Świat

Walczyli na nich także Polacy. Chcą wznowić produkcję legendarnego myśliwca

opublikowano:
Grupa brytyjskich entuzjastów chce wznowić produkcję legendarnego myśliwca Spitfire
(fot. zrzut ekranu z X)
Supermarine Spitfire to jeden z najsłynniejszych myśliwców II Wojny Światowej. Teraz brytyjska firma chce wznowić ich produkcję – ale tym razem będą służyć do rekreacji, a nie walki.

Spitfire był, obok Hawkera Hurricane, jednym z dwóch typów nowoczesnych myśliwców, które Królewskie Siły Powietrzne (RAF) przyjęły tuż przed wojną. Był ostatnim dziełem legendarnego projektanta R.J. Mitchella, który zmarł na raka wkrótce po oblocie prototypu.

Powrót legendy 

Napędzany silnikiem Rolls Royce Merlin i uzbrojony początkowo w osiem karabinów maszynowych myśliwiec zadebiutował bojowo nad Francją, ale sławę zyskał podczas Bitwy o Brytanię. Okazał się wielkim sukcesem i służył do końca wojny, a nawet już po niej. Był w tym czasie cały czas rozwijany, powstały aż 24 jego warianty, nie licząc wersji specjalistycznych. Łącznie w latach 1938-1948 wyprodukowano ich blisko 21 tysięcy i służyły w siłach powietrznych kilkunastu państw. Dziś powszechnie są uznawane za jeden z najlepszych myśliwców II Wojny Światowej.

Być może już wkrótce te myśliwce znów staną się częstym widokiem na niebie. Jak informują brytyjskie media, grupa entuzjastów chce zbudować jego replikę. Co więcej, chcą ją teraz wprowadzić do produkcji i sprzedawać jako zestaw do samodzielnej budowy, tzw. kit.

Nowoczesne materiały, stary pomysł 

Typ 433, jak nazwali swoją maszynę, został oparty o oryginalne plany. Jak informuje telewizja ITV, oparli się na koncepcji Spitfire'a, który miał być zbudowany nie z aluminium, a z materiału kompozytowego zwanego Gordon Aerolite. Supermarine zaprojektował go z obawy o braki aluminium, ale te się nie ziściły, więc został tylko na papierze. Jak zwracają uwagę twórcy jego nowego wcielenia, Spitfire z kompozytów jest bardziej praktyczny, bo jest odporny na warunki pogodowe i nie wymaga trzymania w hangarze. Ich samolot będzie miał też nowoczesny silnik i awionikę. Będzie także dwumiejscowy, chociaż nie przypomina pod tym względem prawdziwych dwumiejscowych Spitów – miejsce dla drugiego członka załogi umieścili tam, gdzie w prawdziwej maszynie były butle z tlenem i radiostacja, z zewnątrz trudno je dostrzec.

Co ciekawe, makietę ozdobili namalowaną na osłonie silnika polską szachownicą lotniczą. Wielu polskich asów latało Spitfire'ami podczas II Wojny Światowej, chociaż już po Bitwie o Brytanię. Chcą zaprezentować tę makietę na pokazach lotniczych i militarnych, by ocenić zainteresowanie i przyciągnąć inwestorów.

Czytaj także: 

Chcą, by legendarny myśliwiec z Bitwy o Wielką Brytanię odwiedził Polskę

"Jednoosobowe siły powietrzne". Niezwykła historia polskiego asa, który latał z Amerykanami

Dużo tańszy od oryginału 

Docelowo chcą, by ich maszyna trafiła do produkcji. Będzie sprzedawana entuzjastom do lotów rekreacyjnych. Jeremy Meedon, prezes firmy Great British Supermarine Ltd. zauważył, że mimo użycia nowoczesnych technologii, samolot, który chcą wprowadzić do produkcji, będzie miał najważniejsze wspólne cechy z oryginałem – takie jak osiągi czy wyważenie czy intuicyjny pilotaż. Dodał, że wiedzą, że apetyt na Spitfire'y jest duży ale ceny tych maszyn, które przetrwały do dziś w stanie lotnym, są zaporowe. Ich samolot, choć trudno uznać go za tani – szacują jego koszt na ok. 750 tys. funtów – jest znacznie tańszy, niż kosztujące miliony funtów oryginały. Dodał, że jego zdaniem grupa pilotów może się złożyć na niego, wspólnie go zbudować i wspólnie mim latać.

