Świat

Kumpel Tuska i von der Leyen jedzie świętować w Moskwie z Putinem. I kto tu jest prorosyjski?

opublikowano:
mid-epa12077582
Młodzi Rosjanie tańczą „Walca Zwycięstwa” w strojach z lat 40. XX wieku. Świętowanie w Moskwie już trwa (Fot.PAP/EPA/YURI KOCHETKOV)
Prezydent Serbii Aleksandar Vucić – ten sam, którego Donald Tusk nazwał w październiku 2024 roku przy okazji swojej wizyty w Belgradzie „kluczowym partnerem europejskim” i któremu po serbsku opowiadał o „europejskiej rodzinie” – 9 maja stanie na trybunach obok Władimira Putina, świętując Dzień Zwycięstwa w Moskwie.

Tak, to właśnie Vucić – gospodarz październikowej wizyty Tuska i zaraz po nim Ursuli von der Leyen, która również przyjechała do Belgradu z obietnicami „szybszej integracji z Unią”. Wtedy mówiono, że Serbia to „nieodzowna część europejskiego projektu”, mimo że od lat jest jednym z najbardziej prorosyjskich krajów w Europie.

W Belgradzie Tusk mówił z emfazą: „Rozszerzenie UE musi uwzględniać Serbię”, a różnice w spojrzeniu na Rosję nazwał czymś, co „dobrze rozumiemy”. Cóż, teraz te różnice Vucić pokaże całemu światu – u boku Putina, w dniu, który dla Kremla jest największym świętem państwowej propagandy.

Czyżby więc Donald Tusk, tak chętnie stręczący przeciwnikom politycznym "prorosyjskość", choćby za kontakty z Victorem Orbanem sam znalazł się po tej samej stronie stołu?  Oprócz Vucicia w Moskwie pojawi się jeszcze tylko jeden polityk europejski - premier Słowacji Robert Fico. Wizyta Orbana nie jest przewidziana. 

źr. wPolsce24 

Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Polska

Czego boi się Tusk? Koalicjanci wezwani na dywanik

opublikowano:
Donald Tusk wezwał koalicjantów. Miał złe oczy
Donald Tusk wezwał koalicjantów (fot. wPolsce24)
To był wyjątkowo nerwowy dzień dla rządu Donalda Tuska. Premier, w obawie o lojalność swoich partnerów i spadające poparcie, wezwał liderów koalicji "na dywanik". W tle trwa kryzys dyplomatyczny wywołany obroną Włodzimierza Czarzastego, a minister Katarzyna Kotula wieszczy wycofanie wojsk amerykańskich z Polski.
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.