Publicystyka

Radosław Sikorski nagrodzony przez "Europejczyków". Decyzja o namaszczeniu na premiera zapadła już wcześniej?

opublikowano:
Radosław Sikorski i Anne Applebaum uhonorowani Europejską Nagrodą Kultury Politycznej 2024 – na zdjęciu z uroczystości pozują z portretem, w towarzystwie niemieckich polityków i intelektualistów; wydarzenie wzmacnia spekulacje o możliwym przywództwie Sikorskiego w Platformie Obywatelskiej.
Internauci przypominają o nagrodzie otrzymanej przez Radka Sikorskiego i jego małżonkę (fot. x.com)
Ostatnio na portalu x.com pojawiło się mnóstwo wpisów osób wspierających Radosława Sikorskiego, którzy dwoją się i troją, by promować ministra spraw zagranicznych. Dla wielu wyborców PO to właśnie Sikorski ma być następcą coraz bardziej słabnącego politycznie Donalda Tuska. Na jednym z kont przypomniano nawet o nagrodzie, którą Sikorski otrzymał rok temu. Laudację na cześć obecnego wicepremiera wygłosił wtedy niemiecki minister.

Zdaje się, że obecny spadek poparcia dla Donalda Tuska wymusza podjęcie szybkich działań, które zapewnią Niemcom kontynuację polityki obecnego rządu. Polityki odpowiadającej niemieckim interesom. 

Nie dziwi zatem fakt, że od kilku tygodni Niemcy wykonują szereg gestów, które zdają się pokazywać, że nikt inny, tylko Radek Sikorski jest przez nich typowany na polityka, który ma w Polsce zastąpić Donalda Tuska. Zaczęło się zaraz po wyborach prezydenckich, kiedy Sikorski został zaproszony do Berlina, by wziąć udział w inauguracji forum polsko-niemieckiego. Później przyszły liczne artykuły prasowe ( jak choćby ten z lipca w "Tagesspieglu"), w których Sikorski był przedstawiany jako mąż stanu, gotowy do objęcia sterów polskiego rządu. 

Fakt, że nasi sąsiedzi stawiają na Sikorskiego nie jest niczym dziwnym. Szef MSZ wielokrotnie dawał do zrozumienia, że to właśnie w Berlinie upatruje przywództwa Europy, a jego wystąpienie sprzed lat, prześmiewczo nazywane "hołdem berlińskim", zostało nad Łabą zapamiętane.

Przykładem wysokich notowań Sikorskiego w niemieckiej centrali jest chociażby Europejska Nagroda Kultury Politycznej, którą minister wraz z małżonką Anne Applebaum otrzymali dokładnie rok temu, a której przyznanie swoją laudacją uświetnił niemiecki minister finansów.

Warto przytoczyć jeden z wpisów na portalu x.com, w którym fani przypominają dokonania swojego idola.

Tyle tylko, że oswajanie Polaków z szefem MSZ jako ich przyszłym liderem miało być rozciągnięte w latach, a okoliczności wymagają przyspieszenia. 

Sam wicepremier publicznie manifestuje swoją lojalność wobec premiera, ale w kuluarach coraz częściej słyszy się, że w samej Platformie "liczone są szable", które miałyby wynieść go do władzy. 

Czyżby jednak ostateczną decyzję Niemcy już podjęli? Warto przyglądać się najbliższym ruchom. 

źr. wPolsce24

Publicystyka

A kto tu tęskni za komuną? Umizgi obecnej władzy nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Zaprzysiężenie rządu Donalda Tuska 13 grudnia 2023 roku nie było jedynie kalendarzowym zbiegiem okoliczności. Data ta, nierozerwalnie kojarzona z wprowadzeniem stanu wojennego, stała się dla wielu symbolem politycznego zwrotu, jaki dokonał się po przejęciu władzy przez obecną koalicję rządzącą. Od tego momentu coraz częściej mówi się o tzw. „koalicji 13 grudnia” – nie tylko jako haśle publicystycznym, lecz jako opisie realnych decyzji personalnych i kierunku politycznego obecnej władzy.
Publicystyka

Polacy mają dość internetowej błazenady Sikorskiego

opublikowano:
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów (fot. Fratria/wPolce24)
Radosław Sikorski, samozwańczy król mediów społecznościowych, zderzył się z twardą rzeczywistością. Mimo że szef MSZ dwoi się i troi w internecie, próbując kreować wielką politykę za pomocą wpisów, Polacy wystawili mu czerwoną kartkę. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – „wirtualna dyplomacja” w wykonaniu obecnego rządu to pasmo wizerunkowych porażek i oznaka niebezpiecznej megalomanii.
Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Poseł Tomasz Trela otworzył usta i ściek popłynął. Polityk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego
Poseł Tomasz Trela zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego (wPolsce24)
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.
Publicystyka

Wczoraj siedział cichutko, a dziś nagle nabrał odwagi. Czarzasty atakuje prezydenta. Ależ tam są nerwy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej opowiada o RBN i atakuje prezydenta Karola Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Buta, arogancja i rynsztokowy język – tak można podsumować ostatnie wystąpienie Włodzimierza Czarzastego. Lider Lewicy, wywodzący się wprost z komunistycznego układu, w skandalicznych słowach zaatakował prezydenta. Nie zabrakło gróźb, szantażu emocjonalnego w sprawie zbrojeń, a nawet suflowania antyamerykańskich nastrojów. Czy to jest ta „uśmiechnięta Polska”, którą obiecywała koalicja 13 grudnia?
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.