Publicystyka

Tusk nie zauważa święta polskich bohaterów. Potem znów będą płakać, że "prawica zawłaszcza patriotyzm"

opublikowano:
1 marca Polska po raz kolejny oddaje hołd bohaterom powojennego podziemia niepodległościowego — żołnierzom, którzy po 1945 roku nie pogodzili się z narzuconą Polsce komunistyczną władzą. Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” został ustanowiony z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego, a ustawę wprowadzającą święto podpisał jego następca, Bronisław Komorowski.

Był rok 2011. Rządziła koalicja Platformy Obywatelskiej i PSL. Państwo — mimo politycznych różnic — potrafiło mówić jednym głosem w sprawie pamięci historycznej. Dziś sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej.

Zaskakująca nieobecność

Trudno nie zauważyć, że w tegoroczne obchody próżno szukać wyraźnych gestów ze strony najważniejszych polityków obecnej koalicji rządzącej. W mediach społecznościowych brak wpisów premiera Donalda Tuska, ministra spraw zagranicznych wicepremiera Radosława Sikorskiego czy lidera PSL i szefa MON wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Symbolicznie święto zauważył natomiast jedynie Sztab Generalny Wojska Polskiego, przypominając dramatyczny gryps płk. Łukasza Cieplińskiego — jednego z przywódców Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, zamordowanego 1 marca 1951 roku w więzieniu mokotowskim.

Ministerstwo Obrony Narodowej podało dalej wpis „Polski Zbrojnej”. I właściwie na tym aktywność państwowych instytucji się zakończyła.

Pamięć selektywna?

W tym samym czasie prezydent Karol Nawrocki oraz politycy środowisk prawicowych uczestniczą w licznych uroczystościach, biegach pamięci, apelach i ceremoniach składania wieńców w całym kraju. Kontrast jest uderzający — zwłaszcza że część ugrupowań współtworzących obecną większość parlamentarną od lat kwestionuje sens samego święta lub otwarcie podważa moralny dorobek Żołnierzy Wyklętych, określając ich mianem „zbrodniarzy”.

Powstaje więc pytanie: czy mamy dziś do czynienia nie tyle ze sporem historycznym, ile z próbą wyciszenia niewygodnej części narodowej pamięci?

A potem zarzut o „zawłaszczanie”

Paradoks polega na tym, że niemal co roku powraca zarzut, iż to prawica „zawłaszcza patriotyczne święta”. Trudno jednak mówić o zawłaszczaniu czegoś, w czym druga strona życia politycznego nie chce — lub nie potrafi — uczestniczyć.

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” nie powstał przecież jako inicjatywa jednej partii. Był efektem ponadpolitycznego porozumienia i państwowej ciągłości, a uchwalony został w 2011 roku, kiedy rządziła koalicja PO-PSL i pierwszy rząd Tuska.

Dziś coraz częściej sprawia wrażenie święta obchodzonego tylko przez część klasy politycznej — mimo że upamiętnia ludzi, którzy zapłacili najwyższą cenę za wolną Polskę. Czy Tusk i Kosiak-Kamysz "zlewaczeli" już tak bardzo, że stać ich na choćby mały gest wobec polskich bohaterów, czy też razi ich aktywność prezydenta Karola Nawrockiego, który od lat, także jako szef IPN, wyjątkowo celebrował Święto 1 Marca.

Olgierd Jarosz za X

Publicystyka

Mądre i odważne słowa Karola Nawrockiego. Wizja Polski solidarnej i silnej, kontra smutna i biedna rzeczywistość rządów Tuska. Wielkość prezydenta unaocznia małość premiera

opublikowano:
Prezydent rzecznikiem wielkości narodu
Prezydent rzecznikiem wielkości narodu. ( fot. wPolsce24)
Wystąpienie prezesa Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim przy okazji spotkania głowy państwa z polskimi i zagranicznymi przedsiębiorcami z regionu Trójmorza pt. „Polska. Siła Trójmorza w G20”, to głos męża stanu, jakiego Polska dziś desperacko potrzebuje. Gdy z ust lidera obozu patriotycznego padają słowa o suwerenności gospodarczej, godności rodziny i sile Trójmorza na salonach G20, w tym samym czasie ekipa Donalda Tuska funduje Polakom bezradność, chaos w służbie zdrowia, drożyznę, wstyd i ucieczkę przed odpowiedzialnością okraszone błazeńskimi występami premiera na twitterku i TikToku.
Publicystyka

