Polska

Czy dzieci muszą utrzymywać rodziców? Sąd ujawnił niewygodną prawdę o ojcu

opublikowano:
Jednym z argumentów sądu był to, że mężczyzna wydaje pieniądze na papierosy. Rzeczywiście, przy dzisiejszych cenach tej używki trudno zrozumieć skąd ma na nią pieniądze
Jednym z argumentów sądu był to, że mężczyzna wydaje pieniądze na papierosy. Rzeczywiście, przy dzisiejszych cenach tej używki trudno zrozumieć skąd ma na nią pieniądze (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Czy dziecko musi utrzymywać rodzica? Ta sprawa pokazuje, że odpowiedź nie zawsze jest oczywista.

Emeryt z województwa warmińsko-mazurskiego zażądał od swojego syna 500 zł miesięcznie. Tłumaczył to dramatycznie niską emeryturą – otrzymuje zaledwie około 400 zł miesięcznie, co nie wystarcza nawet na pokrycie kosztów pobytu w domu pomocy społecznej. Syn odmówił. Sprawa trafiła do sądu.

I choć sytuacja finansowa seniora rzeczywiście była trudna, zarówno sąd pierwszej instancji, jak i później Sąd Okręgowy w Olsztynie, nie przyznały mu racji.

Na papierosy mu starcza

W uzasadnieniu wyroku sąd nie pozostawił złudzeń. Podkreślono, że niska emerytura nie jest przypadkiem, lecz wynika z wcześniejszych wyborów życiowych mężczyzny.

„Choć nie jest to kwota znaczna, to jej wysokość jest związana z wcześniejszymi decyzjami, których dokonał” – wskazano w uzasadnieniu.

To jednak nie był jedyny powód odmowy. Sąd zwrócił uwagę, że emeryt wydaje część swoich środków na papierosy, co – w ocenie wymiaru sprawiedliwości – podważa jego argument o skrajnej potrzebie finansowej.

Dodatkowo syn już wspiera finansowo swoją matkę, co również zostało uwzględnione przy ocenie jego możliwości.

Najbardziej znaczący okazał się jednak wątek relacji rodzinnych. Z ustaleń sądu wynika, że ojciec w przeszłości nie tylko nie wspierał syna finansowo, ale także nie uczestniczył w jego wychowaniu i nie budował z nim relacji.

W takich okolicznościach żądanie alimentów zostało uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Wyrok jest prawomocny.

Żeby żądać, trzeba dawać

Sprawa rzuca światło na często pomijany aspekt prawa rodzinnego. Polskie przepisy dopuszczają sytuację, w której to rodzic może domagać się alimentów od dziecka – ale tylko pod określonymi warunkami.

Kluczowe jest wykazanie tzw. niedostatku, czyli sytuacji, w której dana osoba nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać. Jednak nawet wtedy sąd bada nie tylko sytuację finansową, ale także historię relacji rodzinnych. Jeśli rodzic w przeszłości zaniedbywał swoje obowiązki wobec dziecka, unikał kontaktu lub nie wspierał go, może stracić prawo do żądania pomocy. 

Ta sprawa pokazuje jasno: obowiązki rodzinne działają w obie strony – a sąd potrafi to bardzo dokładnie rozliczyć.

źr. wPolsce24 za Interia.pl

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.