Świat

Biden ostrzegł Iran, że próba zamordowania Trumpa będzie uznana za wypowiedzenie wojny

opublikowano:
mid-epa11661542 (1)
Biden ostrzegł, że próba zamachu na Trumpa będzie miała poważne konsekwencje (fot. PAP/EPA/WILL OLIVER)
Prezydent Joe Biden miał ostrzec Iran przed próbą zamachu na Donalda Trumpa. Powiedział reżymowi w Teheranie, że zostanie to potraktowane jako wypowiedzenie wojny.

3 stycznia 2020 roku Ghasem Solejmani spotkał się na lotnisku w Bagdadzie z przedstawicielami wspieranych przez Iran islamskich milicji. Był dowódcą Sił Ghods, elitarnej jednostki będącej częścią Korpusu Strażników Rewolucji. Powszechnie uznawano go za drugą najbardziej wpływową osobę w Iranie, która odpowiadała tylko przed ajatollahem.

W trakcie spotkania Amerykanie przypuścili atak przy pomocy drona. Oprócz niego w nalocie zginęło dziewięciu innych terrorystów, w tym zastępca dowódcy Sił Mobilizacji Ludowej i dowódca Kata'ib Hezbollahu. 

Zabić prezydenta 

Jego śmierć oburzyła reżym w Teheranie, który niemal natychmiast ogłosił, że się zemści. To, że Donald Trump odszedł z Białego Domu, nie uspokoiło sytuacji. W sierpniu amerykańskie służby aresztowały obywatela Pakistanu, który miał szukać mordercy na zlecenie, który zabiłby Trumpa i innych amerykańskich polityków. Ujawniono, że miał bliskie związki z irańskimi służbami. Pod koniec września sztab Trumpa ujawnił też, że wywiad przekazał mu konkretne ostrzeżenie przed irańskim planem zabicia jego i byłych członków jego administracji. 

Portal Politico kilka dni temu informował, że Irańczycy mają spis osób powiązanych z amerykańską administracją, które chcą zamordować. Rzecznik Narodowej Rady Bezpieczeństwa Sean Savett powiedział, że rząd Bidena traktuje to zagrożenie jako sprawę bezpieczeństwa narodowego o najwyższym priorytecie. „To jest wyjątkowo poważne” - dodał zastępca prokuratora generalnego ds. bezpieczeństwa narodowego Matt Olsen - „Iran wyraził się bardzo jasno, że są zdeterminowani, by zemścić się na byłych urzędnikach za atak na Solejmaniego”.

Tylko spróbujcie

Agencja Reuters informuje, że teraz Biden ostrzegł Teheran, że próba zamachu na Trumpa będzie miała bardzo poważne konsekwencje.

Według informacji, do których dotarli dziennikarze agencji, wysoko postawieni członkowie administracji USA, na polecenie Bidena, ostrzegli irański rząd, że ten ma zrezygnować z planów zamachu na Trumpa i jego ludzi. Powiedziano im, że jeśli tylko spróbują zabić Trumpa lub innego obywatela USA, to Waszyngton uzna to za wypowiedzenie wojny. 

Trump przeżył już dwie, a być może trzy próby zamachu na swoje życie. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, że miały one jakiekolwiek związki z Iranem. On sam namawiał administrację Bidena, żeby ta postawiła Teheranowi ultimatum.

„Gdybym był prezydentem, to powiedziałbym grożącemu państwu, w tym wypadku Iranowi, że jeśli zrobią coś by skrzywdzić tę osobę, to rozwalimy wam największe miasta i cały kraj na kawałki” - powiedział Trump. 


Równocześnie sztab Trumpa żądał od Białego Domu dodatkowej ochrony dla byłego prezydenta. Chcieli m.in. więcej ograniczeń w lotach nad jego wiecami i rezydencjami, dodatkowych pieniędzy dla Secret Service i lokalnych agencji policyjnych, które go chronią oraz więcej pojazdów opancerzonych, których zwykle używa urzędujący prezydent. Chcieli także, by Trumpa chroniły samoloty wojskowe.

Biden powiedział w piątek dziennikarzom, że chętnie się na to zgodzi, „o ile Trump nie poprosi o F-15”.

„Widzicie, powiedziałem departamentowi, by dał mu wszystko, czego potrzebuje – jakby był urzędującym prezydentem. Dajcie mu wszystko, czego potrzebuje” - stwierdził Biden.

Już raz poszli na wojnę. 

Mało znanym faktem jest to, że USA i Iran poszły już raz na wojnę – i nie skończyło się to dobrze dla Iranu. Podczas wojny Iranu z Irakiem obie strony atakowały nawzajem swoje tankowce. W 1986 roku USA dokonały interwencji, wysyłając flotę do ochrony tankowców z Kuwejtu. 14 kwietnia 1988 roku chroniąca je fregata USS Samuel B. Roberts wpłynęła na minę, którą Iran zostawił w wodach międzynarodowych. Mimo bardzo poważnych uszkodzeń, w tym pękniętej stępki, załodze udało się ją uratować i doprowadzić do portu. Cudem nikt nie zginął. 


