Świat

Zaskakujący efekt wojny w Iranie. Legendarny myśliwiec może wrócić w powietrze

opublikowano:
Dzięki temu, że zniszczono je w Iranie, rząd USA zgodzi się na odremontowanie legendarnego myśliwca F-14
(fot. SSgt. Michael D. Gaddis, USAF )
Wojna w Iranie miała zaskakujący efekt. W amerykańskim Senacie pojawił się projekt ustawy, zgodnie z którą trzy legendarne myśliwce F-14 być może wkrótce znów będą mogły wznieść się w powietrze. Dotychczas było to niemożliwe, bowiem maszyn tego typu używał też Iran.

- Nie ma dość siły ciągu w całym chrześcijańskim świecie, by z tego samolotu zrobić morski myśliwiec – te słowa wiceadmirała Toma Conneliego miały się okazać początkiem jednego z najsłynniejszych myśliwców w historii.

Connoly wypowiedział je przed senacką komisją, której tematem była morska wersja myśliwca bombardującego F-111, która została narzucona US Navy przez administrację Kennediego, i która od początku budziła jej niechęć. Connoly przekonał polityków, że marynarka potrzebuje nowej, dedykowanej maszyny.

Najnowocześniejszy myśliwiec na świecie

Przetarg na jej stworzenie wygrał koncern Grumman – twórca legendarnych myśliwców morskich, które pomogły Amerykanom pokonać Japonię podczas II Wojny Światowej. Ich myśliwce zawsze dostawały „kocie” nazwy – Wildcat, Hellcat, Panther itp. - więc aby mu za to podziękować, nowy myśliwiec nazwano „Tomcat”.

Tomcat, którego oblatano w 1970 roku, był najnowocześniejszym myśliwcem na świecie. Miał potężny radar, który razem z rakietami AIM-54C umożliwiał niszczenie rosyjskich bombowców z odległości ponad 180 kilometrów. Miał także skrzydła o zmiennej geometrii, które umożliwiały zarówno szybki lot (Mach 2,34 na 40 tys. stóp w wariancie D) jak i lot z dużo mniejszymi prędkościami. Jego skrzydła same ustawiały się w najbardziej optymalnej pozycji, co było możliwe dzięki komputerowi pokładowemu, który miał pierwszy mikroprocesor w historii. Jego jedyną poważną wadą były zbyt słabe silniki, które nie nadawały się za dobrze do zastosowania w myśliwcu, ale poprawiono to w późniejszych wariantach. 

Uratował go Iran

Opracowanie Tomcata okazało się jednak droższe, niż się spodziewano i Grumman znalazł się na skraju bankructwa. Uratowało go zamówienie na Tomcaty złożone przez szacha Iranu, który szukał nowych myśliwców dla swoich sił powietrznych. Te maszyny zostały „odziedziczone” przez nowy reżym po rewolucji i wzięły udział w wojnie z Irakiem. Świetnie się w niej sprawdziły. Zestrzeliły co najmniej 55 irackich samolotów – irańscy piloci zgłosili 160 zestrzeleń – za cenę szesnastu maszyn, z czego siedem Iran stracił w wypadkach.

Tomcat błyskawicznie zyskał wielką popularność w USA i na całym świecie. Błyskawicznie zaczęto produkować inspirowane nim zabawki i modele, wielokrotnie pojawił się także na srebrnym ekranie. Jego najsłynniejszą rolą był film Top Gun z 1986 roku, z Tomem Cruisem w roli głównej. Marynarka chętnie je udostępniała, by przyciągnąć nowych rekrutów – Top Gun osiągnął taki sukces, że rozstawiali punkty rekrutacyjne przed kinami, w których go pokazywano.

W porównaniu ze swoją sławą, historia operacyjna Tomcatów jest jednak raczej skromna. Nie kupił ich nikt poza Irańczykami. Tomcaty wzięły udział m.in. w Pustynnej Burzy czy wojnie w Kosowie, ale swoją ostatnią misję – bombardowanie Iraku – odbyły równo 20 lat temu. Zastąpiły je myśliwce F-18, które były od nich dużo tańsze w eksploatacji. 

