Publicystyka

Uwaga Ziemianie! Minister Motyka odlatuje. Właśnie wysłał Macierewicza do polskiego osadnictwa w kosmosie

opublikowano:
Miłosz Motyka na tle zdjęcia kosmosu
Minister Miłosz Motyka podzielił się pomysłem powołania Centrum Symulacji Osadnictwa Kosmicznego. (fot. Fratria/ pixabay)
Debaty polityczne przyzwyczaiły nas do wielu rzeczy – od krzyków, przez złośliwości, aż po rzucanie papierami. Jednak wywiad w Radiu Zet przeniósł nas w zupełnie inny wymiar. I to dosłownie. Minister energii Miłosz Motyka postanowił zabrać słuchaczy w podróż kosmiczną, z której powrót na ziemię okazał się wyjątkowo twardy. A może zielona rakieta bezpiecznie wylądowała, lecz sam minister pozostał w kosmosie i niczym zużyty komponent satelity, zasilił orbitę jako kolejny element kosmicznego śmietnika?

Zaczęło się od niewinnie brzmiącego tematu: powstania Centrum Symulacji Osadnictwa Kosmicznego. Minister Motyka z pełnym przekonaniem zapewniał, że to projekt niezwykle ciekawy i cieszący się poparciem społecznym, głównie ze względu na brak tak dużych ośrodków badawczych w naszym kraju.

Gdy lekko zaskoczona dziennikarka zapytała, czy to oznacza, że będziemy teraz podbijać kosmos, wiceminister bez wahania zapewnił: „Nie”. Na sugestię prowadzącej, że wspomniane centrum zaprojektuje naszą przeprowadzkę na inną planetę, minister zaczął nerwowo tonować nastrój i zapewniać, że nikogo w kosmos nie wysyła.

Co ciekawe, jako kluczowy argument za sensownością całego przedsięwzięcia podał fakt, że w takich ośrodkach bada się m.in. aerodynamikę, co wcale nie musi mieć bezpośredniego przełożenia na sam kosmos.

No tak, bo po co nam aerodynamika w kosmicznej próżni?

Kiedy kończą się argumenty, wjeżdża... Antoni Macierewicz

Prawdziwe „merytoryczne show” zaczęło się jednak wtedy, gdy dziennikarka przyparła ministra do muru, pytając o sens wydawania publicznych pieniędzy na symulacje życia na Marsie. Wtedy Motyka postanowił odpalić protokół ratunkowy. Zamiast twardych danych, rzucił na stół... Antoniego Macierewicza!

Minister ogłosił bowiem, że „jak się słucha na przykład Antoniego Macierewicza, to się czuję jakby niektórzy już w kosmosie funkcjonowali od lat”.

Trudno o bardziej spektakularny pokaz erystyki w poważnej debacie publicznej. Kiedy brakuje argumentów na obronę kosmicznego osadnictwa, najprościej jest wysłać politycznego oponenta na orbitę.

Schopenhauer lubi to! Jak nie radzić sobie z krytyką

Zachowanie wiceministra w tym pojedynku na argumenty idealnie wpisuje się w klasyczne nauki Artura Schopenhauera. Niemiecki filozof w swoim dziele Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów pisał:

"Jeżeli przeciwnik przy jakimś argumencie niespodziewanie wpada w gniew, należy ten argument z naciskiem dwoić [...], w tym miejscu bowiem dotknęliśmy słabej jego strony i przeciwnik jest tu bardziej niż gdzie indziej bezbronny".

I rzeczywiście – nerwowa reakcja ministra, ucieczka w kosmiczne dygresje oraz wycieczki osobiste w stronę innych polityków to klasyczny dowód na to, że Miłosz Motyka został trafiony w wyjątkowo czuły punkt. Zamiast merytorycznej obrony projektu, usłyszeliśmy kolejny polityczny kabaret.

Ziemskie problemy: paliwo po 5,19 zł

Wróćmy już z orbity okołoziemskiej, by zmierzmy się z o wiele bardziej przyziemnym – i bolesnym dla polskich kierowców – tematem: cenami paliw. Będzie to kolejna odsłona erystyki w wykonaniu polityka Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Podczas jednej z konferencji prasowych dziennikarka przypomniała ministrowi energii o deklaracji Donalda Tuska. Być może niektórzy kierowcy łudzą się, że w końcu zatankują litr paliwa po obiecanej cenie: 5,19 zł.

Minister, próbując ratować sytuację, zaczął gorączkowo przekonywać, że marża detaliczna Orlenu jest obecnie obniżona do absolutnego minimum. Jednak oprócz tego argumentu postawił też tamę nie do przebicia. Zapewnił bowiem, że takie ceny obowiązywały, ponieważ „sam za tyle tankował”.

