Publicystyka

Tych słów lepiej w Europie nie używać. UE wydała kolejny kuriozalny poradnik. A problemy gospodarcze narastają

opublikowano:
Uważać trzeba by nikogo nie obrazić. Promowanie ideologii gender na ulicach miastach
Uważać trzeba by nikogo nie obrazić (fot. Fratria)
Bruksela nie przestaje zaskakiwać — i to nie w dobrym sensie. Gdy polskie, ale też francuskie, słowackie czy włoskie przedsiębiorstwa toną w kryzysie, a nasz przemysł traci kolejne miejsca pracy, instytucje unijne zajmują się… reorganizacją języka. To nie żart, właśnie opublikowano nowe wytyczne UE promujące język neutralny płciowo.

Bruksela odradza „Englishmen”, „lady” i „masterpiece”

Nowy, 38-stronicowy poradnik językowy rekomenduje zastępowanie tradycyjnych słów ich „neutralnymi” odpowiednikami. W oficjalnej komunikacji europejskiej, czy tego chcemy, czy nie, powinniśmy wkrótce mówić „the English” zamiast „Englishmen” (analogicznie z Polishman Frenchmen), „work of genius” zamiast „masterpiece”, czy „native tongue” zamiast „mother tongue”, ojczyzna z kolei, ma przestać być "fatherlandem", a zostać "native landem". Braterstwo (brotherhood), ma natomiast zastąpić społeczność (community).

Choć brzmi jak scenariusz groteski, to jednak realny projekt biurokratów, dla których język stał się nowym polem ideologicznej walki.

Absurd goni absurd

Wytyczne UE idą jeszcze o krok dalej: zalecają rezygnację z określeń „male” i „female” wobec ludzi, krytykując ich rzekomą „redukcję osoby do cech biologicznych”. Zamiast tego ma być „woman” i „man”, choć to logicznie prowadzi do jeszcze większej niekonsekwencji i zamieszania. 

Taka gra słów to nie tylko językowy kabaret, ale również symptom głębszej choroby instytucjonalnej. Europa zamiast walczyć z realnymi problemami - inflacją, kryzysem energetycznym czy rosnącą konkurencją globalną - traci czas (i pieniądze) na promocję językowych etykietek niczym z akademickiego warsztatu postmodernistów.

Gdy Polska traci przemysł… UE debatował o słowach

To, co dzieje się w Brukseli, kontrastuje boleśnie z tragiczną sytuacją polskich firm. Co chwilę słyszymy o kryzysie w kolejnych branżach.  Ostatnio upada najstarszy producent polskich opon, zakład działający blisko 100 lat — symbol polskiego przemysłu i pracy pokoleń. Zamiast wsparcia strategicznych sektorów, widzimy europejskich urzędników skupionych na tym, jakie słowa są „neutralne”. To już nie jest zwykła walka o równouprawnienie, to zwykłe oderwanie od rzeczywistości.

Język to fundament kultury, czy UE tego nie rozumie?

Język nie jest pustym instrumentem do manipulowania społecznymi zachowaniami. To nośnik kultury, historii i tożsamości. Próba masowego „korektowania” go przez biurokratów z Brukseli to ingerencja w sens ludzkiej komunikacji i wspólnej pamięci. W efekcie zamiast mówić o realnych sprawach, debatujemy o słowach, których zmiana nie rozwiąże żadnych istotnych problemów społecznych. 

Nie neutralność, a ideologiczna nadgorliwość

Nie chodzi o walkę z dyskryminacją czy o prawdziwe równouprawnienie, te cele mają sens i są ważne, ale o to, że UE dogmatycznie wpycha nas w labirynt językowych korekt, które nijak się mają do codziennych realiów zwykłych Europejczyków. Neutralność językowa stała się celem samym w sobie, absurdem, który oddala instytucje od troski o prawdziwe problemy obywateli.

Unijne wytyczne dotyczące neutralności płciowej w języku przypominają raczej ideologiczne ćwiczenie niż praktyczne wskazówki komunikacyjne. W momencie, gdy polski przemysł potrzebuje wsparcia i realnej polityki gospodarczej, Bruksela zajmuje się Englishmen, masterpiece i zastępowaniem tradycyjnych słów ich „neutralnymi” odpowiednikami. To dowód na to, że Unia straciła kontakt z rzeczywistością i priorytetami swoich obywateli.

