Świat

„Demokracja opacznie pojmowana”, bo decyzję podjął naród. Niemcy już się nie kryją

opublikowano:
Islandczycy nie chcą integracji z UE
Islandczycy nie chcą integracji z UE (fot. pixabay)
Islandczycy nie chcą wznawiać negocjacji z UE – swoją wolę wyrazili dobitnie. W sobotnim referendum 52,8 proc. Islandczyków wypowiedziało się przeciwko wznowieniu rozmów z UE na temat członkostwa we Wspólnocie. Decyzja ta jest szeroko komentowana. Swoje rozczarowanie wyrazili także Niemcy, którzy nie kryją niezadowolenia ze sceptycyzmu mieszkańców wyspy. Komentatorzy piszą wprost, że takie decyzje nie leżą w kompetencji wyborców. Przerzucanie tej odpowiedzialności na naród jest „opacznie pojmowaną demokracją” – dowodzą niemieccy publicyści.

Mieszkańcy Islandii podjęli kluczową decyzję o przyszłości swojego kraju. W ogólnokrajowym referendum odrzucili rządową propozycję wznowienia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Po przeliczeniu niemal wszystkich głosów (pochodzących z pięciu na sześć okręgów) przeciwnicy wznowienia negocjacji zdobyli 52,5 proc. poparcia. Zwolennicy integracji z UE musieli uznać porażkę, uzyskując 47,5 proc. głosów.

Europejski establishment nie może ukryć rozczarowania. Niezadowolenie panuje także wśród komentatorów z Niemiec. Ich prasa pełna jest analiz tego, co się wydarzyło na wyspie.

Brytyjski koszmar się powtórzył

„Brytyjskie referendum dotyczące UE było największym politycznym błędem popełnionym przez rząd państwa europejskiego w minionym dziesięcioleciu. Skutki głosowania nad Brexitem w 2016 r. były dalekosiężne i negatywne, zarówno gospodarczo, jak i społecznie. Brexit stał się tak odstraszającym przykładem, że wydawało się, iż żaden inny rząd nie będzie aż tak naiwny, żeby obciążać obywateli tak kompleksową decyzją. Czyż nie?” – przypomina dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. „A jednak islandzki rząd tak właśnie postąpił” – kontynuuje komentator gazety Michael Neudecker.

„Wynik głosowania jest porażką nie tylko islandzkiego rządu z premier Kristrun Frostadottir, lecz także całej Unii Europejskiej w odległej Brukseli” – wskazuje pisze, który uważa, że odpowiedzialność za decyzję o rozpoczęciu rozmów z UE powinni wziąć na siebie politycy – pani premier i rząd. Dlaczego? Bo – jak dowodzi - przerzucanie tej odpowiedzialności na naród jest „opacznie pojmowaną demokracją”.

Nieatrakcyjna UE

Nieco inną optykę prezentuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, który łaskawie pozwala obywatelom brać udział w referendach. Na początku przyznaje, że decyzja o przystąpieniu do UE dla kraju, który chce chronić swoje rybołówstwo i rolnictwo, była „trudna, wymagająca wyważenia argumentów”.

„Oddanie decyzji w ręce narodu jest w ustroju demokratycznym słusznym wyjściem, które powinno zostać zaakceptowane, zarówno w Rejkiawiku, jak i w Brukseli” – zwraca uwagę komentator, który porażkę UE tłumaczy tym, że europejska integracja przestała być, niemal 70 lat po podpisaniu traktatów rzymskich, gwarancją sukcesu. Nigdy jeszcze siły sceptyczne wobec Europy nie były tak silne jak dzisiaj – w Parlamencie Europejskim i w krajach członkowskich. „W tym sensie wynik referendum w Islandii pasuje do tej sytuacji” – ocenił komentator „FAZ”.

Brukselo, do działań!

A komentatorka „Tageszeitung” apeluje do Brukseli o wzmożenie pracy nad PR. 

Według niej przeciwnicy integracji dysponowali dużymi funduszami i posługiwali się „nieuczciwymi metodami”. Donatorami miało być kilku najbogatszych przedsiębiorców, którzy uważają, że interesy prowadzone poza Unią przynoszą im większe zyski.

