Iran ujawnił nazwisko nowego najwyższego przywódcy

Ali Chamenei został najwyższym przywódcą Iranu po śmierci Ruhollaha Chomejniego w 1989 roku. Podczas obecnej wojny został wyeliminowany, wraz z częścią rodziny, już w pierwszym izraelskim nalocie. Zadanie wybrania jego następcy spadło na liczące 88 członków Zgromadzenie Ekspertów, irański odpowiednik senatu.
Szara eminencja
W niedzielę Zgromadzenie Ekspertów poinformowało, że wybrało nowego najwyższego przywódcę. Początkowo jednak nie zdradziło jego nazwiska. Od początku pojawiały się jednak informacje, że zostanie nim syn Chameneiego. W niedzielę wieczorem potwierdzono oficjalnie, że został wybrany zdecydowaną przewagą głosów.
Dotychczas Modżtaba Chamenei prowadził raczej prywatne życie. Nigdy nie zajmował oficjalnego stanowiska w rządzie, nie udzielał wywiadów i nie wygłaszał przemówień. Od lat krążyły jednak plotki, że ma ogromne wpływy w teherańskim reżymie. Po raz pierwszy zrobiło się o nim głośno w 2005 roku, kiedy w wyborach prezydenckich zwyciężył twardogłowy Mahmud Ahmadineżad. Jego rywal, Mahdi Karrubi, oskarżył go w liście otwartym o wpływanie na ten wybór poprzez Korpus Strażników Rewolucji, który miał przekazywać pieniądze grupom religijnym celem wsparcia jego kandydatury. Cztery lata później, gdy Ahmadineżad uzyskał reelekcję, te oskarżenia znów się pojawiły. Gdy w Iranie wybuchła fala protestów, niektórzy ich uczestnicy skandowali wymierzone w niego hasła.
Będzie kontynuował politykę ojca
W opinii ekspertów od Iranu jego wybór, na który miał nalegać Korpus, to gwarancja, że politycznie w tym kraju nic się nie zmieni. Modżtaba politycznie jest równie radykalny co jego ojciec, a pod niektórymi względami dużo bardziej. Jest np. gorącym zwolennikiem zbudowania przez Iran bomby atomowej. Jego ojciec rzekomo wydał fatwę, w której sprzeciwiał się pozyskaniu broni atomowej, chociaż nie powstrzymało to ostatecznie Iranu przed próbą jej zbudowania.
Pytaniem pozostaje jak długo Chamenei utrzyma się na tym stanowisku. Donald Trump już wcześniej powiedział, że jego kandydatura jest dla niego nieakceptowalna. Izrael z kolei oświadczył, że każdy nowy najwyższy przywódca będzie dla nich celem. Już wcześniej dokonali nalotu na Chameneiego, ale wyszedł z niego z lekkimi obrażeniami.
źr. wPolsce24 za Guardian, BBC











