"Czy mężczyźni mogą zajść w ciążę"?! Boże, chroń nas przed takimi lekarzami...
Dr Verma, występująca jako świadek strony demokratycznej w sprawie bezpieczeństwa pigułek poronnych, podkreślała, że opiekuje się „pacjentami o różnych tożsamościach”. Przyznała jednocześnie, że zajmuje się kobietami w ciąży, jednak unikała jednoznacznego odniesienia się do kwestii biologii.
Początkowo pytanie zadał senator Ashley Moody z Florydy. Gdy lekarka nie udzieliła jasnej odpowiedzi, do rozmowy włączył się senator Josh Hawley z Missouri.
— Wahałam się, bo nie byłam pewna, dokąd zmierza ta rozmowa ani jaki jest jej cel — tłumaczyła dr Verma. — Opiekuję się pacjentami o różnych tożsamościach. Opiekuję się wieloma kobietami.
Hawley nie krył irytacji.
— Celem jest ustalenie biologicznej rzeczywistości — odpowiedział. — Przed chwilą mówiła pani, że nauka i dowody powinny decydować, a nie polityka. Więc spróbujmy się ich trzymać.
Lekarka ponownie nie odpowiedziała wprost. Stwierdziła, że pytania wymagające odpowiedzi „tak” lub „nie” są jej zdaniem „narzędziem politycznym” i służą polaryzacji debaty. Dodała, że zajmuje się również osobami, które „nie identyfikują się jako kobiety”.
Wówczas senator Hawley przeszedł do konkluzji.
— A tak na marginesie: to kobiety zachodzą w ciążę, a nie mężczyźni. Nie wiem, jak możemy traktować panią i pani twierdzenia o naukowości poważnie, skoro nie chce pani odpowiedzieć na to podstawowe pytanie. Myślałem, że to już dawno zostało ustalone.
W tle spór o pigułkę
Przesłuchanie dotyczyło bezpieczeństwa stosowania pigułek poronnych, w szczególności mifepristonu. Środowiska pro-life domagają się zaostrzenia badań nad bezpieczeństwem tego środka, wskazując na możliwe powikłania. Z kolei zwolennicy liberalnego podejścia do aborcji podnoszą, że mifepriston został uznany za bezpieczny w dziesiątkach badań i jest stosowany w USA od 2000 roku, m.in. także w leczeniu zespołu Cushinga.
Według Instytutu Guttmachera niemal dwie trzecie aborcji w USA przeprowadzanych jest dziś farmakologicznie. Sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr. oraz komisarz FDA Marty Makary zapowiedzieli ponowną analizę bezpieczeństwa mifepristonu.
W tle sporu pozostaje fakt, że żona senatora Hawleya, Erin Hawley, od lat jako prawniczka stoi na czele batalii prawnej przeciwko pigułce wczesnoporonnej.
Choć przesłuchanie miało dotyczyć leków i procedur medycznych, to jego najbardziej zapamiętanym momentem okazało się pytanie o elementarną biologię — oraz odpowiedź, której zabrakło.
źr. wPolsce24 za The New York Post











