Świat

Cepeda czy pro-Amerykańska prawica – w którą stronę pójdzie Kolumbia? Wybory, które mogą zmienić kurs

opublikowano:
Panorama miasta Bogoty w Kolumbii z widokiem na gęsto zabudowane osiedla i wysokie budynki na tle gór. Fotografia ilustruje kontekst wyborów prezydenckich w Kolumbii, w których kandydaci walczą o kierunek polityki kraju wobec USA i lewicowego kursu Cepedy.
Bogota, Kolumbia (fot. pixbay)
Kolumbijczycy w niedzielę przystąpili do pierwszej tury wyborów prezydenckich, które mogą zadecydować o kierunku polityki kraju wobec przemytu narkotyków, bezpieczeństwa wewnętrznego oraz relacji międzynarodowych. Wybory te postrzegane są jako referendum nad dziesięcioletnią polityką pokojową odchodzącego prezydenta Gustavo Petro, który próbował zakończyć dekady konfliktu zbrojnego z grupami paramilitarnymi i rebeliantami.

Głównym kandydatem lewicowym jest Iván Cepeda, który otrzymał poparcie Petro i deklaruje kontynuację polityki „totalnego pokoju”. Cepeda opowiada się za negocjacjami z grupami zbrojnymi, które są powiązane z handlem narkotykami, choć procesy pokojowe wielokrotnie napotykały na przeszkody, a przemoc w kraju narasta.

Prawicowo-konserwatywni kandydaci Abelardo de la Espriella i Paloma Valencia postawili na zdecydowany, siłowy, kurs wobec gangów narkotykowych i odbudowę bliskiej współpracy wojskowej z USA. W ubiegłym tygodniu de la Espriella pojawił się na wiecu w Medellín za kuloodporną szybą, co pokazuje, jak niebezpieczna i napięta jest sytuacja polityczna w kraju. W zeszłym roku jeden z kandydatów został zastrzelony podczas kampanii, co podkreśla dramatyczny charakter rywalizacji politycznej w Kolumbii.

Sondaże wskazują, że Cepeda cieszy się największym poparciem, ale żadnemu z kandydatów nie uda się zdobyć większości w pierwszej turze. Druga tura została zaplanowana na 21 czerwca, co oznacza, że polityczne napięcia mogą się jeszcze pogłębić.

Bezpieczeństwo wewnętrzne i wyzwania związane z narkotykami

Kolumbia od lat zmaga się z przemysłem narkotykowym i przemocą zbrojną. W ostatnich latach administracja Petro przejęła rekordowe ilości kokainy, ale produkcja, według raportów ONZ, nadal rośnie. Prezydent był krytykowany przez Donalda Trumpa za niewystarczające działania w ograniczaniu eksportu kokainy do USA, a sam Trump w ostrych słowach groził nawet interwencją wojskową w Kolumbii. Pomimo tego współpraca antynarkotykowa między oboma krajami była kontynuowana, a spotkanie Petro-Trump w Białym Domu w lutym 2026 r. wskazuje na poprawę stosunków dyplomatycznych.

Cepeda deklaruje, że Kolumbia nie powinna być „państwem wasalnym” wobec USA, jednocześnie utrzymując współpracę w walce z przestępczością zorganizowaną. Z kolei de la Espriella i Valencia chcą wzmocnić więzi wojskowe z Ameryką i stosować bardziej zdecydowane podejście wobec gangów narkotykowych, co ich zdaniem przywróci krajowi stabilność.

Kontekst humanitarny i polityczny

Raport Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża wskazuje, że w ciągu ostatniej dekady to w zeszłym roku konflikt zbrojny najbardziej dotknął ludność cywilną. Kampania wyborcza odbywa się w cieniu przemocy, co wymaga od przyszłego prezydenta umiejętnego balansowania między bezpieczeństwem a kontynuacją procesu pokojowego, który pozostaje kruchy i niepewny. Wybory te mają również szerokie implikacje międzynarodowe. Wynik głosowania może wpłynąć na relacje Kolumbii z USA i innymi państwami regionu, określając kierunek polityki zagranicznej oraz podejście do współpracy w zakresie walki z narkotykami. 

Co po wyborach?

Decyzja wyborców będzie miała znaczenie nie tylko dla kierunku polityki wewnętrznej Kolumbii, ale także dla stabilności regionu. Jeśli Cepeda wygra, kraj będzie kontynuował lewicową politykę Petro, która stawia na negocjacje i ograniczanie przemocy poprzez dyplomację z grupami zbrojnymi. Zwycięstwo de la Esprielli lub Valencii oznaczałoby zwrot ku twardej polityce bezpieczeństwa i ścisłej współpracy wojskowej z USA.

