Publicystyka

Poseł Konrad Frysztak na antenie Polskiego Radia wypowiedział słowa, które przejdą do historii. Trudno o większą kompromitację!

opublikowano:
Podczas rozmowy w Polskim Radiu 24 poseł Konrad Frysztak stwierdził, że „po usłyszeniu zarzutów człowiek staje się przestępcą i musi udowodnić przed sądem swoją niewinność”.
(fot. screen za Polskie Radio/Fratria)
Podczas rozmowy w Polskim Radiu 24 poseł Koalicji Obywatelskiej Konrad Frysztak stwierdził, że „po usłyszeniu zarzutów człowiek staje się przestępcą” i musi udowodnić przed sądem swoją niewinność. Pracujący w reżimowych mediach Platformy Obywatelskiej redaktor Roch Kowalski nieudolnie próbował prostować to kłamstwo.

Przypomnijmy, zgodnie z polskim prawem osoba, wobec której prokuratura stawia zarzuty, staje się formalnie „oskarżonym” lub „podejrzanym”, ale nie przestępcą.

Rozumie to średnio zorientowany w polskim systemie prawnym uczeń liceum, ale nie ma takiej wiedzy dziennikarz reżimowych mediów i poseł Koalicji Obywatelskiej? Trudno w to uwierzyć, ale dodajmy dla pewności: Status przestępcy nadaje wyłącznie prawomocny wyrok sądu.

W polskim systemie obowiązuje domniemanie niewinności, a każda osoba uznawana jest za niewinną aż do czasu prawomocnego skazania przez sąd.

Kulisy sprawy immunitetu Zbigniewa Ziobry

Przypomnijmy, 6 listopada odbędzie się posiedzenie Komisji Regulaminowej, która rozpatruje wnioski o uchylenie immunitetu byłemu ministrowi sprawiedliwości, Zbigniewowi Ziobrze.

Prokuratura chce postawić mu 26 zarzutów, za które grozić może do 25 lat więzienia. Dzień później w Sejmie zaplanowano 27 głosowań, 26 dotyczących każdego z zarzutów i jedno dotyczące ewentualnego zatrzymania polityka.

Wiele wskazuje jednak na to, że polityczne decyzje już zapadły, teraz tylko ludzie Donalda Tuska oddelegowani do pełnienia roli prokuratorów muszą je zatwierdzić.

Polityczne i medialne napięcie

W tle opisywanych tu działań widać ogromną presję polityków Koalicji Obywatelskiej wywieraną na prokuraturę, którą przecież de facto i tak kieruje radykalny sympatyk tej partii, Waldemar Żurek, który nigdy nie ukrywał swojej niechęci do polityków PiS. 

Czy to dlatego dokumenty dotyczące tej sprawy trafiają najpierw do związanych z Platformą Obywatelską mediów, a dopiero później do głównych zainteresowanych? 

Fakty są takie, iż od dłuższego czasu mamy w tej sprawie do czynienia z prawną farsą i politycznym spektaklem, w którym "sprawa Ziobry" staje się symbolem rozliczania poprzedniej władzy z rzekomego łamania prawa.

W istocie dla nikogo nie jest tajemnicą, że formułowane wobec Ziobry zarzuty są skrajnie polityczne, a spektakl odgrywany jest - co najmniej - z naruszeniem standardów i przepisów prawa.

O potencjalnym łamaniu prawa przez ludzi związanych z Koalicją Obywatelską i absurdach związanych z pościgiem za Ziobrą piszemy na portalu wPolsce24 w kilku tekstach. 

Jak kuriozalny wymiar ma opisywana tu sprawa pokazuje choćby ostatni z nich, w którym pookazujemy, iż obecne kierownictwo resortu podlegającego Żurkowi wciąż wypłaca miliony złotych tym samym podmiotom, na podstawie tych samych umów, które są dziś przedstawiane jako dowody rzekomego przestępstwa.

Czy naprawdę ktokolwiek, kto nie jest członkiem radykalnej sekty wyznawców Tuska, jest jeszcze w stanie uwierzyć, że w tej sprawie chodzi o cokolwiek innego niż tylko polityczny spektakl kosztem zdrowia i życia politycznych oponentów aktualnej władzy?

Trzeba o tym mówić otwartym tekstem, bo być może największych radykałów w sekcie Tuska nie zadowoli wsadzenie do aresztu człowieka, który zmaga się ze śmiertelną chorobą.