Większość z nich zmielono

Po wycofaniu ich ze służby pojawił się problem. Pentagon bał się, że ich części trafią na czarny rynek i zostaną kupione przez Iran, co pomoże im utrzymać swoje F-14 w stanie lotnym. Zdecydowano więc, że niemal wszystkie F-14 zostaną zmielone. Przetrwała tylko mała ich liczba, która trafiła w większości do muzeów, ale wszystkie są w stanie, który uniemożliwia latanie. Wkrótce jednak może się to zmienić.

Jak informuje portal Aviationist, w amerykańskim Senacie pojawił się projekt ustawy, zatytułowanej Maverick Act – od pseudonimu głównego bohatera filmu Top Gun. Przewiduje wprowadzenie wyjątków od restrykcyjnych przepisów dotyczących F-14. Zgodnie z tą ustawą Sekretarz Marynarki przekaże trzy takie samoloty U.S. Space and Rocket Center Commision w Huntsville – jednemu z największych muzeów kosmicznych na świecie. Ma również przekazać wszelkie instrukcje i części zamienne. Maszyny zostaną zdemilitaryzowane, ale ustawa przewiduje, że co najmniej jedna z nich będzie mogła być przywrócona do stanu lotnego.

Przestały być zagrożeniem

Przywrócenie tej maszyny do życia jest możliwe dzięki wojnie w Iranie. Nie jest jasne, ile irańskich Tomcatów było przed nią w stanie lotnym, ale eksperci szacowali, że jest ich 10. Podczas wojny nie oderwały się nawet od lotnisk, zostały zniszczone przez izraelskie F-35. Nie wiadomo do końca, czy Izraelczycy zniszczyli wszystkie, bo część ekspertów uważa, że niektóre z nich były atrapami, ale dla wszystkich jest jasne, że ich flota przestała być realnym zagrożeniem.

Nie będzie to jednak łatwe zadanie. Zgodnie z ustawą Sekretarz Marynarki musi przekazać wszelkie części zamienne, jakie jeszcze zostały w magazynach, nie będzie jednak mógł zamówić nowych. Po wycofaniu ze służby, z F-14, które uniknęły zniszczenia, usunięto wiele części, ale nie jest jasne, ile z nich przetrwało do dzisiaj. Na tym rola Pentagonu się skończy – koszty transportu tych maszyn i ich remontu spadają na muzeum, które należy do rządu Alabamy, chociaż ustawa przewiduje, że może poprosić o pomoc organizacje non-profit.

Ustawa o której mowa została przyjęta przez Senat jednogłośnie. Obecnie znajduje się w Izbie Reprezentantów, ale nie powinna mieć problemów z przejściem przez nią. Eksperci są jednak zgodni, że przywrócenie Tomcata do stanu lotnego będzie potwornie kosztowne i, jeśli w ogóle okaże się realne, potrwa długie lata. Co więcej, latanie tymi samolotami było bardzo kosztowne. Oznacza to, że nawet jeśli znów zacznie latać, to raczej nie będzie częstym gościem na pokazach lotniczych.

źr. wPolsce24 za Aviationist

Świat

Bliskie relacje, wielka polityka. Nawrocki i Trump rozmawiają o Polsce

opublikowano:
Spotkanie dwóch przywódców politycznych – lidera Polski i prezydenta USA – siedzących razem w eleganckim, ozdobnym wnętrzu podczas rozmów dyplomatycznych, ujęcie z transmisji telewizyjnej z paskiem informacyjnym o „osobistej przyjaźni i twardym sojuszu” oraz relacjach Polska–USA.
Nieoficjalna wizyta K.Nawrockiego w USA, potwierdza doskonałe stosunki z D.Trumpem (fot. wpolsce24)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych stała się okazją do nieformalnych, ale strategicznie istotnych rozmów na najwyższym szczeblu. Relacje polsko-amerykańskie, bezpieczeństwo regionu oraz obecność wojsk USA w Polsce - to tematy które zostały poruszone w rozmowach Trump-Nawrocki.
Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.