Publicystyka

Gabinet osobliwości... i żenady. Jak wicepremierzy Tuska robią z siebie pośmiewisko w sieci

opublikowano:
Poważna polityka, dostojeństwo urzędu, dyplomacja na najwyższym szczeblu? Zapomnijcie. Obecna ekipa rządząca najwyraźniej uznała, że zarządzanie dużym europejskim krajem najlepiej wychodzi w rytm tik-tokowych trendów i przaśnych filmików. Ostatnie popisy wicepremierów rządu Donalda Tuska pokazują, że granica żenady została nie tyle przekroczona, co przebiegnięta i pozostawiona daleko w tyle.

Gdy kraj mierzy się z realnymi problemami, panowie ministrowie kręcą filmiki, przy których bledną nawet najbardziej nietrafione kampanie reklamowe z lat 90.

Radosław Sikorski: „Pan Charyzma” na tle metalowych konstrukcji

Zaczynamy od prawdziwego „hitu” internetu. Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, postanowił chyba udowodnić, że dyplomacja w jego wydaniu polega głównie na opanowaniu filtrów na Instagramie i TikToku.

W sieci pojawiło się nagranie, na którym Sikorski – z miną amanta z telenoweli – maszeruje dziarskim (choć według niektórych internautów raczej dziaderskim) krokiem w rytm tanecznej, popowej muzyki. W tle monumentalna, metalowa konstrukcja (prawdopodobnie radar lub instalacja wojskowa), a po chwili dołączają do niego kolejni dygnitarze. Wszyscy panowie idą w stronę kamery w zwolnionym tempie, niczym ekipa z filmu Matrix, tyle że w wersji głęboko prowincjonalnej.

"Now I'm Mr. Charisma, f***ing Pablo Escobar. My friends are saying "Shut up, Kevin, just get in the car"
[tłum. Teraz jestem Pan Charyzma, pie***lony Pablo Escobar. Znajomi mówią "Zamknij się Kevin, po prostu wsiadaj do auta”
– niesie się z głośników, a widz zastanawia się, czy to jeszcze polski rząd, czy już casting do nowego teledysku Tame Impali. Jedno się zgadza, minister ma w tym klipie w sobie coś z tytułowego Draculi. W nawiązania do wymienianego Pablo Escobara jednak wnikać nie będziemy. 

Trudno oprzeć się wrażeniu, że zamiast dbać o dyplomację państwa, wicepremier Sikorski spędza godziny na analizowaniu, który podkład muzyczny lepiej podkreśli jego „dynamizm”. Efekt? Zamiast powagi urzędu, dostaliśmy potężną dawkę autoparodii i promocji brutalnego bandziora, mordercy i handlarza narkotyków Pablo Escobara. 

Władysław Kosiniak-Kamysz: Pogawędki nad wodą i poprawianie marynarki

Jeśli myśleliście, że Sikorski wyczerpał limit żenady, na scenę (a raczej na nabrzeże) wkracza Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier i minister obrony narodowej postanowił zaprezentować swoją „bliskość z wojskiem” w sposób tak sztuczny, że aż bolą zęby.

Na kolejnym tiktokowym nagraniu widzimy szefa MON stojącego nad brzegiem morza w Gdyni. Obok przepływa wojskowa motorówka. Kosiniak-Kamysz, nagrywany przez swojego asystenta, prowadzi z żołnierzami arcygłęboką „spontaniczną” konwersację:

Dajecie radę? Nie zagrzało za bardzo? Super. Wszystko bezpiecznie? Jak się operuje? Sprawna, szybka?” Ale zwrotna chyba. Zwrotna, szybka. Super. - zagaja minister. 

Ta pasjonująca wymiana zdań (odpowiedzi marynarzy nie słyszymy), godna eksperta od marynarki wojennej, kończy się rzuconym protekcjonalnie w stronę odpływających żołnierzy: „Bardzo dziękuję za waszą służbę. Trzymajcie się, wszystkiego dobrego!”. Na koniec wicepremier, wyraźnie zadowolony z udanego dubla, wykonuje zamaszysty gest poprawiania marynarki, niemal rzucając ją sobie na ramię, niczym model na wybiegu.

W kolejnym kadrze widzimy, jak wicepremier w ten sam "luzacki" sposób dziękuje żołnierzom na lądzie, masowo ściskając dłonie, byle tylko kamera zarejestrowała jego "ludzkie oblicze".

TikTok silniejszy niż racja stanu

Oglądając te popisy, trudno nie zadać sobie pytania: czy wicepremierzy rządu RP mają jeszcze jakichkolwiek doradców od wizerunku, którzy mieliby odwagę powiedzieć im: „Panowie, to jest po prostu obciach”?

Wizerunek państwa buduje się powagą, spójną polityką i realnymi działaniami, a nie infantylnymi filmikami z muzyczką w tle. Dziś polscy wicepremierzy zamiast budzić respekt, budzą co najwyżej uśmiech politowania. A cóż, uczą się od najlepszych, a przecież mistrzem infantylnych filmików jest ich szef - Donald z Sopotu. Jeśli tak ma wyglądać "nowoczesna komunikacja" rządu, to strach pomyśleć, co zobaczymy w następnym odcinku tego internetowego kabaretu.

