To już plaga. Nowa epidemia na kolejnym statku wycieczkowym. Co najmniej 50 chorych, jedna osoba nie żyje

Ostatnio głośno było o pojawieniu się hantawirusa na pokładzie statku wycieczkowego. Jego pasażerowie zostali niedawno ewakuowani. W tym samym czasie kolejnego wirusa odkryto na statku wycieczkowym Carribean Princess. Tym razem pojawił się tam norowirus.
To grupa wirusów, która powoduje wirusowe zakażenie przewodu pokarmowego. Objawami infekcji są nudności, wymioty, biegunka o ból brzucha. Zwykle jest to tylko nieprzyjemna przypadłość, ale u małych dzieci, seniorów i osób o obniżonej odporności może być śmiertelnie niebezpieczna.
Jak informuje agencja AFP, teraz norowirusa odkryto na kolejnym statku wycieczkowym, należącym do firmy Ambassador Cruise Line. Na jego pokładzie znajduje się ok. 1200 pasażerów, w większości obywateli Wielkiej Brytanii i Irlandii i ok. 500 członków załogi.
CZYTAJ TAKŻE:
Na statku, na którym odkryto wirusa, są też Polacy! "Monitorujemy sytuację"
Świat patrzy na dramat na morzu. A na czele statku z wirusem... stoi Polak!
Jak informuje AFP, statek wypłynął z Szetlandów 6 maja. Po drodze zatrzymał się w Belfaście, Liverpoolu i Breście, a we wtorek wieczorem dotarł do Bordeaux. Stamtąd miał płynąć do Hiszpanii.
Tak się jednak na razie nie stanie. Na pokładzie odkryto bowiem norowirusa. Jedna osoba, 90-letnia kobieta, zmarła z powodu infekcji właśnie. Przedstawiciele francuskiej służby zdrowia ujawnili, że ok. 50 osób wykazuje już objawy zakażenia. Statek na chwilę obecną stoi w porcie, a pasażerom i załodze zabroniono zejścia na ląd. Na razie nie wiadomo, co będzie z nimi dalej.
źr. wPolsce24 za France24











