Dlaczego Tusk woli "Ranczo" od Powstania Warszawskiego? Odpowiedź Bosackiego podbija internet

Trwają prace nad kolejnym sezonem popularnego serialu "Ranczo". W poniedziałek premier Tusk odwiedził jego plan. Żartował z aktorami, a nawet zaprosił Cezarego Żaka, grającego jedną z głównych ról, do przejażdżki rządową limuzyną. Opublikował nagranie z tej wizyty w mediach społecznościowych.
Publikacja tego nagrania wywołała falę oburzenia. Internauci oskarżali Tuska, że wykorzystuje popularny serial, by przykryć dziesiątki afer, z którymi powiązani są politycy KO. Oberwało się także jego twórcą za zaproszenie go, pojawiły się nawet wezwania do bojkotu tego serialu.
Wielu internautów oburzyło zwłaszcza to, że Tusk znalazł czas, by odwiedzić plan filmowy, choć nie znalazł czasu, by wziąć udział w oficjalnych obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego. Opublikował jedynie okolicznościowe nagranie w mediach społecznościowych. Później tłumaczył się, że stara się czcić tę rocznicę w sposób godny i nie budzący niczyich pretensji i unika sytuacji, w których jego obecność mogłaby sprowokować zachowanie niegodne jego oponentów.
We wtorek gościem Beaty Lubeckiej na antenie Radia Zet był Marcin Bosacki. W trakcie rozmowy ocenił, że wizyta premiera na planie filmowym była bardzo zabawna i fajna. Dziennikarka zapytała, dlaczego szefa rządu nie było na obchodach rocznicy PW. - Pan premier jest na wielu uroczystościach, z pewnością w najbliższych tygodniach też będzie – powiedział wiceszef dyplomacji. – Wszędzie być nie może.
źr. wPolsce24