źr. wPolsce24 za BBC/Guardian

 

 

Świat

Kto uderzył w kluczowy ropociąg? Świat drży o ceny ropy po tajemniczych atakach

opublikowano:
Ropociąg zamknięto w ramach środków ostrożności - informują saudyjskie media
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Arabia Saudyjska wstrzymała pracę strategicznego ropociągu Wschód-Zachód. To efekt ataków, do których doszło w czwartek w rejonie Rijadu i Medyny. Zamknięty ropociąg przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód i w ostatnich miesiącach stał się alternatywą w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym szlakiem państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy do portów nad Morzem Czerwonym.
Świat

Miał startować w wyborach prezydenckich. Teraz ma zarzuty o korupcję

opublikowano:
Sąd wszczął dochodzenie w sprawie Flavio Bolsonaro, syna byłego prezydenta
Sąd wszczął dochodzenie w sprawie Flavio Bolsonaro, syna byłego prezydenta
Sąd Najwyższy w Brazylii wszczął w lipcu dochodzenie w sprawie senatora Flavio Bolsonaro, syna byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, w związku z zarzutami korupcji i prania brudnych pieniędzy – poinformowała w piątek agencja Reutera, powołując się na dokument sądowy.
Świat

Koniec podwójnego życia. Sztabki złota i intymne nagrania pogrążyły opata

opublikowano:
Buddyjski mnich przed tajską świątynią, sztabki złota, gotówka i policyjne śledztwo
Afera wokół tajskiego klasztoru połączyła zarzuty dotyczące ogromnego majątku, sprzeniewierzonych datków i obyczajowego skandalu (graf. AI)
Trzy proste zasady: zero majątku, zero luksusu i absolutny celibat. Tyle w teorii. W praktyce – luksusowe rezydencje, miliony w sztabkach złota i pikantne nagrania na stole w jadalni. Tajlandią wstrząsnął gigantyczny skandal obyczajowo-finansowy. Główną rolę gra w nim szanowany do niedawna opat XIV-wiecznej świątyni, który zamiast drogi do oświecenia wybrał drogę do bajecznego bogactwa i uciech cielesnych.
Świat

Niemcy płaczą nad stratami po sankcjach na Rosję. Chodzi o miliardy euro

opublikowano:
Gaz płynący z Rosji do Niemiec napędzał oba kraje
Gaz płynący z Rosji do Niemiec napędzał oba kraje (fot. shutterstock)
Przez lata politycy z Berlina protekcjonalnie pouczali Europę Środkową, w tym Polskę, na temat „pragmatyzmu” we współpracy gospodarczej z Moskwą. Ostrzeżenia Warszawy przed Nord Stream, uzależnieniem energetycznym i imperialnymi ambicjami Władimira Putina zbywano nad Sprewą machnięciem ręki lub oskarżeniami o „rusofobię”. Dziś niemiecki establishment sam musi zmierzyć się z kosztami własnej ślepoty.
Świat

Miała staranować porwany samolot własnym F-16. Pilot dostała rozkaz samobójczej misji

opublikowano:
Nieuzbrojony F-16 miał staranować samolot przejęty przez terrorystów. To była samobójcza misja, życie pilotów uratowali bohaterscy pasażerowie
Nieuzbrojony F-16 miał staranować samolot przejęty przez terrorystów. To była samobójcza misja, życie pilotów uratowali bohaterscy pasażerowie (Fot. Pixabay)
11 września 2001 roku Heather Penney, wówczas porucznik Air National Guard, otrzymała rozkaz zestrzelenia jednego z porwanych samolotów zmierzających w kierunku Waszyngtonu. Jej F-16 nie był jednak uzbrojony w rakiety. Jeśli chciała wykonać zadanie, pozostawało jej jedno rozwiązanie – uderzyć własnym myśliwcem w porwaną maszynę.
Świat

Armia botów Putina uderza w Europę. Szwecja bije na alarm

opublikowano:
Szwecja ostrzega Europę: Fabryki trolli uderzają w kluczowe wybory
Prezydent Rosji Władimir Putin. Szwedzkie służby alarmują, że sterowana z Moskwy armia botów nasila operacje dezinformacyjne przed wyborami w Niemczech i Francji (fot. PAP/EPA)
Rosyjskie kampanie dezinformacyjne omijają zbliżające się wybory w Szwecji, skupiając się na większych graczach w Europie — alarmuje Magnus Hjort, szef szwedzkiej Agencji Obrony Psychologicznej (MPF). Moskwa koncentruje swoje siły na nadchodzących wyborach regionalnych w Niemczech oraz kampanii prezydenckiej we Francji, gdzie na sukcesy liczą ugrupowania skrajnie prawicowe, przychylniejsze Kremlowi.