Publicystyka

Lech Wałęsa już "wie", kto sfałszował wybory. Padło nazwisko

opublikowano:
AWIK_Walesa_4062023_06 ok
Lech Wałęsa - według sądu - kłamał, że Sławomir Cenckiewicz sfałszował teczkę TW "Bolka" (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezydent Lech Wałęsa, który od 30 lat żyje w przekonaniu, że w 1995 roku Aleksander Kwaśniewski ukradł mu wyborcze zwycięstwo, postanowił dołączyć do chóru osób, podważających teraz wiktorię Karola Nawrockiego.

Wałęsa, który niejednokrotnie dał się poznać, jako osoba powielająca różne, nawet te najbardziej absurdalne teorie spiskowe, postanowił uwierzyć w kolejną z nich i ją rozpowszechnić. Pierwszy przewodniczący Solidarności, podobnie jak Roman Giertych i jego akolici, uważa, że ostatnie wybory prezydenckie zostały sfałszowane przez PiS. Choć Wałęsa nie wyjaśnia, w jaki sposób partia będąca w opozycji byłaby w stanie to uczynić, wie już, kto za tym wszystkim stoi. Najsłynniejszy polski elektryk podzielił się swoimi spostrzeżeniami na Facebooku. 

"Ja nie mam wątpliwości !  należy dokładnie jeszcze raz przeliczyć wyniki drugiej tury wyborów zwracając uwagę na podejrzane wyniki, albo powtórzyć z lepszym pilnowaniem drugą turę wyboró. W PIS mają  Cenckiewicza wybitnie zdolnego podrabiacza, mógł  być w stanie dokonać nieprawdopodobnej manipilacji wyborczej..  Apeluję i proszę wykonajcie o co  wnoszę. Lech Wałęsa" - napisał Wałęsa [zapis oryginalny- red.].

Przypomnijmy, że to właśnie profesor Sławomir Cenckiewicz w swojej monografii "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" napisanej wspólnie z Piotrem Gontarczykiem zdemaskował i udowodnił agenturalną przeszłość Lecha Wałęsy. Były prezydent wielokrotnie podważał wiarygodność historyka i sugerował, że Cenckiewicz w swoich pracach dopuścił się fałszerstw. 

Inne zdanie na ten temat miał jednak sąd. Kilka tygodni temu Sławomir Cenckiewicz wygrał proces o naruszenie dóbr osobistych, który wytoczył Lechowi Wałęsie w związku z rozpowszechnianiem przez niego oskarżeń, jakoby miał dokonać fałszerstwa dokumentów dotyczących tajnego współpracownika SB o pseudonimie "Bolek". Sąd nakazał Lechowi Wałęsie przeproszenie Sławomira Cenckiewicza oraz wpłatę 30 tys. zł na cel społeczny. Wyrok wydany przez Sąd Apelacyjny w Warszawie jest prawomocny. Czyżby Lech Wałęsa kolejny raz chciał stanąć przed sądem?

Jak na razie szef Wojskowego Biura Historyczne im. gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego, sprawę skomentował na portalu x.com: Gdybyście nie wiedzieli kto sfałszował wybory prezydenckie, to dzięki Żywej Legendzie już wiecie - Cenckiewicz! Dobrego dnia! - napisał profesor na platformie społecznościowej. 

źr. wPolsce24 za x.com, Facebook/lechwalesa

Publicystyka

Polacy mają dość internetowej błazenady Sikorskiego

opublikowano:
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów (fot. Fratria/wPolce24)
Radosław Sikorski, samozwańczy król mediów społecznościowych, zderzył się z twardą rzeczywistością. Mimo że szef MSZ dwoi się i troi w internecie, próbując kreować wielką politykę za pomocą wpisów, Polacy wystawili mu czerwoną kartkę. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – „wirtualna dyplomacja” w wykonaniu obecnego rządu to pasmo wizerunkowych porażek i oznaka niebezpiecznej megalomanii.
Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Poseł Tomasz Trela otworzył usta i ściek popłynął. Polityk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego
Poseł Tomasz Trela zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego (wPolsce24)
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.
Polska

Sześć godzin debaty i brak odpowiedzi rządu. Prezydenccy ministrowie podsumowali Radę Bezpieczeństwa Narodowego

opublikowano:
Prezydenccy ministrowie Zbigniew Bogucki, Marcin Przydacz i Sławomir Cenckiewicz podczas konferencji prasowej
Prezydenccy ministrowie Zbigniew Bogucki, Marcin Przydacz i Sławomir Cenckiewicz podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
W konferencji po posiedzeniu RBN udział wzięli szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz oraz szef BBN Sławomir Cenckiewicz i przedstawili swoje wnioski, wskazując na liczne wątpliwości i brak stanowiska rządu w kluczowych sprawach.
Publicystyka

Wczoraj siedział cichutko, a dziś nagle nabrał odwagi. Czarzasty atakuje prezydenta. Ależ tam są nerwy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej opowiada o RBN i atakuje prezydenta Karola Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Buta, arogancja i rynsztokowy język – tak można podsumować ostatnie wystąpienie Włodzimierza Czarzastego. Lider Lewicy, wywodzący się wprost z komunistycznego układu, w skandalicznych słowach zaatakował prezydenta. Nie zabrakło gróźb, szantażu emocjonalnego w sprawie zbrojeń, a nawet suflowania antyamerykańskich nastrojów. Czy to jest ta „uśmiechnięta Polska”, którą obiecywała koalicja 13 grudnia?
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.