Świat

Donald Trump prorosyjski? Poczytajcie sobie proklemowskich blogerów!

opublikowano:
mid-epa11958141_2
Po naprawieniu stosunków USA z Ukrainą dojście do porozumienia z Rosją wydaje się być dla administracji Trumpa dużo trudniejsze. Na zdjęciu fasada amerykańskiej ambasady w Moskwie (Fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY)
Propozycja 30-dniowego zawieszenia broni w wojnie na Ukrainie, którą Stany Zjednoczone przedstawiły po rozmowach w Arabii Saudyjskiej i którą poparł Kijów, spotkała się z ostrą krytyką ze strony rosyjskich zwolenników wojny. Prowojenni rosyjscy blogerzy wojskowi i korespondenci określili ją jako „pułapkę” oraz próbę zapewnienia Ukrainie czasu na wzmocnienie sił zbrojnych.

Podczas gdy Kreml oświadczył w środę, że czeka na szczegóły amerykańskiej propozycji, prorosyjscy komentatorzy są przekonani, że Rosja powinna ją odrzucić, zwłaszcza gdy jej wojska odnoszą sukcesy na froncie.

Trump zastawił na nas pułapkę

„Pierwsza kwestia: 30 dni to absolutnie nieistotny okres, potrzebny Ukrainie, a nie Rosji, do uzupełnienia strat i przygotowania nowych linii obrony. Druga kwestia wynika z pierwszej. Amerykanie wznowią pomoc wojskową dla Ukrainy, którą Siły Zbrojne Ukrainy aktywnie wykorzystają do umocnienia pozycji i przygotowania nowych ataków” – napisał na kanale Telegram „Archangel of Special Forces”, śledzony przez ponad 1,1 mln użytkowników. „I pytanie: czy jest nam to potrzebne w sytuacji załamania się ukraińskiego frontu? Myślimy, że nie” – dodał.

Podobne stanowisko zajął bloger Boris Rozhin, obserwowany na Telegramie przez 866 tys. użytkowników. Stwierdził, że Ukraina podczas rozejmu symulowałaby negocjacje, aby zyskać czas na odbudowę armii i przyjęcie dostaw amerykańskiej broni. „Klasyczna pułapka… Potem znowu powiemy, że nas oszukali” – ocenił Rozhin.

W środę rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że odzyskało kontrolę nad pięcioma wioskami, które wcześniej znajdowały się pod kontrolą ukraińską w obwodzie kurskim. Rosyjskie media państwowe i prorosyjscy blogerzy wojskowi opublikowali również nagrania z podnoszenia rosyjskiej flagi w Sudży – miejscowości, którą Kijów kontrolował od sierpnia ubiegłego roku.

„Włóżcie sobie te inicjatywy pokojowe w d.... W zeszłym roku daliśmy wam warunki zawieszenia broni. Odpowiedzieliście inwazją. Wiadomość odebraliśmy” – napisał korespondent wojenny Aleksander Kots, nawiązując do doniesień o negocjacjach deeskalacyjnych między Ukrainą a Rosją, które miały miejsce przed ofensywą Kijowa w obwodzie kurskim.

Żadnych korzyści dla Rosji

Podobne zdanie ma „Alex Parker Returns”, śledzony przez 244 tys. użytkowników. „Co zawieszenie broni da Rosji? Nic. Co da 30 dni Ukrainie? Stabilizację frontu, zwłaszcza w rejonie Pokrowska (obwód doniecki) i w regionie kurskim” – napisał.

Z kolei Aleksiej Żiwow, prowadzący kanał „Zhivov Z”, wyraził nadzieję, że Rosja nie zgodzi się na proponowany rozejm. „Waszyngton wznawia wsparcie wojskowe dla Sił Zbrojnych Ukrainy, otwarcie potwierdzając swój udział w wojnie przeciwko Rosji” – zauważył Żiwow. „Po co Rosji ta przerwa? Nie jest to jasne. Mam nadzieję, że się na to nie zgodzimy” – dodał.

Te głosy świadczą o jednym - w Rosji, w przeciwieństwie do egzaltowanych ekspertów z zachodniej Europy, nie dostrzegają w Donaldzie Trumpie rzekomej prorosyjskości.

