Kuriozalna sytuacja w zasobie strategicznym Tuska. W TVN24 nie wolno mówić o pedofilii w Koalicji Obywatelskiej?

Wicerzecznik PiS próbował w programie TVN24 poinformować o głośnych przypadkach pedofilii wśród działaczy Koalicji Obywatelskiej. Reakcja dziennikarki pokazuje, jak wyglądają “postępowe standardy” w tej materii.
„Dziwna reakcja w studio”
Kurzejewski opisał sprawę na portalu X, a do wpisu dołączył wideo ze studia TVN24. Próba przekazania widzom informacji o skandalu pedofilskim w Koalicji Obywatelskiej spotkała z „dziwną” reakcją prowadzącej, ewidentną zmianą tonu i szybkim przejściem na inny temat.
Do sprawy odniósł się rzecznik PiS Rafał Bochenek, który uznał tę sytuację za „kuriozalną”. Zapytał wprost dlaczego dochodzi do zamiatania pod dywan kolejnych przypadków pedofilii wśród działaczy KO, sugerując, że TVN woli nie rozmawiać o tym, co może zaszkodzić Donaldowi Tuskowi.
Cenzor z Wiertniczej
Bochenek, odnosząc się do wypowiedzi swojego zastępcy, spytał retorycznie, czy minister sprawiedliwości nie powinien powołać już specjalnego zespołu prokuratorów zajmującego się właśnie przypadkami pedofilii wśród działaczy KO?
Pewne jest to, że dziś stacja z Wiertniczej, która przez lata próbowała uchodzić za ostateczny wzór wszystkich cnót dziennikarskich, dziś przypomina raczej cenzora, który niektórych tematów nie tylko nie podnosi, ale jeszcze blokuje wszelkie próby mówienia o nich na antenie.
Skrajna hipokryzja!
źr. wPolsce24











