Publicystyka

„Potworek”, „King Kong”, „złoty cielec”. Ojciec Gużyński znów dowiózł dokładnie to, na co czekają liberalne media

opublikowano:
W sobotę 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w Konotopiu niedaleko Torunia zostanie poświęcona figura Matki Bożej Bolesnej – najwyższy pomnik maryjny w Europie o wysokości 55,65 m. To prywatne wotum wdzięczności miliardera Romana Karkosika za ocalone życie. Idea postawienia imponującej figury jest co i rusz atakowana przez liberalne media. Radio Zet sięgnęło po wypróbowanego w takich potrzebach o. Pawła Gużyńskiego i dostało, to co chciało.

Dominikanin od lat pełni rolę dyżurnego „eksperta” lewej strony sceny światopoglądowej, gdy trzeba uderzyć w prostą, ludową religijność Polaków. „Potworek”, „King Kong w szczerym polu”, „dziwactwo religijne”, „wykwity”, „złoty cielec”, „nowobogackie”, „pomnik za życia”, „Karkosik walnął figurę po zbóju” - tak o figurze Matki Bożej mówi osoba duchowna. Nie zatwardziały antyklerykał, nie lewicowy publicysta – ksiądz. I to jest najbardziej przykre.

Byłoby nawet szokujące, gdyby o. Gużyński przez lata nie przyzwyczaił nas do swojej roli. Zawsze, gdy media potrzebują kogoś, kto „dowiezie” tezy o "zaściankowości", "magiczności" i rzekomym kiczu polskiej wiary – Gużyński jest na posterunku. I znów dowiózł to, czego ode niego oczekiwano. Przy okazji uczynił to wyjątkowo szkaradnym językiem, którego jako duszpasterz zwyczajnie powinien się wstydzić.

W rozmowie tłumaczy, że takie „wykwity” to pochodna myślenia magicznego albo bardzo taniej teologii. Że fundator chce „naznaczyć przestrzeń”, żeby nikt jej już nie ruszył. Że to przede wszystkim ambicje samego Karkosika, połączenie władzy i kasy. „Mogę to zrobić i chcę? Stać mnie? To czemu nie!” – ironizuje dominikanin. I dodaje, że to budowanie sobie pomnika za życia, grobowca, formy, żeby „wciąż jakoś w świecie być”.

Mądrzejszy od Pana Jezusa

To jawne sądzenie intencji bliźniego. Ojciec Gużyński z góry zakłada złą wolę fundatora, choć sam Pan Jezus przestrzegał, by nie sądzić, bo tylko Bóg zna zamysły serc. Ale salonowy ojciec na takie przestrogi nie zważa. On już wie, że Karkosik zbudował pomnik przede wszystkim sobie. Skąd to wie? To proste - ma wgląd w umysł i serce Karkosika i może śmiało opowiadać o zamysłach przedsiębiorcy całemu światu.

Roman Karkosik jest jednym z najbogatszych Polaków. Ma święte prawo robić ze swoimi pieniędzmi to, co uważa za stosowne – o ile nie łamie prawa i nikogo nie krzywdzi. Postawił figurę na miarę swoich możliwości, dokładnie tak, jak setki tysięcy zwykłych Polaków stawia w swoich ogrodach skromne kapliczki, by oddać hołd Bogu lub Jego Matce lub podziękować za coś ważnego.

Karkosik cudem przeżył skomplikowaną operację. Pomnik to jego wotum za jej przeżycie. Jego wdzięczność, jego wiara, ale o. Gużyński odmawia mu tego prawa. Woli pastwić się nad gestem, bo pasuje to do narracji, której oczekują redakcje. Liberalne dobrze media wiedzą, że gdy trzeba dokopać „przebrzydłym zaściankowym katolikom”, Gużyński zawsze będzie gotowy. I jest.

Przejeżdżałem niedawno drogą krajową nr 10 i zobaczyłem figurę z bliska. Uderza nie tylko rozmiarami, ale i prostotą. Jest ładna. Matka Boża ma łagodne oblicze. Nie budzi złych emocji. Wokół powstaje zagospodarowany teren, który z czasem, gdy urosną drzewa i krzewy, stanie się malowniczym parkiem. Nie widziałem „potworka” ani „King Konga”. Widziałem jasne i pogodne oblicze Matki Bożej, a rozmiar pomnika siłą rzeczy kieruje myśli ku górze – ku sprawom ważniejszym niż wszystko na tej ziemi.

Nie mówcie Matka "boska", to jest Matka Boża

Na koniec drobna, ale ważna uwaga. W prawie wszystkich materiałach medialnych pojawia się błędne określenie „Matka Boska”. Przymiotnik „boska” sugeruje boskość Maryi, a przecież według katolickiej nauki są tylko Trzy Osoby Boskie - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Maryja jest Matką Bożą – Matką Wcielonego Boga.