źr. wPolsce24 za "The Moscow Times"

Polityka

"Fort Trump" w Polsce? Kosiniak-Kamysz nie widzi problemu

opublikowano:
władysław kosiniak kamysz
fot. PAP/Paweł Supernak
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że nie ma problemu z nazwaniem potencjalnej stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce "Fort Trump". Zapewnił także, że nie będzie problemu ze znalezieniem nowego terminu odwołanego w zeszłym tygodniu jego spotkania z szefem Pentagonu Petem Hegsethem.
Świat

Niemcy mają poważny problem. Od pożaru lasu zapaliły im się złoża węgla

opublikowano:
pożar
(fot. LMBV.de\Pexels)
Pożar lasu w niemieckiej Turyngii spowodował zapalenie się podziemnych złóż węgla brunatnego. Strażacy walczą z płomieniami od miesięcy, ale akcja gaśnicza potrwa jeszcze długo – a mieszkańcy okolicznych miejscowości już teraz narzekają na smród i problemy z oddychaniem.
Świat

Wysłał koledze obrazek, który stworzyła AI. Teraz grozi mu za to wieloletnie więzienie

opublikowano:
pexels-kindelmedia-8566467
(fot. ilustracyjna Pexels)
Mężczyzna wysłał swojemu koledze stworzony przy pomocy sztucznej inteligencji obrazek, który przedstawiał krokodyla w popularnym zbiorniku wodnym. Wywołał tym alarm, a teraz grozi mu za to wieloletnie więzienie.
Świat

Macki Kremla sięgają za ocean - zabójcy Putina w USA! Kasparow cudem uniknął śmierci

opublikowano:
Ilustracja przedstawiająca Władimira Putina siedzącego przy stole z motywem szachownicy. W tle widoczna jest mapa świata z czerwonymi liniami symbolizującymi globalne wpływy Rosji, połączenie z USA oraz sylwetki Kremla i Waszyngtonu
Macki Kremla sięgają za ocean. Putin i sprawa planowanych zamachów na rosyjskich dysydentów (fot.PAP/EPA graf. AI)
Rosyjska machina terroru nie cofa się przed niczym. Jak wynika z aktu oskarżenia amerykańskiej prokuratury, moskiewskie służby przygotowywały zamachy na czołowych rosyjskich dysydentów bezpośrednio na terytorium Stanów Zjednoczonych oraz na Litwie. Głównym celem siatki powiązanej z FSB był m.in. arcymistrz i zaciekły krytyk reżimu Garry Kasparow oraz były deputowany Ilja Ponomariow. W sprawę zaangażowano zwerbowanych najemników z Ameryki Łacińskiej.
Świat

Eksplozja rosyjskiego drona blisko granicy z Ukrainą

opublikowano:
e5d737559d644d49ac16a0a4c7c47943
Dron firmy DJI / autor: commons.wikimedia.org/Bwag/CC BY-SA 4.0
W przestrzeń powietrzną Mołdawii wleciał w środę rano dron, a następnie spadł i eksplodował w pobliżu wsi Hirbova (Hyrbowiec) w rejonie Anenii Noi na wschodzie kraju. Wykryto również drugiego drona, który już opuścił przestrzeń powietrzną Mołdawii – poinformowały władze. Nie ma informacji o poszkodowanych.
Świat

Mroczna przeszłość kandydatki na burmistrza Berlina. Wspierała lewackich ekstremistów, a teraz chce zlikwidować kontrwywiad

opublikowano:
Elif Eralp ma rządzić Berlinem
Elif Eralp ma rządzić Berlinem (fot. pixabay/print screen YouTube)
Im więcej czasu mija od tryumfu skrajnie lewicowej partii Die Linke w lokalnych wyborach w Berlinie, tym więcej szokujących spraw wychodzi na jaw. Dziennikarze zaczynają prześwietlać przeszłość prominentnych polityków i łapią się za głowy. Najnowsze odkrycie to kandydatka na burmistrza Berlina Elif Eralp: okazało się, że jeszcze do niedawna należała do radykalnej organizacji „Czerwona Pomoc”, którą niemiecki kontrwywiad uważa za „największą i jedną z najważniejszych grup ekstremizmu lewicowego”.