Zdaniem publicystki porażka w referendum powinna zmotywować Brukselę do pracy nad własną strategią PR. „Nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której ciągle jeszcze można tak łatwo, za pomocą nieprawdziwych informacji o UE, skłonić ludzi do jej odrzucenia” – czytamy w konkluzji komentarza w „TAZ”.

źr. wPolsce za PAP

 

Świat

Niespodziewany gość w bibliotece. Kamery nagrały, co wyprawiał na zapleczu!

opublikowano:
Biblioteka
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Niezwykłe zdarzenie w amerykańskiej bibliotece wprawiło personel w osłupienie. Do budynku niespodziewanie wkroczył niedźwiedź, który bez ociągania skierował się prosto do pokoju dla pracowników. Wizyta niespodziewanego gościa nabrała iście baśniowego charakteru.
Świat

Najsilniejsza wichura tej jesieni uderzy w Europę. Wiadomo, co z Polską

opublikowano:
Człowiek z parasolem na plaży
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Głęboki układ niskiego ciśnienia formujący się nad północnym Atlantykiem niesie ryzyko wystąpienia jednych z najsilniejszych wichur tej jesieni. Według prognoz porywy wiatru w Europie mogą osiągać nawet 120–150 km/h, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców oraz infrastruktury. Zjawisko to może odczuwalnie wpłynąć również na warunki pogodowe w Polsce.
Świat

Pilna decyzja Białego Domu! Trump nagle łagodzi sankcje wobec Rosji

opublikowano:
Donald Trump na tle flagi USA
Donald Trump podjął decyzję ws. sankcji na Rosję. (fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS)
Prezydent USA Donald Trump ogłosił decyzję o uchyleniu części ceł oraz sankcji nałożonych na Rosję i państwa importujące jej surowce energetyczne. W oficjalnym rozporządzeniu amerykański przywódca podkreślił, że krok ten jest uzasadniony wyższym celem i leży w bezpośrednim interesie narodowym Stanów Zjednoczonych.
Świat

Rosjanin wydał własną jednostkę. Został najbardziej zabójczym sabotażystą tej wojny

opublikowano:
Żołnierz
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Amerykański dziennik „Wall Street Journal” opisał historię rosyjskiego oficera łączności Lwa Stupnikowa, który podczas służby w rejonie Wuhłedaru w Donbasie nawiązał tajną współpracę z ukraińskim wywiadem. Wojskowy dostarczył Kijowowi kluczowe plany operacyjne oraz współrzędne własnej brygady, co doprowadziło do serii precyzyjnych uderzeń, w których zginęło ponad 300 rosyjskich żołnierzy.
Świat

Katowała i terroryzowała bezbronne maluchy w żłobku. Sąd... wypuszcza ją na wolność!

opublikowano:
Dzieci w żłobku miały być pod dobrą opieką
Dzieci w żłobku miały być pod dobrą opieką (fot. shutterstock)
Bicie pięściami w brzuch, wykręcanie rąk aż do zwichnięcia stawu, rozbijanie warg i groźby śmierci rzucane prosto w twarz przerażonym dzieciom. W monachijskim żłobku rozegrał się prawdziwy horror. Jednak finał przed tamtejszym wymiarem sprawiedliwości budzi równie wielkie oburzenie: 58-letnia oprawczyni usłyszała wyrok w zawieszeniu. Za kraty nie trafi.
Świat

„Matka wszystkich bomb” zniszczy podziemne bazy atomowe? Szokujące plany Pentagonu

opublikowano:
moaba
Niewyobrażalna siła uderzenia. Amerykanie szykują 10-tonowego kolosa na instalacje Teheranu! (fot. wikipedia/Shannon Collins)
Amerykańska armia przygotowała konkretne warianty uderzeń na strategiczne obiekty w Iranie, przewidujące zrzucenie najpotężniejszego konwencjonalnego ładunku w arsenale Stanów Zjednoczonych – bomby GBU-43/B MOAB, zwanej powszechnie „matką wszystkich bomb”. O szczegółach tajnych analiz Pentagonu poinformowały amerykańskie media, wskazując na podziemne kompleksy jądrowe reżimu w Teheranie.