Dlaczego mielibyśmy nie wierzyć słowom ministra? Zostało nam tylko liczyć na to, że Miłosz Motyka jak przystało na jednego z biało-czerwonych, bierze paragony i bez problemu to udowodni. Jednak nawet bez papierowego potwierdzenia, argumentu Motyki burzyć wręcz nie wolno. Przecież kiedyś taka cena musiała pojawić się na dystrybutorze.

Niemniej, styl w jakim bronił obietnicy swojego rządowego przełożonego, pokazuje jedno: przed kolejnym starciem przed mikrofonem minister powinien zdecydowanie poćwiczyć prowadzenie poważnych dyskusji na argumenty. No, chyba że następny wywiad będzie już nadawany bezpośrednio z bazy na Marsie!

źr. wPolsce24

Publicystyka

VAT w dół, marże w dół, paliwo po 5,19! Przypominamy paliwowe postulaty dzisiejszych rządzących

opublikowano:
Politycy obecnej koalicji rządzącej przed laty domagali się obniżenia podatków i marż, aby zmniejszyć ceny paliw; dziś autor artykułu przypomina ich dawne postulaty i pyta, dlaczego rząd z nich nie korzysta.
Donald Tusk, Wladyslaw Kosiniak- Kamysz i Dariusz Wieczorek (fot.Fratria)
Ceny paliw na stacjach biją kolejne rekordy drożyzny, a rząd cały czas stara się przerzucać winę za ten stan rzeczy na prezydenta Karola Nawrockiego. Jak się jednak okazuje, politycy koalicji 13 grudnia mają rozwiązanie tego problemu, o którym tak chętnie mówili jeszcze kilka lat temu, kiedy byli w opozycji. Dlaczego teraz z niego nie skorzystają?
Publicystyka

Kadyrow zrealizuje w Czeczenii swój program wyborczy niemal w całości. Tak wynika z "prawa Tuska"

opublikowano:
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda (Fot. Fratria)
Ramzan Kadyrow pobił swój własny rekord życiowy. Czeczeński dyktator w wyborach na przywódcę republiki uzyskał, uwaga, 99,85 procenta głosów. Wynik tak bezczelny, że nawet w realiach wschodnich despotii wywołuje uśmiech politowania. Jednak gdzieś w Warszawie ten rezultat może budzić nie tyle pobłażliwe parsknięcie, co... cichą zazdrość i polityczną rozkosz. Wszak gdyby Donald Tusk rządził w Groznym, wreszcie zrealizowałby wszystkie swoje obietnice.
Publicystyka

Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!

opublikowano:
Tusk na mównicy. Jak zwykle kłamie jak z nut.
Tusk na mównicy sejmowej często mija się z prawdą (wPolsce24)
Donald Tusk znów sięga po sprawdzoną, destrukcyjną metodę: zasiać panikę, podzielić Polaków i uciec przed odpowiedzialnością za drożyznę oraz zapaść państwa. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Kontra” doradca prezydenta Błażej Poboży bezlitośnie obnażył manipulację szefa rządu, który publicznie powoływał się na rzekomy raport wywiadu USA. Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!
Publicystyka

Urodziła gromadkę dzieci i dba o męża. Dla niemieckich mediów stała się „zagrożeniem”

opublikowano:
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Dla zachodnioeuropejskiego establishmentu nie ma większego zagrożenia niż tradycyjna rodzina. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” wziął na celownik zjawisko tzw. „tradwives” – kobiet, które zamiast wyścigu szczurów wybrały macierzyństwo, dom i wspieranie męża. Symbolem tego „zagrożenia” dla lewicowo-liberalnego ładu stała się m.in. Hannah Neeleman, znana w sieci jako Ballerina Farm.
Publicystyka

Niezwykłe dokonanie Treli. Odkrył tajemnicę F-35. Fizycy łapią się za głowy!

opublikowano:
AWIK9336 (2)
Technologia umożliwiająca poruszanie się z prędkością światła to wciąż bardzo futurystyczny pomysł, niemożliwy jeszcze do zrealizowania przez współczesną inżynierię wojskową. No, prawie, ponieważ taką prędkość miały osiągnąć polskie F-35 nad Łodzią. Przynajmniej tak uważa poseł Tomasz Trela.
Publicystyka

„Zamilcz człowieku!” Otwarty list do premiera Donalda Tuska wywołał burzę. Padły oskarżenia o sabotaż i uderzenie w portfele Polaków

opublikowano:
Donald Tusk
(fot. PAP/Piotr Nowak)
W mediach społecznościowych zawrzało po publikacji listu otwartego skierowanego bezpośrednio do szefa rządu, Donalda Tuska. Autorem wystąpienia opublikowanego na platformie X jest Wacław Domanus. W bezkompromisowych słowach zarzucił on premierowi prowadzenie politycznego odwetu kosztem stabilności największego polskiego koncernu multienergetycznego – Orlenu – oraz bezpieczeństwa finansowego milionów obywateli.