"Jedyna osoba, której Trump nie chce obrazić". Karol III spróbuje naprawić stosunki z USA

Z tego tekstu dowiesz się:
- Rozpoczyna się czterodniowa wizyta państwowa króla Karola III w USA, uznawana za jedną z najtrudniejszych w historii relacji brytyjsko-amerykańskich.
- Stosunki USA–Wielka Brytania są napięte m.in. z powodu sporów o archipelag Czagos, politykę wobec Iranu i brak wsparcia militarnego Londynu.
- Kluczowym momentem wizyty będzie przemówienie Karola III w Kongresie – może ono wpłynąć na przyszłość relacji obu państw.
- Program obejmuje spotkania z Donaldem Trumpem, wizyty w Nowym Jorku (rocznica zamachów WTC) oraz udział w obchodach 250-lecia USA.
- Eksperci wskazują, że monarcha spróbuje złagodzić napięcia i odbudować strategiczne partnerstwo.
- Wizycie towarzyszą kontrowersje: sprawa Epsteina, kwestie bezpieczeństwa po zamachu na Trumpa oraz brak spotkania z księciem Harrym.
- Komentatorzy podkreślają, że od dyplomacji Karola III może zależeć przyszłość „specjalnych relacji” między USA a Wielką Brytanią.
Wielka Brytania jest jednym z najbliższych i najważniejszych sojuszników USA, ale stosunki między oboma państwami są ostatnio napięte. Prezydent USA Donald Trump ostro krytykował np. plan lewicowego premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, by oddać Mauritiusowi archipelag Czagos, na którym znajduje się kluczowa amerykańsko-brytyjska baza Diego Garcia – chociaż wcześniej strona amerykańska się na to zgodziła.
Jego gniew wzbudził również fakt, że Brytyjczycy nie pozwolili mu na skorzystanie ze swoich baz do ataku na Iran i nie wysłali wojska do pomocy w odblokowaniu cieśniny Ormuz.
Spędzą w USA cztery dni
Rozpoczynająca się dzisiaj wizyta króla Karola III i jego małżonki królowej Kamili potrwa aż cztery dni. Zostaną przyjęci przez Trumpa i pierwszą damę na nieformalnej herbatce, bez obecności prasy. Formalne części tej wizyty będą podobne do wizyty Trumpa w Wielkiej Brytanii i obejmą m.in. prezentację wojska. Zaplanowano także spotkanie dwustronne króla z prezydentem i królowej z Melanią Trump. Karol III jako drugi brytyjski monarcha w historii, po swojej matce Elżbiecie II, wygłosi przemówienie przed Kongresem, a także w trakcie oficjalnego obiadu.
Po złożeniu wieńca ku czci poległych żołnierzy, para królewska uda się do Nowego Jorku. Tam spotka się z rodzinami ofiar i ratownikami z zamachu na World Trade Center – w tym roku przypada 25-ta rocznica. Spotkają się także z biznesmenami i przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego. Wizytę zakończą w Wirginii, gdzie wezmą udział w plenerowej imprezie z okazji 250 lat istnienia USA.
Ma naprawić stosunki
Brytyjscy komentatorzy są przekonani, że głównym celem wizyty Karola będzie próba poprawienia stosunków z najważniejszym sojusznikiem. Historyk polityki Anthony Seldon powiedział dziennikowi "Guardian", że będzie to najtrudniejsza wizyta od czasów, kiedy król Jerzy VI spotkał się z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem, aby przekonywać go, żeby USA dołączyły do II wojny. Zauważył przy tym, że już w przeszłości między oboma państwami dochodziło do napięć i fascynujące będzie obserwowanie, jak monarcha to rozegra. Jego zdaniem Karol jest prawdopodobnie jedyną osobą na świecie, której Trump nie chce obrazić.
Prezydent USA, którego matka urodziła się w Szkocji, wiele razy wyrażał sympatię dla brytyjskiej rodziny królewskiej.
Wizyta pary królewskiej ma miejsce po kolejnym nieudanym zamachu na Trumpa, co obudziło obawy Brytyjczyków o bezpieczeństwo ich monarchy. Darren Jones, główny sekretarz premiera Starmera powiedział BBC, że w niedzielę odbyły się kolejne rozmowy w tym temacie. Zapytany o to, czy to oznacza wzmocnienie środków bezpieczeństwa, stwierdził jedynie, że będą odpowiednie do zagrożenia.
Wiele uwagi komentatorzy poświęcają przemówieniu monarchy przez oboma izbami Kongresu. Będzie nadawane przez wiele telewizji na całym świecie i obejrzą je miliony osób. Jak zauważa "Guardian", w swoim przemówieniu w 1991 roku królowa Elżbieta II mówiła m.in. o tym, jak Europa może stać się bardziej otwarta i liberalna, albo jak ważna jest bogata różnorodność etniczna i kulturalna obu państw, ale takie słowa nie zostałyby raczej ciepło przyjęte przez Trumpa. Wszyscy są zgodni, że od tego przemówienia wiele zależy, więc monarcha musi postępować ostrożnie.
Wizyta w cieniu Epsteina
Nad tą wizytą wisi też cień afery Epsteina. Brat monarchy Andrzej był dobrym znajomym przestępcy zaangażowanym w jego proceder, przez co Karol pozbawił go wszystkich funkcji, nawet tytułu książęcego.
Premier Starmer zmaga się również z skandalem dotyczącym nominowania przyjaciela Epsteina na stanowisko ambasadora w USA. Przed wizytą kongresman Ro Khanna i siostra nieżyjącej już Virginii Giuffre, najbardziej znanej ofiary Epsteina, wzywały królewską parę – szczególnie Kamilę – do spotkania z ofiarami. Pałac powiedział jednak, że takie spotkanie nie będzie miało miejsca – oficjalnie dlatego, że mogłoby zaszkodzić toczącym się postępowaniom sądowym.
Rodzina królewska nie spotka się także z księciem Harrym, który mieszka z żoną w Kalifornii. Nie jest tajemnicą, że są oni skonfliktowani z powodu kontrowersyjnych wywiadów, jakich Harry udzielał mediom i decyzji, by wycofać się z życia rodziny królewskiej i przenieść do USA. Jak zauważa "Guardian", pałac trzyma teraz kciuki, by nie udzielił w trakcie wizyty ojca kolejnego wywiadu, w którym opowiedziałby o swoim dzieciństwie.
źr. wPolsce24 za "Guardian", CBC