Także David Spencer Evans, były przewodniczący Spitfire Society i Spitfire Heritage Trust, który współpracuje w tym projekcie, jest przekonany, że mają szansę na sukces. Każdy pełnokrwisty Brytyjczyk ma jakieś uczucia do Spitfire'a. To coś pięknego. Każdy rozpoznaje Spitfire'a. To cudowna maszyna – powiedział ITV – Nikt nie pozwoli mi latać prawdziwym Spitfire, więc muszę zbudować sobie własnego, prawda?. Dodał, że liczą na to, że ich produkcja zacznie się za ok. 2,5 roku.

wPolsce24 za ITV

Świat

Kto uderzył w kluczowy ropociąg? Świat drży o ceny ropy po tajemniczych atakach

opublikowano:
Ropociąg zamknięto w ramach środków ostrożności - informują saudyjskie media
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Arabia Saudyjska wstrzymała pracę strategicznego ropociągu Wschód-Zachód. To efekt ataków, do których doszło w czwartek w rejonie Rijadu i Medyny. Zamknięty ropociąg przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód i w ostatnich miesiącach stał się alternatywą w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym szlakiem państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy do portów nad Morzem Czerwonym.
Świat

Koniec podwójnego życia. Sztabki złota i intymne nagrania pogrążyły opata

opublikowano:
Buddyjski mnich przed tajską świątynią, sztabki złota, gotówka i policyjne śledztwo
Afera wokół tajskiego klasztoru połączyła zarzuty dotyczące ogromnego majątku, sprzeniewierzonych datków i obyczajowego skandalu (graf. AI)
Trzy proste zasady: zero majątku, zero luksusu i absolutny celibat. Tyle w teorii. W praktyce – luksusowe rezydencje, miliony w sztabkach złota i pikantne nagrania na stole w jadalni. Tajlandią wstrząsnął gigantyczny skandal obyczajowo-finansowy. Główną rolę gra w nim szanowany do niedawna opat XIV-wiecznej świątyni, który zamiast drogi do oświecenia wybrał drogę do bajecznego bogactwa i uciech cielesnych.
Świat

Niemcy płaczą nad stratami po sankcjach na Rosję. Chodzi o miliardy euro

opublikowano:
Gaz płynący z Rosji do Niemiec napędzał oba kraje
Gaz płynący z Rosji do Niemiec napędzał oba kraje (fot. shutterstock)
Przez lata politycy z Berlina protekcjonalnie pouczali Europę Środkową, w tym Polskę, na temat „pragmatyzmu” we współpracy gospodarczej z Moskwą. Ostrzeżenia Warszawy przed Nord Stream, uzależnieniem energetycznym i imperialnymi ambicjami Władimira Putina zbywano nad Sprewą machnięciem ręki lub oskarżeniami o „rusofobię”. Dziś niemiecki establishment sam musi zmierzyć się z kosztami własnej ślepoty.
Świat

Miała staranować porwany samolot własnym F-16. Pilot dostała rozkaz samobójczej misji

opublikowano:
Nieuzbrojony F-16 miał staranować samolot przejęty przez terrorystów. To była samobójcza misja, życie pilotów uratowali bohaterscy pasażerowie
Nieuzbrojony F-16 miał staranować samolot przejęty przez terrorystów. To była samobójcza misja, życie pilotów uratowali bohaterscy pasażerowie (Fot. Pixabay)
11 września 2001 roku Heather Penney, wówczas porucznik Air National Guard, otrzymała rozkaz zestrzelenia jednego z porwanych samolotów zmierzających w kierunku Waszyngtonu. Jej F-16 nie był jednak uzbrojony w rakiety. Jeśli chciała wykonać zadanie, pozostawało jej jedno rozwiązanie – uderzyć własnym myśliwcem w porwaną maszynę.
Świat

Armia botów Putina uderza w Europę. Szwecja bije na alarm

opublikowano:
Szwecja ostrzega Europę: Fabryki trolli uderzają w kluczowe wybory
Prezydent Rosji Władimir Putin. Szwedzkie służby alarmują, że sterowana z Moskwy armia botów nasila operacje dezinformacyjne przed wyborami w Niemczech i Francji (fot. PAP/EPA)
Rosyjskie kampanie dezinformacyjne omijają zbliżające się wybory w Szwecji, skupiając się na większych graczach w Europie — alarmuje Magnus Hjort, szef szwedzkiej Agencji Obrony Psychologicznej (MPF). Moskwa koncentruje swoje siły na nadchodzących wyborach regionalnych w Niemczech oraz kampanii prezydenckiej we Francji, gdzie na sukcesy liczą ugrupowania skrajnie prawicowe, przychylniejsze Kremlowi.
Świat

To już desperacja? Rosjanie wysyłają na front... relikwie

opublikowano:
Rosyjska cerkiew wysłała na front relikwię średniowiecznego księcia
(fot. PAP/EPA/MAXYM MARUSENKO)
Wygląda na to, że Rosjanom niespecjalnie idzie na wojnie. Są już w takiej desperacji, że zaczęli wysyłać na front relikwie świętych.