Prezydent Ronald Reagan postanowił, że nie puści tego ajatollahom płazem. Cztery dni później rozpoczęła się operacja Modliszka.

Amerykańskie siły w jeden dzień zniszczyły dwie platformy wiertnicze, które były używane przez Korpus Strażników Rewolucji, zatopiły irańską fregatę i poważnie uszkodziły drugą. Zatopiły też kanonierkę, trzy szybkie kutry i uszkodziły jeden myśliwiec. Amerykanie stracili jeden helikopter, który rozbił się z nieznanych do dziś przyczyn, i dwóch lotników. Była to największa akcja US Navy od czasu drugiej wojny światowej i zmusiła Iran do podpisania zawieszenia broni z Irakiem po ośmiu latach wojny.

źr. wPolsce24 za Reuters, Politico 

 

Świat

"Maluch" leżał na dnie przez 50 lat. W środku znaleziono ludzkie kości

opublikowano:
Wrak samochodu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Niski poziom wody w Renie odsłonił zagadkę sprzed kilkudziesięciu lat. Niemieccy strażacy natrafili przy pochylni do wodowania łodzi na zatopiony wrak Fiata 126. Gdy pojazd wydobyto na brzeg, wewnątrz dokonano makabrycznego odkrycia – w środku znajdowały się ludzkie kości.
Polityka

"Zagrożone karą śmierci". Prezes PiS bez ogródek o Tusku!

opublikowano:
mid-26a07353
Prezes PiS Jarosław Kaczyński. PAP/Paweł Supernak
Premier Donald Tusk mógłby mieć znacznie poważniejsze zmartwienia niż status persona non grata w Waszyngtonie? Na taką możliwość zwrócił uwagę prezes PiS Jarosław Kaczyński, przypominając oskarżenia Tuska pod adresem amerykańskiego przywódcy i jakie mogłyby być konsekwencje.
Polityka

"Fort Trump". Dziennikarz „Trójki” straszy Amerykanami?!

opublikowano:
Żołnierz i wpis o bazie USA w Polsce
Amerykański żołnierz i wpis Pawła Sałka. Fot. Fratria
W tej mrocznej wizji brakowało jeszcze tylko Donalda Trumpa zrzucającego stonkę! Trudno bowiem inaczej podsumować wywód Rocha Kowalskiego z radiowej "Trójki" w likwidacji, który podczas rozmowy z posłem PiS Pawłem Sałkiem ubolewał na „uzależnienie” Polski od Amerykanów. Żarty żartami, jednak – jak zauważył polityk opozycji – dziennikarz próbował kwestionować stałą obecność wojsk USA w Polsce.
Świat

Broń wymierzona w żołnierzy NATO i zuchwały sabotaż. Brutalny atak na granicy z Białorusią

opublikowano:
795583342_1531360615690151_8946292778452713854_n
Agresywna prowokacja Mińska na granicy. Łotwa przedłuża operację „Wilkołak” (fot. Latvijas armija)
Wojna hybrydowa prowadzona przez Kreml i Mińsk wkracza na nowy poziom? Na granicy łotewsko-białoruskiej doszło do wyjątkowo agresywnego incydentu: grupa uzbrojonych, zamaskowanych mężczyzn siłą próbowała wepchnąć nielegalnych migrantów na terytorium Unii Europejskiej, bezpośrednio grożąc łotewskim żołnierzom. Napastnicy dopuścili się także aktu dywersji, kradnąc kamery monitoringu. Ryga odpowiada przedłużeniem zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej „Wilkołak”.
Polityka

Trump, Tusk i Nawrocki. W tym sondażu prezydent z wynikiem 0,9 proc.

opublikowano:
Dystrybutory paliwa na stacji Orlen
Dystrybutory paliwa na stacji Orlen/Fot. Fratria
64,8 proc. ankietowanych uważa, że to prezydent USA Donald Trump jest odpowiedzialny za wysokie ceny paliw. Rząd Donalda Tuska wskazało 25,2 proc. badanych, a prezydenta Karola Nawrockiego 0,9 proc. - wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”.
Publicystyka

Tusk knuje intrygę, by zablokować Fort Trump. Dokładnie tak jak w 2008!

opublikowano:
Tusk pap
Nie ma nic przypadkowego w insynuacji rzuconej wczoraj przez Donalda Tuska na temat rozmowy prezydenta Trumpa z szefem MON. Dlaczego wraca do niej dopiero kilka miesięcy później, sugerując ingerencję Stanów Zjednoczonych w wewnętrzne sprawy Polski? Czemu mają służyć te sugestie? Odsunięciu decyzji rządu o uruchomieniu stałych baz NATO, która trzeba podjąć jeszcze w październiku. Zgoda na poziomie prezydenckim zapadła. Jest gotowość Amerykanów. Tusk robi wszystko, by to udaremnić. Już raz to zresztą zrobił. Za poprzednich rządów zablokował powstanie tarczy antyrakietowej i ten sam manewr chce powtórzyć dzisiaj. W tym samym czasie premier Litwy, odpowiedzialnie kierując krajem w obliczu zagrożenia, zabiega u Donalda Trumpa o jego żołnierzy.