Festiwal żenady w cieniu kryzysu. Tusk pajacuje z piosenkami AI, podczas gdy Polacy liczą każdy grosz

opublikowano:
Kaprawy Tusk w samochodzie, błaznuje przed Polakami
Tusk z kolejną porcją błazenady (fot. x.com/Donald Tusk)
Drożyzna dobija domowe budżety, rachunki za energię rujnują przedsiębiorców, na stacje benzynową lepiej w ogóle nie zajeżdżać, a państwo trzeszczy w szwach. Tymczasem szef rządu, Donald Tusk, po raz kolejny udowadnia, że dla niego władza to nie odpowiedzialność, lecz nieustanny kabaret. W najnowszym wpisie na portalu x.com, premier serwuje Polakom infantylną piosenkę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Czy tak ma wyglądać powaga polskiego rządu w obliczu zagrożeń i postępującego ubożenia społeczeństwa?
Publicystyka

"Wiceministra" rządu, którego premier rozmawia z maskotkami, rozmawia z warzywami. Ile ten cyrk jeszcze potrwa?

opublikowano:
Z członkami rządu jest coraz..., niech każdy sam sobie dopowie, wedle uznania
Z członkami rządu jest coraz..., niech każdy sam sobie dopowie, wedle uznania (Fot. grafika AI)
W założeniu ma być miło i śmiesznie, ale jest coraz bardziej straszno. Trzeba bowiem postawić pytanie o kondycję psychiczną ludzi, którzy pełnią bardzo istotne funkcje państwowe. Poważne tematy debaty publicznej są przez nich przedstawiane w formach wyjętych wprost z teatrzyków przedszkolnych.
Publicystyka

Trump chce płacić za głosy oddane na republikanów? Tusk może chcieć wprowadzić to samo!

opublikowano:
Donald Trump podczas konwencji Republikanów
Donald Trump podczas konwencji Republikanów (fot. PAP/EPA/JEFF MCWHORTER )
"Donald Trump zapowiedział płacenie za głosy oddane na republikanów w nadchodzących wyborach" - taką narrację surfują lewicowe media za Oceanem. Tymczasem prezydent USA w charakterystycznym dla siebie, dosadnym stylu posłużył się publicystyczną hiperbolą. Obawiamy się, że w warszawskich gabinetach uśmiechniętej koalicji ktoś może potraktować to jako gotowy podręcznik. Czy rząd Donalda Tuska, tracąc poparcie rozczarowanych Polaków, zdecyduje się pójść o krok dalej i wprowadzić system bezpośredniego „nagradzania” za właściwe wrzucenie karty do urny?
Publicystyka

Oto, co naprawdę szykował rząd Tuska. Prezydent wkroczył w ostatniej chwili i ratuje Polaków

opublikowano:
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki (fot. wPolsce24)
W politycznym teatrze Donalda Tuska maski opadają niemal codziennie. Forsowane przez rządzącą koalicję „reformy” i medialne wrzutki coraz wyraźniej pokazują, z czym w rzeczywistości mamy do czynienia: z próbą przerzucenia kosztów własnej nieudolności na barki milionów ciężko pracujących Polaków. W tym chaosie, bezprawiu i propagandowej mgle jedyną realną instancją stojącą po stronie obywateli pozostaje Prezydent Rzeczypospolitej, który złożył własny projekt ustawy o kryptoaktywach.
Publicystyka

ROZMOWA WIKŁY. Festiwal buty i arogancji. Klaudia Jachira nie ma sobie nic do zarzucenia: „Za co przeprosić? Kto kogo powinien przepraszać?”

opublikowano:
Klaudia Jachira w rozmowie z Marcinem Wikłą
Klaudia Jachira w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Totalna koalicja ma twarz Klaudii Jachiry – pełną pretensji, oderwaną od realiów i całkowicie pozbawioną choćby cienia autorefleksji. W rozmowie z redaktorem Marcinem Wikłą posłanka, która do Sejmu dostała się z list Koalicji Obywatelskiej, kolejny raz udowodniła, że dla politycznego happeningu i lansu w mediach społecznościowych jest w stanie poświęcić los ludzi, którzy całe życie poświęcili służbie Rzeczypospolitej.