Nawet w tak prostej sprawie media nie zadają sobie trudu, by mówić poprawnie. Figura w Konotopiu jest duża, widoczna i skierowana ku niebu. Dla jednych to będzie „dziwactwo”. Dla innych – gest wiary bogatego człowieka, który miał za co dziękować. A o. Gużyński wybrał rolę tego, który wyśmiewa. Szkoda tylko, że nosi habit.

Olgierd Jarosz

Publicystyka

"Tusk łamie swoje własne zasady". Zabawna refleksja rozczarowanego profesora Matczaka

opublikowano:
Tusk tyle razy zmieniał zdanie w swojej politycznej karierze, że trudno zdziwić się, że wprowadza polityka do Trybunału Konstytucyjnego
Tusk tyle razy zmieniał zdanie w swojej politycznej karierze, że trudno zdziwić się, że wprowadza polityka do Trybunału Konstytucyjnego (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Donald Tusk oficjalnie potwierdził, że Maciej Berek – jego bliski współpracownik, minister i „prawa ręka” – będzie kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. I wtedy odezwał się profesor Marcin Matczak. Prawnik, który przez lata bronił niezależności sądów i ostro krytykował PiS, wypunktował decyzję premiera w siedmiu punktach.
Publicystyka

Miliony osób usłyszało dźwięk antycznej trąby. Czy wywołało to II wojnę światową?

opublikowano:
tutenchamon
(fot. zrzut ekranu z Youtube\EditorfromMars\Wikimdia Commons)
W 1939 roku brytyjski nadawca publiczny BBC nadał niezwykły koncert. Po tysiącach lat świat znów usłyszał trąby ze starożytnego Egiptu. Ten program jednak do dziś budzi kontrowersje – a wiele osób jest przekonanych, że miał tragiczne konsekwencje dla świata.
Publicystyka

Kto zarabia na ludzkiej krzywdzie? Dziennikarskie śledztwo wPolsce24 odsłania kulisy decyzji władzy

opublikowano:
Szarańcza niszczy Polskę
Szarańcza niszczy Polskę (fot. wPolsce24)
Środki publiczne, które miały trafić na pomoc poszkodowanym przez kataklizmy i powodzie, trafiły do firm powiązanych z politykami? Najnowszy reportaż śledczy stacji wPolsce24 pt. „Szarańcza. Wszystkie afery Koalicji” ujawnia mechanizmy, o których władza wolałaby milczeć. Premiera materiału już dziś o godz. 20:05.
Publicystyka

Uwaga Ziemianie! Minister Motyka odlatuje. Właśnie wysłał Macierewicza do polskiego osadnictwa w kosmosie

opublikowano:
Miłosz Motyka na tle zdjęcia kosmosu
Minister Miłosz Motyka podzielił się pomysłem powołania Centrum Symulacji Osadnictwa Kosmicznego. (fot. Fratria/ pixabay)
Debaty polityczne przyzwyczaiły nas do wielu rzeczy – od krzyków, przez złośliwości, aż po rzucanie papierami. Jednak wywiad w Radiu Zet przeniósł nas w zupełnie inny wymiar. I to dosłownie. Minister energii Miłosz Motyka postanowił zabrać słuchaczy w podróż kosmiczną, z której powrót na ziemię okazał się wyjątkowo twardy. A może zielona rakieta bezpiecznie wylądowała, lecz sam minister pozostał w kosmosie i niczym zużyty komponent satelity, zasilił orbitę jako kolejny element kosmicznego śmietnika?
Publicystyka

Dlaczego Tusk woli "Ranczo" od Powstania Warszawskiego? Odpowiedź Bosackiego podbija internet

opublikowano:
Bosacki, zapytany o nieobecność Tuska na obchodach rocznicy powstania warszawskiego, powiedział, że wszędzie być nie może
(fot. PAP/Paweł Supernak)
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki (KO) został zapytany na antenie Radia Zet, dlaczego premier Donald Tusk znalazł czas, by odwiedzić plan filmowy "Rancza", a nie znalazł go, by wziąć udział w uroczystościach upamiętniających rocznicę Powstania Warszawskiego. Jego odpowiedź podbija teraz internet.
Publicystyka

Król Przestworzy. Dlaczego akurat to porwanie samolotu do dziś wzrusza internautów?

opublikowano:
skyking
10 sierpnia 2018 roku z lotniska Seattle-Tacoma porwano samolot. Jakiś czas później porywacz celowo rozbił maszynę o pobliską wyspę. Jego historia do dziś wzrusza internautów.