Szokująca propozycja Niemców. Europa powinna zbojkotować Mundial przez Trumpa?

Niemiecki tygodnik „Die Zeit” apeluje, by Europa rozważyła bojkot Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026, które odbędą się w USA, Kanadzie i Meksyku.
Według komentatora Fabiana Schelera, taki ruch mógłby być skuteczną presją polityczną na Donalda Trumpa, który w ostatnich tygodniach zapowiedział możliwość nałożenia nowych ceł na Unię Europejską oraz ponownie sugerował chęć „przejęcia” Grenlandii.
Bojkot jako sygnał siły Europy
„Europa musi zagrozić Donaldowi Trumpowi bojkotem mistrzostw świata w piłce nożnej” – pisze „Die Zeit”. Pomysł ten miał jako pierwszy wysunąć deputowany CDU Juergen Hardt, a redakcja tygodnika wzywa, by potraktować go poważnie.
Choć autor komentarza przyznaje, że szanse na zmianę kursu politycznego Trumpa są niewielkie, uważa, że samą groźbę bojkotu warto wykorzystać w tym „politycznie decydującym tygodniu”.
Mundial bez Europy? „Turniej bez znaczenia”
Według „Die Zeit”, futbol to dziedzina, w której Europa ma realną przewagę nad Stanami Zjednoczonymi.
„W futbolu panuje inny układ sił. Mundial bez Francji, Anglii czy Hiszpanii byłby pozbawiony sensu – jak futbol amerykański bez drużyn z USA” – ocenia Scheler.
Zdaniem niemieckiego tygodnika, bojkot mógłby uderzyć w ambicje i wizerunek Trumpa bardziej niż gospodarcze sankcje.
Wspólne działanie Europy i Ameryki Południowej
Publicysta podkreśla, że bojkot miałby sens tylko wtedy, gdyby Europa wystąpiła wspólnie – nie jako grupa pojedynczych państw, ale jako zjednoczona siła polityczna. „Działania Niemców, Francuzów czy Skandynawów osobno nie wystarczą” – ostrzega.
„Die Zeit” sugeruje także, że do rozmów o ewentualnym proteście warto zaprosić kraje Ameryki Południowej, co nadałoby groźbie globalny wymiar.
Historia bojkotów i zarzut hipokryzji
To nie pierwszy raz, gdy w Europie pojawiają się pomysły bojkotu mundialu.
Podobne głosy słychać było przed turniejami w Rosji i Katarze, jednak żadne z nich nie zakończyły się rzeczywistym działaniem.
Krytycy obecnych wezwań zarzucają ich autorom hipokryzję i przypominają, że to właśnie Stany Zjednoczone odegrały kluczową rolę w wyzwoleniu Europy spod faszyzmu i pozostają jej kluczowym sojusznikiem.
Scheler odpowiada pytaniem: „Czy większą hipokryzją nie byłoby udawanie, że wszystko jest tak jak dawniej?” i sugeruje, że Europa nie może milczeć wobec agresywnych zapowiedzi Trumpa.
źr. wPolsce24 za "Die Zeit"











