Świat

Sypią się kary na europosłów z partii Tuska i PSL, którzy nie chcieli bronić Ursuli von der Leyen. Taka "demokracja"...

opublikowano:
Ursula von der Leyen obroniła stanowisko. A jak ktoś z partii EPL ma złe zdanie o jej pracy i tak musiał ją poprzeć pod groźbą kar
Ursula von der Leyen obroniła stanowisko. A jak ktoś z partii EPL ma złe zdanie o jej pracy i tak musiał ją poprzeć pod groźbą kar (Fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)
Europejska Partia Ludowa – największa frakcja w Parlamencie Europejskim – pokazała, jak w praktyce wygląda wewnętrzna „demokracja” w jej szeregach. Ponad dziesięciu europosłów EPP zostało ukaranych za to, że nie poparli Ursuli von der Leyen w głosowaniu nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej. Przypomnijmy, że na czele EPL stał przez kilka lat Donald Tusk, a w PE do tego ugrupowania należą europosłowie z KO i PSL.

Sankcje wprowadzono zaledwie dwa dni przed głosowaniem w Strasburgu, po cichu zmieniając wewnętrzne zasady frakcji. Oficjalny powód? „Brak lojalności” wobec kierownictwa EPP i przewodniczącej Komisji Europejskiej.

Wniosek o wotum nieufności złożyła prawicowa grupa Patrioci dla Europy. Ostatecznie został on odrzucony znaczną większością głosów, ale dla europosłów EPL, którzy nie zagłosowali zgodnie z linią partyjną, konsekwencje były natychmiastowe.

Kary za myślenie inaczej

Ukarani europosłowie przez najbliższe sześć miesięcy stracą:

  • prawo do bycia sprawozdawcami i kontrsprawozdawcami,
  • możliwość reprezentowania frakcji na forum plenarnym,
  • wpływ na prace nad nowymi projektami legislacyjnymi i pozalegislacyjnymi.

Nie tracą formalnie mandatów ani funkcji, które już pełnią, ale w praktyce zostają zepchnięci na polityczny margines.

Najwięcej ukaranych pochodzi z Węgier – aż siedmiu europosłów partii TISZA, kierowanej przez Petera Magyara, który marzy o odebraniu władzy Viktorowi Orbanowi. Co istotne, przedstawiciele tej formacji w ogóle nie wzięli udziału w głosowaniu, uznając je za politycznie toksyczne na krajowym podwórku. Zwyczajnie wyborcy TISZY na Węgrzech źle odebraliby obronę von der Leyen. Ale mimo tych argumentów sam Peter Magyar również znalazł się na liście ukaranych.

Nie tylko Węgrzy

Sankcje objęły także:

  • Jessikę van Leeuwen z holenderskiego Ruchu Rolników-Obywateli – jedyną europosłankę EPL, która zagłosowała za wotum nieufności,
  • Sandera Smita z tej samej partii – za wstrzymanie się od głosu,
  • dwóch Słoweńców z partii Janeza Janšy: Milana Zvera (wstrzymanie się) i Branko Grimsa (brak udziału w głosowaniu),
  • dwóch rumuńskich europosłów reprezentujących mniejszość węgierską: Vincze Loránta i Iuliu Winklera.

Zver i Grims opublikowali w mediach społecznościowych e-maile od przewodniczącego frakcji EPL Jeroena Lenaersa, informujące ich o nałożonych karach. Lenaers odmówił komentarza, podobnie jak rzecznik frakcji, zasłaniając się „wewnętrznymi sprawami”.

A Polska? Głosowanie „karnie i bez wahań”

Na tym tle szczególnie wyraźnie widać postawę polskich europosłów z KO, PSL i Lewicy, którzy bez wyjątku poparli Ursulę von der Leyen. Bez wstrzymań, bez nieobecności, bez publicznych wątpliwości.

Gdy w EPP karze się europosłów za samą próbę niezależności, polska delegacja liberalno-lewicowa nie miała żadnych problemów z dyscypliną. Głosowanie przebiegło dokładnie tak, jak oczekiwało tego kierownictwo europejskiej większości.

Sprawa rodzi pytania nie tylko o realny pluralizm w Parlamencie Europejskim, ale też o to, jaką wartość ma dziś hasło „demokracji” w unijnych instytucjach, skoro brak poparcia dla jednej osoby skutkuje politycznym wykluczeniem.

źr. wPolsce24 za Euroactiv.com

Świat

Tysiące rolników w Strasburgu! Protestują przeciwko umowie UE–Mercosur. Wśród nich Polacy

opublikowano:
Rolnicy z całej Europy, w tym z Polski, protestują w Strasburgu z setkami traktorów w pobliżu Parlamentu Europejskiego, sprzeciwiając się umowie handlowej UE–Mercosur, która ich zdaniem zagraża europejskiemu rolnictwu.
(fot. EPA/YOAN VALAT Dostawca: PAP/EPA)
Tysiące rolników z całej Europy, w tym również z Polski, protestują w Strasburgu przeciwko podpisanej przez Komisję Europejską umowie handlowej z państwami Ameryki Południowej (Mercosur). W demonstracji, która potrwa dwa dni, uczestniczy kilkaset traktorów zaparkowanych w pobliżu siedziby Parlamentu Europejskiego. Protestujący zarzucają Brukseli, że porozumienie zagraża europejskiemu rolnictwu i otwiera unijny rynek na tańsze produkty z Ameryki Południowej.
Świat

Dlaczego Macron wystąpił w Davos w ciemnych okularach? Zaskakująca hipoteza znanego chirurga

opublikowano:
Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas sesji plenarnej na Światowym Forum Ekonomicznym (WEF) w Davos 20 stycznia 2026 r. Wydarzenie pod hasłem „Duch dialogu” gromadzi liderów biznesu, nauki i polityki do 23 stycznia. Zdjęcie: EPA/GIAN EHRENZELLER.
(fot. EPA/GIAN EHRENZELLER)
Emmanuel Macron zmaga się z niegroźnym, ale bardzo widowiskowym wylewem krwi do oka, który eksperci opisują jako klasyczną podspojówkową wylewkę – stan, który może mieć związek zarówno z urazem (np. uderzeniem), jak i zupełnie błahymi przyczynami, jak kaszel czy tarcie oka. Brytyjski chirurg okulista uspokaja jednak, że zmiana wygląda na powierzchowną i nie zagraża wzrokowi francuskiego prezydenta. Sugeruje jednak, że sprawa może mieć drugie dno!
Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.