Świat

Kobieta i jej synek niemal zginęli w wypadku samochodu elektrycznego. Przez oszczędności na bezpieczeństwie?

opublikowano:
Tesla
(fot. zrzut ekranu z X\Pixabay)
Mieszkająca w teksańskim Houston kobieta twierdzi, że system wspomagania prowadzenia w jej Tesli doprowadził do wypadku, w którym mogła zginąć razem ze swoim rocznym synkiem. Domaga się teraz miliona dolarów odszkodowania.

Justine Saint Amour była właścicielką samochodu Tesla Cybertruck. Jej pojazd był wyposażony w system Full Self-Driving (FSD) – zaawansowany system wspomagania prowadzenia. Założyciel Tesli Elon Musk wielokrotnie sugerował, że jest on tak zaawansowany, że wyposażone w niego samochody mogą w praktyce prowadzić się same – i wymagają, by kierowca trzymał ręce na kierownicy tylko z powodu przepisów. 

Zamiast skręcić - pojechał prosto

W swoim pozwie Saint Amour twierdzi, że w sierpniu zeszłego roku ten system doprowadził do poważnego wypadku. Był włączony, gdy jechała po jednym z wiaduktów w Houston. Wiadukt był zakończony skrzyżowaniem w kształcie litery Y. Kobieta spodziewała się, że pojazd zwolni i skręci w prawo. Ten jednak miał przyspieszyć i skręcił zbyt słabo, przez co uderzył w betonową barierę.

Kobieta twierdzi, że w ostatniej chwili wyłączyła FSD i przejęła kontrolę nad samochodem, ale było już zbyt późno, by zapobiec wypadkowi.

Saint Amour odniosła w tym wypadku poważne obrażenia prawego ramienia, pleców i szyi. Naciągnęła sobie też ścięgna i uszkodziła nerwy w prawej dłoni, czego efekty odczuwa do dzisiaj.

Co gorsza w samochodzie był także jej roczny synek, ale na szczęście nie odniósł obrażeń. Jej adwokat zauważył, że gdyby bariera nie wytrzymała, to spadliby na znajdującą się pod tym wiaduktem autostradę, co mogłoby zakończyć się dla nich tragicznie.

Tesla oszczędza na bezpieczeństwie? 

W swoim pozwie kobieta twierdzi, że Tesla kłamała o możliwościach tego systemu i zaprojektowała go w sposób, który naraża użytkowników na niebezpieczeństwo. Domaga się miliona dolarów odszkodowania.

Jej adwokat powiedział, że Tesla dla oszczędności oparła ten system o tanie kamery, a nie LiDar – technologię skanowania laserowego, która tworzy trójwymiarowy obraz otoczenia poprzez wysyłanie krótkich impulsów świetlnych i mierzenie czasu, w jakim powrócą do źródła. Zwrócił uwagę, że takich systemów używa konkurencja, a sami inżynierowie Tesli je rekomendowali na etapie projektowania tego samochodu.

 Jego zdaniem Tesla nie zadbała także o system awaryjnego hamowania i alarmowania kierowcy, że coś poszło nie tak i musi natychmiast przejąć kontrolę. Jego kancelaria napisała w oświadczeniu, że tego wypadku można było by uniknąć, gdyby Tesla nie szukała oszczędności na bezpieczeństwie.

Nie takie mądre samochody

To już kolejny taki incydent. Jakiś czas temu sąd uznał, że Tesla jest częściowo odpowiedzialna za śmierć 22-latki, która wpadła pod samochód jadący z włączonym systemem FSD. Nakazał wypłacenie jej rodzinie 243 mln dolarów odszkodowania.

W zeszłym roku zajmująca się bezpieczeństwem drogowym agencja HTSA rozpoczęła też śeldztwo po tym, gdy Tesla z tym systemem uderzyła w idącego poboczem seniora. Wstępnie śledczy ustalili, że jej kamera została oślepiona przez słońce.

W 2022 roku kalifornijski Departament Pojazdów Silnikowych (DMV) pozwał też Teslę do sądu, bo zdaniem jego urzędników fałszywie sugeruje, że jej pojazdy z systemami wspomagania prowadzenia potrafią prowadzić się same. Ostatecznie do procesu nie doszło, bo firma Elona Muska zdecydowała się na wprowadzenie odpowiednich zmian w nazwach systemów i materiałach promocyjnych.

źr. wPolsce24 za Futurism, Austin Statesman

Świat

Donald Tusk: nikt mnie nie ogra w UE. Premier Estonii: to Niemcy nie chciały Tuska na spotkaniu o Ukrainie

opublikowano:
mid-epa11666748
Spotkanie przywódców z Bidenem bez Tuska (fot. PAP EPA/CHRIS EMIL JANSSEN)
Jeszcze rok temu Donald Tusk utyskiwał, że Polska pod rządami PiS-u nie ma silnego głosu na forum europejskim. Zapewniał, że jego nikt w Europie nie ogra. Tymczasem okazuje się, że Niemcy, na które od lat lider PO stawia, nie tylko nie lekceważą naszego premiera przerzucając nam uchodźców, to jeszcze blokują możliwość jego udziału w spotkaniu z sekretarzem obrony USA.
Świat

Donald Trump szukał pracy w barze szybkiej obsługi. Stanął przy frytkownicy

opublikowano:
mid-epa11667793
Donald Trump smażył frytki (PAP/EPA/NICK HAGEN)
Donald Trump odwiedził w niedzielę restaurację popularnej sieci na przedmieściach Filadelfii, gdzie smażył frytki i obsługiwał kasę drive-thru.
Świat

Strefa Starcia wróciła! Gorące polityczne show na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
strefa
Strefa Starcia na antenie wPolsce24 (fot. Fratria)
Strefa Starcia wróciła na antenę telewizji wPolsce24. Redaktor Michał Adamczyk i jego goście omówili najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia w Polsce i na świecie. Nie brakowało emocji.
Świat

Chińscy astronauci wrócili na ziemię. Spędzili w kosmosie pół roku

opublikowano:
mid-epa11700209
Pekin nie ukrywa swoich kosmicznych ambicji (fot. PAP/EPA/XINHUA / LI ZHIPENG)
Chiński program kosmiczny znacząco przyspieszył. Chińczycy chcą do połowy stulecia zostać światowym liderem w podboju kosmosu.
Świat

Izraelscy kibice zaatakowani po meczu w Amsterdamie. Natychmiastowa reakcja Netanjahu

opublikowano:
mid-epa11709346
Izrael wysyła do Amsterdamu samoloty, którymi obywatele będą mogli wrócić do kraju. (fot.PAP/EPA/VLN Nieuws)
62 osoby zostały zatrzymane w związku z atakiem na grupę izraelskich kibiców, którzy dopingowali swoją drużynę na meczu w Amsterdamie. Służby odeskortowały fanów Maccabi Tel Awiw do hotelu, a do sprawy odniósł się już premier Izraela, który przekazał, że samoloty są w drodze do Holandii, skąd mają zabrać m.in. rannych obywateli.
Świat

Orze jak może? Artysta, który tworzy traktorem i pługiem. A za płótno ma pole

opublikowano:
videoframe_14924
Jego dzieła zawsze fascynują, choć portfolio jest... kontrowersyjne. Włoski artysta krajobrazu Dario Gambarin tworzy za pomocą... traktora z podczepionym pługiem. Tym razem wyorał logo Jubileuszowego Roku 2025, jakie wcześniej zaprezentował Watykan.