Pamiętacie Amber Gold i linie lotnicze OLT Express? Teraz na scenę wchodzi... Amber Express! To nie żart!

Żegluga Gdańska zakupiła wyeksploatowany katamaran od francuskiego wojska i wymyśliła szybkie połączenie promowe z Gdańska, Gdyni i Sopotu do Helu. Statek nazwano, chyba jednak mało fortunnie... Amber Express. Siłą rzeczy przypomina się natychmiast Amber Gold i linie lotnicze OLT Express, będące częścią tego szemranego biznesu.
Zostawmy jednak nazwę, bo statek ma potencjał - zabiera na pokład 353 pasażerów i rozwija 20 węzłów, czyli 37 kilometrów na godzinę, co czyni go najszybszą jednostką we flocie statków wycieczkowych Żeglugi Gdańskiej.
Gdzie rozkład i ceny?!
Dziś w południe odbyła się uroczysta prezentacja jednostki. Amber Express popłynął z Gdyni do Sopotu i z powrotem. Przy okazji mieliśmy poznać cennik i rozkład rejsów, ale... próżno go gdziekolwiek szukać. Lokalni dziennikarze, gdy już skończyli zachwyty nad jednostką, podali jedynie, że ceny i rozkład poda... Żegluga Gdańska.
Cóż - na stronie Żeglugi Gdańskiej próżno szukać nie tylko rozkładu czy cen, ale nawet informacji o tym, że flotę uzupełnił jakiś Amber Express. Na profilu facebookowym armatora ostatnia informacja dotyczy imprezy z okazji... Dnia Dziecka. Za to podanych na stronie telefonów do kas biletowych (ta w Helu ma być podobno czynna nawet do godziny 20.) nikt nie odbiera. A przypomnijmy - regularne rejsy Amber Express ruszają od 1 lipca, czyli od jutra!
Nie łyżeczką, a chochlą! Nowy pomysł zarobkowania ŻG
Na razie znane są ceny innych rejsów oferowanych przez Żeglugę Gdańską. W tym roku armator postanowił zmienić profil swojej działalności i zamiast zarabiać na liczbie pasażerów, którym przez lata oferował atrakcyjną, ale przystępną cenowo atrakcję, modus operandi firmy zmienił się maksymalne wywindowanie prowizji.
Przykładowo, w tym roku rejs na trasie Gdańsk - Hel - Gdańsk kosztuje 180 zł za jedną osobę dorosła i 150 zł za dziecko starsze niż 4-letnie. Niżej podpisany ma czwórkę dzieci i taka atrakcja uszczupliłaby portfel o 810 złotych, bo najmłodszy płynie za darmo! Doliczając do tego obiad na Helu i inne atrakcje można wyobrazić sobie koszty jakie taka wycieczka wygenerowałby dla rodziny.
Jak to będzie w przypadku Amber Express? Nie wiadomo. Dziennikarze zapewniają, że to znakomita alternatywa dla pociągu czy auta, ale cen wciąż nie znają. Skąd zatem pewność, że prom będzie miał porównywalną cenę biletu z pociągiem czy kosztem spalanego paliwa?
Armator chwali się co prawda, że katamaran jest oszczędny i w czasie półgodzinnego rejsu z Gdyni do Helu, z pełnym obłożeniem 353 pasażerów na pokładzie spali jedynie 180 litrów oleju napędowego. Ale czy tę oszczędność jednostki zobaczymy w cenach biletów?
Na razie pewne jest jedno - polityka informacyjna Żeglugi Gdańskiej jest żenująca.
Olgierd Jarosz











