Ameryka pójdzie na wojnę z Rosją? Ujawniono szczegóły gwarancji bezpieczeństwa

Ukraina negocjuje obecnie porozumienie pokojowe z Rosją. Chce jednak, by sojusznicy dali jej gwarancje bezpieczeństwa, bo obawia się, że Rosjanie będą łamać zawieszenie broni. Ma ku temu istotne powody – kremlowski reżym wielokrotnie łamał porozumienia i zawieszenia broni między aneksją Krymu i wybuchem pełnoskalowej wojny. Na razie oficjalnie nie ujawniono szczegółów tych gwarancji, ale prezydent Zełenski twierdził wcześniej, że przypominają art. 5 NATO.
Trzy fazy odpowiedzi
Teraz dziennik Financial Times ujawnił te gwarancje. Jego źródła twierdzą, że plan odpowiedzi ma trzy fazy, które odbędą się w ciągu trzech dni po poważnym naruszeniu przez Rosję porozumienia pokojowego. Pierwsza faza przewiduje, że w ciągu pierwszych 24 godzin sojusznicy Ukrainy podejmą działania dyplomatyczne.
Jeżeli to nie podziała, to do akcji wejdą siły zbrojne tzw. koalicji chętnych. Tak nazywa się nieformalną koalicję, w skład której wchodzi wiele państw UE, a także Wielka Brytania, Norwegia i Turca. Niektóre z jej państw członkowskich zadeklarowały już, że wyślą na Ukrainę swoich żołnierzy, których zadaniem będzie pilnowanie przestrzegania porozumienia pokojowego. Jeśli i ta faza nie pomoże, w ciągu maksymalnie 72 godzin nastąpi skoordynowana odpowiedź zbrojna, w której wezmą też udział siły zbrojne USA.
Według źródeł dziennika przedstawiciele Ukrainy, USA i europejskich sojuszników rozmawiali o tym planie w grudniu w Paryżu. Kolejne rozmowy, między doradcami ds. bezpieczeństwa państw koalicji chętnych, odbyły się 3 stycznia w Kijowie. Zełenski miał też pytać Trumpa, co USA mogą zapewnić w ramach tych gwarancji, gdy spotkał się z nim w grudniu w Mar-a-Lago. Po spotkaniu w Kijowie sojusznicy Ukrainy twierdzili, że USA zapewnią wsparcie wywiadowcze i logistyczne, a strona amerykańska zadeklarowała, że pomoże monitorować linię frontu. W zeszłym tygodniu Zełenski ujawnił także, że częścią tych gwarancji jest amerykańskie wsparcie sprzętowe i szkoleniowe dla utrzymania liczącej 800 tys. żołnierzy ukraińskiej armii.
Nie wiadomo, kiedy gwarancje zostaną podpisane
Na razie nie wiadomo jednak, kiedy zostaną podpisane konkretne dokumenty. Zełenski już w styczniu deklarował, że gwarancje bezpieczeństwa są w stu procentach gotowe. FT informuje, że chciałby je podpisać przed czwartą rocznicą rosyjskiej agresji, 24 lutego. Jego zdaniem da mu to przewagę w negocjacjach z Rosją – ale administracja Trumpa sugeruje, że ich podpisanie będzie możliwe dopiero wtedy, gdy Ukraina zgodzi się na porozumienie pokojowe. Zełenski nie ukrywa, że mu się to nie podoba.
Pytaniem pozostaje też to, czy Rosjanie w ogóle zgodzą się na porozumienie. Na razie nie wykazali żadnej skłonności do kompromisu, a do tego przez cały czas atakują ukraińskie miasta i infrastrukturę i zabijają cywilów. Putin twierdził wprost, że jest gotowy walczyć, aż osiągnie swoje cele. Rosja deklaruje także, że nie zgodzi się na jakiekolwiek zawieszenie broni przed podpisaniem kompleksowego porozumienia pokojowego – i odrzuca pomysł, że jego przestrzegania będą pilnować zachodnie siły zbrojne.
źr. wPolsce24 za Financial Times











