Publicystyka

Kuriozalne słowa na antenie TVP. Wysocka-Schnepf oskarżyła Ziobrę o śmierć matki

opublikowano:
Dorota Wysocka-Schnepf odleciała na wizji. Oskarżyła Zbigiewa Ziobrę o śmierć matki  Dziennikarka w prawdziwej furii na antenie
Dorota Wysocka-Schnepf odleciała na wizji. Oskarżyła Zbigiewa Ziobrę o śmierć matki (screenshot/TVP.info)
Program "Niebezpieczne związki" wyemitowany 23 października 2025 roku na antenie TVP Info w likwidacji chyba na zawsze zapisze się w annałach propagandy. Warto zapamiętać tę datę, bo to właśnie tego dnia dziennikarka reżimowej telewizji Dorota Wysocka-Schnepf oskarżyła byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro o przyczynienie się do śmierci swojej matki. Co zrobił Ziobro? Stanął przed komisją ds. Pegasusa i odpowiadał na pytania.

Wysocka-Schnepf zaprosiła do swojego programu m. in. przewodniczącą sejmowej komisji śledczej Magdalenę Srokę i posła PiS Mariusza Gocka. Politycy mieli jednak stanowić tylko tło dla projekcji "arcykapłanki propagandy", jak określił ją kiedyś publicysta Krzysztof Stanowski. Prowadząca "Niebezpieczne związki" tak mówiła o pracach sejmowej komisji, przed którą stanął Zbigniew Ziobro.

– Przyszedł i powiedział – wykorzystując tę publiczną uwagę – (…) brat dziadka pani Schnepf doprowadził do wyroku dożywocia bliską mi osobę. W związku z tym chciałam panu powiedzieć, że jest to  brednia, jest to oszczerstwo i jest to kłamstwo. Sprawa skończy się w sądzie, już ten proces się rozpoczął – mówiła, zwracając się do Gocka. 

Kiedy polityk PiS zaczął oponować, Schnepf poszła jeszcze krok dalej, mówiąc o sobie w trzeciej osobie:

- Mama pani Schnepf wysłuchała wystąpienia pana Zbigniewa Ziobry na żywo, które przeżyła bardzo mocno. Po tym wystąpieniu pana Ziobry przed komisją śledczą, mama pani Schnepf w ubiegłą sobotę zmarła - wypaliła. 

Poseł Gocek próbował zwrócić uwagę na brak koincydencji między oboma wydarzeniami i złożyć propagandystce kondolencje, ale ta ich nie przyjęła. 

W internecie zawrzało

Czwartkowy seans nienawiści na antenie publicznego nadawcy wywołał lawinę komentarzy w internecie. Do sprawy odniósł się m. in. Krzysztof Stanowski:

- To jest konkretna odklejka nawet jak na standardy tej zawodniczki - napisał Stanowski na portalu x.com.

O jeszcze mocniejszy komentarz pokusił się mecenas Bartosz Lewandowski, adwokat Zbigniewa Ziobry.

- Makabra. Wydaje mi się, że panią redaktor Schnepf już dawno to wszystko przerosło i nie chce tego przyznać… - napisał 

Sam Zbigniew Ziobro jeszcze nie odniósł się do słów funkcjonariuszki TVP w likwidacji, ale według internautów powinien wytoczyć jej proces.

Działania powinna podjąć też sama telewizja, która zdaniem komentujących, powinna wyrzucić "dziennikarkę" z pracy.

Czy Wysocka-Schnepf poniesie jakiekolwiek konsekwencje swoich słów?

źr. wPolsce24 

 

Publicystyka

A kto tu tęskni za komuną? Umizgi obecnej władzy nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Zaprzysiężenie rządu Donalda Tuska 13 grudnia 2023 roku nie było jedynie kalendarzowym zbiegiem okoliczności. Data ta, nierozerwalnie kojarzona z wprowadzeniem stanu wojennego, stała się dla wielu symbolem politycznego zwrotu, jaki dokonał się po przejęciu władzy przez obecną koalicję rządzącą. Od tego momentu coraz częściej mówi się o tzw. „koalicji 13 grudnia” – nie tylko jako haśle publicystycznym, lecz jako opisie realnych decyzji personalnych i kierunku politycznego obecnej władzy.
Publicystyka

Polacy mają dość internetowej błazenady Sikorskiego

opublikowano:
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów (fot. Fratria/wPolce24)
Radosław Sikorski, samozwańczy król mediów społecznościowych, zderzył się z twardą rzeczywistością. Mimo że szef MSZ dwoi się i troi w internecie, próbując kreować wielką politykę za pomocą wpisów, Polacy wystawili mu czerwoną kartkę. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – „wirtualna dyplomacja” w wykonaniu obecnego rządu to pasmo wizerunkowych porażek i oznaka niebezpiecznej megalomanii.
Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Poseł Tomasz Trela otworzył usta i ściek popłynął. Polityk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego
Poseł Tomasz Trela zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego (wPolsce24)
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.
Publicystyka

Wczoraj siedział cichutko, a dziś nagle nabrał odwagi. Czarzasty atakuje prezydenta. Ależ tam są nerwy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej opowiada o RBN i atakuje prezydenta Karola Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Buta, arogancja i rynsztokowy język – tak można podsumować ostatnie wystąpienie Włodzimierza Czarzastego. Lider Lewicy, wywodzący się wprost z komunistycznego układu, w skandalicznych słowach zaatakował prezydenta. Nie zabrakło gróźb, szantażu emocjonalnego w sprawie zbrojeń, a nawet suflowania antyamerykańskich nastrojów. Czy to jest ta „uśmiechnięta Polska”, którą obiecywała koalicja 13 grudnia?
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.