Trump straszy 200-procentowymi cłami, Macron pisze SMS-a: „Mój przyjacielu…”

Trump zamieścił na swoim portalu społecznościowym obraz pokazujący treść wiadomości SMS, jaką otrzymał od Emmanuela Macrona, bez własnego komentarza.
Co napisał Macron?
„Mój przyjacielu, jesteśmy całkowicie tego samego zdania w sprawie Syrii. Możemy zrobić wielkie rzeczy w sprawie Iranu. Nie rozumiem, co robisz w sprawie Grenlandii” - pisze francuski prezydent. Po czym oferuje, że może zorganizować spotkanie przywódców G7 w Paryżu po zakończeniu wizyty Trumpa w Davos.
„Mogę zaprosić Ukraińców, Duńczyków, Syryjczyków i Rosjan na marginesie” - proponuje Macron. Zaprasza również Trumpa na kolację w Paryżu tego samego dnia.
Ani prezydent USA we wpisie, ani Macron w SMS-ie nie wyjaśnili idei spotkania G7 w tym gronie, Trump nie ustosunkował się też do zaproszenia francuskiego przywódcy.
Powołując się na źródło zbliżone do prezydenta Francji, agencja Reutera przekazała, że treść SMS-a od Macrona jest autentyczna.
Groźby Trumpa
Niedługo przed publikacją wiadomości od francuskiego przywódcy, Trump groził, że nałoży 200 proc. cła na francuskie wina i szampany. Tak zareagował na sceptyczne stanowisko Paryża dotyczące tworzonej przez niego Rady Pokoju. Jak podała agencja AFP, Francja nie chce na obecnym etapie udzielić pozytywnej odpowiedzi.
Na czele Rady Pokoju stanął osobiście Trump. W jej skład mają też wejść m.in.: sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik Waszyngtonu Steve Witkoff i zięć prezydenta USA Jared Kushner. Zaproszenia do udziału w radzie otrzymali przedstawiciele blisko 60 krajów. Wśród nich znalazły się m.in. Kanada, Rumunia, Włochy, Turcja, a także Rosja i Białoruś. Wśród zaproszonych jest też prezydent Polski Karol Nawrocki.
źr. wPolsce24 za PAP (z Waszyngtonu Oskar Górzyński)