źr. wPolsce24 za www.gbnews.com

Publicystyka

Cyrk na posiedzeniu rządu. Tusk łzawym tonem atakuje prezydenta. Polityczna szopka w wykonaniu premiera

opublikowano:
Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rząd atakuje prezydenta i plecie androny.
Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Wyreżyserowana polityczna szopka, wręcz cyrk. Tak krótko można skomentować wystąpienie premiera Donalda Tuska na posiedzeniu rządu zwołanym w odpowiedzi na weto prezydenta w sprawie tzw. ustawy o SAFE. Choć posiedzenie przedstawiane było jako nadzwyczajne, trudno nie odnieść wrażenia, że było zaplanowane już dawno, a Tusk tylko wyszedł odegrać swoją rolę. I tu trzeba go pochwalić - umiejętności aktorskich mu nie brakuje.
Publicystyka

Wczoraj nagrywał filmiki, dziś zapracowany. Tusk nie chce odpowiadać na pytania o aferę Giertycha

opublikowano:
Donald Tusk nie chce rozmawiać o Giertychu
Donald Tusk nie chce rozmawiać o Giertychu (fot. wPolsce24)
Nagle zabrakło czasu na filmiki? Donald Tusk umywa ręce w sprawie wielomilionowych interesów Giertycha na krzywdzie frankowiczów!
Publicystyka

Fikołki i manipulacje Tuska! Szef rządu znów w amoku atakuje prezydenta i szuka winnych wszędzie, tylko nie u siebie

opublikowano:
Tusk bezczelny na  posiedzeniu rządu
Tusk bezczelny na posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny udowadnia, że w sztuce politycznego krętactwa i odwracania kota ogonem nie ma sobie równych. Zamiast zająć się realnymi problemami Polski, woli snuć absurdalne teorie i w skandaliczny sposób uderzać w głowę państwa, próbując wymusić uległość wobec swojej polityki i mamić wyborców.
Publicystyka

Skandaliczne groźby Kierwińskiego. Poseł Śliwka bezlitośnie kpi z ministra: "Często wspomina wczorajszy wieczór"

opublikowano:
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć (fot. wPolsce24)
Przedstawiciele obecnej władzy znów pokazują swoją prawdziwą twarz, otwarcie grożąc siłowymi rozwiązaniami wobec niezależnych instytucji. Minister Marcin Kierwiński wprost przyznał, że potrafi sobie wyobrazić szokujący scenariusz, w którym sędziowie wchodzą do Trybunału Konstytucyjnego w asyście policji.
Publicystyka

Od arabskich milionów Sikorskiego po ruskie stronnictwo Brauna. Kto pociąga za sznurki w polskiej polityce?

opublikowano:
Wojciech Reszyczyński w rozmowie z Tadeuszem Płużańskim na antenie telewizji wPolsce24
Wojciech Reszyczyński w rozmowie z Tadeuszem Płużańskim (fot. wPolsce24)
Polska scena polityczna coraz bardziej przypomina niebezpieczną grę obcych interesów, w której suwerenność naszego kraju schodzi na dalszy plan. Z jednej strony mamy do czynienia z obecnym rządem Donalda Tuska, który od lat konsekwentnie buduje w Polsce "stronnictwo pruskie". Z drugiej strony, rzekomi antysystemowcy pod płaszczykiem patriotyzmu formują niepokojące "stronnictwo ruskie".
Publicystyka

To jest hit! Ursula von der Leyen w piżamie paraduje po Komisji Europejskiej

opublikowano:
Ursula von der Leyen  w uściskach z Macronem
Ursula von der Leyen (fot. shutterstock - zdjęcie nie przedstawia Ursuli w piżamie, tylko w żakiecie i jest wyłącznie ilustracyjne)
Jak donosi Ryszard Czarnecki, szefowa Komisji Europejskiej, Ursula Gertrud von der Leyen, zachowuje się w brukselskich gmachach jak we własnym pałacu.