Granat zaszyty w ciele poległego żołnierza. Rosyjskie barbarzyństwo nie zna granic

Eksperci medycyny sądowej musieli natychmiast przerwać pracę i ewakuować kostnicę, gdyż w każdej chwili mogło dojść do eksplozji. Na miejsce wezwano saperów. Granat znaleziono dopiero podczas rozcinania kończyny poległego żołnierza.
To zdarzenie wstrząsnęło ukraińskimi specjalistami. Dotąd materiały wybuchowe znajdowano w ubraniach przekazywanych ciał, ale nigdy bezpośrednio w samym ciele.
Wojna prowadzona metodami barbarzyńców
Tego typu praktyki nie mają nic wspólnego z zasadami cywilizowanej wojny. Nawet w najkrwawszych konfliktach obowiązywała elementarna zasada: szacunek dla ciał poległych. Rosyjska armia kolejny raz pokazuje jednak, że nie uznaje żadnych norm.
Podkładanie materiałów wybuchowych pod ciała poległych lub wykorzystywanie ich jako pułapek było już wcześniej odnotowywane przez ukraińskich żołnierzy i obserwatorów wojny. W niektórych przypadkach granaty były umieszczane pod zwłokami tak, aby eksplodowały w momencie ich podniesienia.
Takie działania mają jeden cel: zabić lub okaleczyć tych, którzy próbują zabrać poległych z pola walki – lekarzy, ratowników, wolontariuszy i żołnierzy.
Metody rodem z najciemniejszych kart historii
Historia zna niestety podobne przykłady brutalności. Podczas II wojny światowej armie totalitarnych reżimów – zarówno hitlerowskich Niemiec, jak i stalinowskiego Związku Sowieckiego – stosowały metody mające zastraszyć przeciwnika i złamać morale poprzez skrajne okrucieństwo.
Dziś, ponad 80 lat później, rosyjska armia powraca do tych samych barbarzyńskich praktyk. Ukrywanie granatu w ciele poległego żołnierza jest aktem, który trudno nazwać inaczej niż zbezczeszczeniem zwłok i cyniczną pułapką śmierci.
To również pogwałcenie elementarnych zasad prawa wojennego i humanitarnego, które nakazują godne traktowanie poległych i umożliwienie ich identyfikacji oraz pochówku.
Rosyjska wojna przeciw cywilizacji
Od początku inwazji na Ukrainę świat widział już wiele przykładów brutalności rosyjskiej armii: masowe groby cywilów, zaminowane domy, pułapki ukrywane w zabawkach czy sprzęcie domowym.
Teraz dochodzi do tego kolejny, szczególnie wstrząsający przykład.
Granat ukryty w ciele poległego żołnierza pokazuje coś więcej niż tylko okrucieństwo wojny. Pokazuje mentalność agresora, który nie respektuje żadnych granic – ani moralnych, ani cywilizacyjnych.
Dla wielu obserwatorów jest to kolejny dowód, że Rosja prowadzi nie tylko wojnę o terytorium, ale również wojnę przeciw podstawowym zasadom cywilizacji europejskiej czy nawet chrześcijańskiej. Czy prawosławni duchowni błogosławiący rosyjskich żołnierzy wiedzą, że służą nie Bogu a Szatanowi?
źr. wPolsce24 za suspilne.media