źr. wPolsce24

 

Publicystyka

Co za odklejenie. "Wyborcza" widzi psa i mówi, że to kot

opublikowano:
Gazeta Wyborcza przebiła samą siebie
Gazeta Wyborcza przebiła samą siebie (fot.Fratria)
Machina propagandowa z ulicy Czerskiej weszła w dobrze znany, groteskowy tryb. Kiedy polityczny grunt pali się pod nogami obecnego obozu władzy, a Donald Tusk zalicza wizerunkową katastrofę na oczach milionów Polaków, do akcji wkraczają medialni inżynierowie dusz. Zasada jest niezmienna: im większa porażka lidera, tym grubszy plaster trzeba na nią nakleić. Tym razem Dominika Wielowieyska postanowiła pójść na rekord i wyprodukowała na łamach „Gazety Wyborczej” gigantyczny, ciągnący się w nieskończoność elaborat na kilkadziesiąt tysięcy znaków. Utopiła prawdę w morzu słów.
Publicystyka

Wściekły atak rzecznika rządu na Jacka Karnowskiego. Odbezpieczył granat w rękach Tuska

opublikowano:
Jacek Karnowski zdemaskował plan Tuska
Jacek Karnowski zdemaskował plan Tuska (fot. wPolsce24)
Ujawnienie przez telewizję wPolsce24 planów obozu Donalda Tuska dotyczących wariantów siłowych i pacyfikacji nastrojów społecznych wywołało furię w szeregach koalicji rządzącej. Prorządowi propagandyści oraz minister Adam Szłapka rzucili się do frontalnego ataku na redaktora naczelnego Jacka Karnowskiego, zarzucając mu rzekomą „dezinformację”. Prawda jest jednak zupełnie inna: szybka reakcja wolnych mediów i nagłośnienie sprawy zniweczyły element zaskoczenia, krzyżując niebezpieczne scenariusze władzy.
Publicystyka

Karnowski stawia kluczowe pytanie o zdrowie Tuska: „Czy to już?"

opublikowano:
Donald Tusk i jego złe oczy i nienawistny wyraz twarzy
Donald Tusk (fot. PAP/Albert Zawada)
Donald Tusk forsuje kolejne decyzje z bezwzględnością, która wprawia w osłupienie nawet część umiarkowanych obserwatorów sceny politycznej. Redaktor naczelny tygodnika „Sieci” i telewizji wPolsce24, Jacek Karnowski, sformułował pytanie, które w kuluarach zadaje sobie dziś wielu: czy mamy do czynienia z przemyślanym planem politycznym, czy z niebezpiecznym stanem emocjonalnym lidera obozu władzy?
Publicystyka

Baronowa w za dużym fotelu. Co to w ogóle miało być?

opublikowano:
"Pani kierownik" Korwin-Piotrowska w za dużym fotelu
"Pani kierownik" w za dużym fotelu (fot. x.com)
Gdyby ktoś chciał stworzyć idealną metaforę kryzysu państwa prawa w epoce TikToka, nie wymyśliłby niczego lepszego. Nie potrzeba felietonów, artykułów z przypisami ani analiz konstytucjonalistów – wystarczy jedno nagranie ze smartfona.
Publicystyka

Twarz bezprawia. Tusk rządzi wbrew woli narodu i bez mandatu

opublikowano:
Tak dzisiaj wygląda twarz bezprawia
Tak dzisiaj wygląda twarz bezprawia (fot. PAP/Marcin Gadomski)
Rządząca dziś Polską koalicja lubi odmieniać słowo „demokracja” przez wszystkie przypadki. Odmieniane jest ono w telewizyjnych studiach, na partyjnych wiecach i w orzeczeniach usłużnych ekspertów, którzy z prawa uczynili plastelinę. Jak mantrę powtarzał je we wczorajszym wystąpieniu sam premier. Tymczasem im głośniej obóz władzy krzyczy o „przywracaniu standardów”, tym wyraźniej widać fundamentalną skazę leżącą u podstaw tego układu. Donald Tusk nie ma realnego mandatu społecznego do sprawowania władzy, a metody, po które sięga, czynią jego rządy podwójnie bezprawnymi.
Publicystyka

Dlaczego to koniec Tuska? Ważny tekst Świrskiego. Syndrom szczurów

opublikowano:
Polacy walczą z autorytarną władzą
Polacy walczą z autorytarną władzą (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
„Organizm, który raz doświadczył wyjścia z sytuacji bez wyjścia, zachowuje się w następnej matni zupełnie inaczej niż organizm, który takiego doświadczenia nie ma” - ta trafna biologiczna metafora przywołana przez byłego szefa KRRiT idealnie diagnozuje kondycję polskiego narodu w obliczu kolejnych prób dokręcania śruby przez liberalno-lewicowy establishment.