Na statku wykryto przypadki hantawirusa, a konkretnie jego odmianę Andes, występującą w Ameryce Południowej. To rzadki, ale niebezpieczny patogen, który w wyjątkowych przypadkach może przenosić się także między ludźmi.
Z informacji przekazanych przez Światowa Organizacja Zdrowia wynika, że:
- potwierdzono pięć zakażeń,
- podejrzewa się kolejne przypadki,
- trzy osoby zmarły.
Na pokładzie znajduje się około 150 osób z 23 krajów.
Statek odcięty od świata
Wycieczkowiec wypłynął 1 kwietnia z Ushuaia, jednego z najbardziej na południe położonych miast świata. Obecnie jednostka znajduje się w rejonie Republika Zielonego Przylądka, gdzie pasażerowie pozostają pod ścisłym nadzorem.
Jak podkreślają służby, sytuacja jest monitorowana, a na pokładzie obowiązują procedury medyczne – różne dla osób z objawami i bez nich.
Reakcja polskiego MSZ
Do sprawy odniósł się również rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór.
– „Jesteśmy gotowi udzielić wsparcia. Pragnę jednak zaznaczyć, że według posiadanej wiedzy nasz obywatel nie wymaga wsparcia medycznego. Jest on także członkiem załogi i opuszczenie przez niego pokładu musi być ustalone z armatorem” – przekazał.
Dodał także, że stan wszystkich osób na statku jest na bieżąco kontrolowany.
Kontrowersje wokół pierwszych decyzji
Według relacji tureckiego youtubera Ruhi Çeneta, który przebywał na pokładzie, początkowo nie wdrożono natychmiastowych środków ostrożności. Operator statku – Oceanwide Expeditions – tłumaczy jednak, że w chwili pierwszego zgonu nie było żadnych przesłanek wskazujących na obecność wirusa.
„Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie wszystkich pasażerów i załogi jest naszym najwyższym priorytetem” – zapewniono w oficjalnym komunikacie.
Doświadczony kapitan w centrum wydarzeń
W centrum tej globalnej historii znajduje się Jan Dobrogowski – doświadczony marynarz i pilot lodowy, który od lat operuje w najtrudniejszych warunkach świata.
Jego kariera obejmuje:
- dowodzenie legendarnym żaglowcem „Zawisza Czarny” już w wieku 26 lat,
- prowadzenie statków wiertniczych z załogą liczącą ponad 180 osób,
- rejsy w Arktyce i Antarktydzie jako pilot lodowy,
- udział w dramatycznej akcji ratunkowej w 2020 roku, gdy po pożarze na statku badawczym w ekstremalnych warunkach doprowadził jednostkę bezpiecznie do portu w Perth.
To kapitan z doświadczeniem w sytuacjach granicznych – od sztormów po awarie w lodach polarnych.
Polak na pierwszej linii globalnego kryzysu
Obecna sytuacja na MV Hondius to jedno z najgłośniejszych wydarzeń ostatnich dni w światowych mediach. W centrum tej historii – obok zagrożenia epidemiologicznego – znalazł się Polak, który odpowiada za bezpieczeństwo całej jednostki.
To pokazuje nie tylko skalę wyzwań, ale też rolę, jaką polscy specjaliści odgrywają dziś w najbardziej wymagających obszarach świata.
źr. wPolsce24 za BBC.com/zawodowy-kapitan-jachtowy.pl