zaprzysiężeniu.
Do tej pory Rumunia nie została również włączona do grona państw objętych przez Stany Zjednoczone ruchem bezwizowym. Sam Donald Trump nie wziął także udziału w niedawnym szczycie B9 w Bukareszcie.
Polska od lat buduje swoją pozycję w Waszyngtonie
Za sukces dobrych relacji polsko-amerykańskich ma odpowiadać również dobrze dobrana strategia lobbingowa w Waszyngtonie. Mediafax wprost przyznaje, że Polacy od lat budują swoją pozycję w stolicy Stanów Zjednoczonych.
– Warszawa od lat buduje tę relację, angażując się w działania dyplomatyczne, rozwijając kontakty polityczne, dokonując zakupów wojskowych, stale utrzymując swoją obecność w amerykańskich kręgach bezpieczeństwa i (…) inwestując poważne środki w budowanie swoich wpływów – piszą rumuńscy dziennikarze.
I choć same rumuńskie media przyznają, że Bukareszt w ostatnim czasie zaczął obierać podobny kierunek, to jednak, w ich opinii, są to zbyt nieśmiałe próby. Dziennikarze wprost domagają się, aby ich rządzący podejmowali coraz odważniejsze decyzje w kontekście budowania wspólnych relacji rumuńsko-amerykańskich.
Źr. wPolsce24 za X/Kamil Całus