źr. wPolsce24

Publicystyka

Niemieckie media przerażone zachowaniem naszych rodaków! Znaleźli winnego

opublikowano:
Berlin
(fot. ac)
„Wstrząsające sceny w Polsce”: grzmią niemieckie redakcje, rozpisując się o rzekomej fali niechęci Polaków wobec Ukraińców. Za zachodnią granicą po raz kolejny wybrano wygodną, jednostronną narrację, robiąc z polskiego społeczeństwa „nacjonalistów”. Jednocześnie, Niemcy nie piszą o skali bezprecedensowej pomocy i asymetrii w relacjach. Milczą też o polityce historycznej Kijowa, która od lat nie tylko rani naszą wrażliwość i doprowadza do gloryfikacji ludobójstwa na Polakach.
Publicystyka

68 tys. zł miesięcznie! Tusk pobiera trzy emerytury i pensję. Polacy patrzą na to z niedowierzaniem

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas publicznego wystąpienia przy mikrofonach. Fotografia ilustruje artykuł dotyczący jego emerytur, wynagrodzenia premiera oraz pozostałych dochodów wykazanych w oświadczeniu majątkowym
Premier Tusk zgarnia trzy emerytury. Polak nie ma jednej godziwej, ale ma za to drożyznę (fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Gdy przeciętny emeryt w Polsce z trudem wiąże koniec z końcem, zastanawiając się, czy starczy mu na leki i ogrzewanie, z najnowszego oświadczenia majątkowego premiera Donalda Tuska wyłania się obraz z zupełnie innej bajki. To nie jest polityczny suchar – to twarde liczby, które wywołują u wielu Polaków jedno, gorzkie westchnienie: "I tak można żyć".
Publicystyka

Czarzasty nie świętuje 15 sierpnia? Znamy „prawdziwą” datę lewicy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty dziś nie świętuje, czeka na październik
Włodzimierz Czarzasty w Sejmie/Fot. Fratria
Gdy 15 sierpnia cała Polska wpatruje się w niebo przecinane przez F-35 i salutuje tradycji Bitwy Warszawskiej, w pewnych gabinetach panuje wymowna, niemal nabożna cisza. Pytanie, dlaczego marszałek Włodzimierz Czarzasty czy prominentni towarzysze z lewej strony sceny nie rwą się do pierwszego szeregu na defiladzie z okazji „Bitwy Warszawskie”, ma w sobie coś z pytania o to, dlaczego karp nie organizuje wigilijnej kolacji.
Publicystyka

Zmęczony Tusk dukał o filarach, Nawrocki porwał Polaków. Zderzenie dwóch światów w Gdyni i Warszawie

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas przemówienia w Gdyni
Premier Donald Tusk podczas przemówienia w Gdyni (fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Święto Wojska Polskiego to moment, w którym Polacy oczekują od swoich przywódców dumy, charyzmy i strategicznej powagi. Zamiast męża stanu na nadbrzeżu w Gdyni stanął jednak polityk wyraźnie zmęczony, pozbawiony energii i sprawiający wrażenie, jakby obecność na uroczystościach z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej była dla niego jedynie przykrym, protokolarnym obowiązkiem. Wystąpienie Donalda Tuska rozczarowało pustosłowiem, a kontrast z pełnym animuszu i patriotycznego ducha głosem prezydenta Karola Nawrockiego obnażył bezradność obecnego szefa rządu.
Publicystyka

Symboliczna scena podczas defilady. Zwiało spadochroniarza z unijną flagą daleko od polskiego orła

opublikowano:
Polska flaga daleko od unijnej, wymowne (
Polska flaga daleko od unijnej, wymowne (fot wPolsce24)
Tegoroczne obchody Święta Wojska Polskiego miały być pokazem siły, narodowej dumy i hołdem dla bohaterów 1920 roku. Obecna ekipa rządząca nie byłaby jednak sobą, gdyby patriotycznego święta nie spróbowała wykorzystać do własnych celów wizerunkowych. W scenariusz uroczystości wciśnięto unijną symbolikę, ale natura – lub jak kto woli, Opatrzność – przygotowała dla rządowych piarowców wymowną pointę.
Publicystyka

„Potworek”, „King Kong”, „złoty cielec”. Ojciec Gużyński znów dowiózł dokładnie to, na co czekają liberalne media

opublikowano:
Już jutro piękna figura Matki Bożej zostanie poświęcona. Nie dajcie sobie wmówić, że refleksje jakie potrafi wywołać w człowieku ten imponujący wizerunek Maryi są "obciachowe"
Już jutro piękna figura Matki Bożej zostanie poświęcona. Nie dajcie sobie wmówić, że refleksje jakie potrafi wywołać w człowieku ten imponujący wizerunek Maryi są "obciachowe" (Fot. Olgierd Jarosz)
W sobotę 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w Konotopiu niedaleko Torunia zostanie poświęcona figura Matki Bożej Bolesnej – najwyższy pomnik maryjny w Europie o wysokości 55,65 m. To prywatne wotum wdzięczności miliardera Romana Karkosika za ocalone życie. Idea postawienia imponującej figury jest co i rusz atakowana przez liberalne media. Radio Zet sięgnęło po wypróbowanego w takich potrzebach o. Pawła Gużyńskiego i dostało, to co chciało.