Publicystyka

Obrzydliwy atak premiera Tuska na prezydenta Nawrockiego. Hipokryta zapomniał, kto jest jego ekspertem

opublikowano:
Premier Donald Tusk na posiedzeniu rządu w KPRM w Warszawie. Obraża prezydenta
Premier Donald Tusk na posiedzeniu rządu w KPRM w Warszawie. Obraża prezydenta (fot. PAP/Albert Zawada)
Szef rządu po raz kolejny postanowił wejść w rolę moralisty i autorytetu od etyki publicznej. Podczas ostatniego wystąpienia Donald Tusk przeprowadził ostry, wręcz skandaliczny atak na Prezydenta RP, dr. Karola Nawrockiego. Premier próbuje narzucić opinii publicznej narrację o rzekomych „nieodpowiednich powiązaniach” czy „gloryfikacji przemocy”. Problem w tym, że pamięć szefa rządu okazuje się niezwykle wybiórcza. Gdy sam potrzebował politycznego paliwa, nie miał najmniejszych oporów, by cytować postaci z najmroczniejszych zakamarków internetowej patocelebryterii.

W trakcie swojego przemówienia przed radą ministrów Donald Tusk z wyższością i właściwym sobie cynizmem odniósł się do wypowiedzi i przeszłości głowy państwa. Szef rządu, nawiązując do pobicia ukraińskiej pary we Wrocławiu, jakiego mieli się dopuścić według Tuska zawodnicy MMA, wytykał słowa o „szlachetnych walkach wręcz” czy ustawkach, bezpardonowo uderzając w Prezydenta Rzeczypospolitej i wzywając go do „przerwania milczenia”.

Przepełnione moralizatorstwem słowa miały uderzyć w wizerunek dr. Karola Nawrockiego – człowieka, który od lat konsekwentnie broni polskiego interesu narodowego i pamięci historycznej, a dziś sprawuje najwyższy urząd w państwie z woli milionów Polaków.

Tusk, stawiając się w roli arbitra elegancji i moralności, zdaje się jednak liczyć na krótką pamięć obywateli. Zastanówmy się bowiem: gdzie były te wyśrubowane standardy, gdy sam Donald Tusk i jego środowisko szukali jakichkolwiek punktów oparcia do ataku na rywali politycznych w tym samego Nawrockiego?

Patocelebryta jako „wiarygodne źródło”?

Opinia publiczna doskonale pamięta sytuacje, w których politycy Koalicji Obywatelskiej, z Donaldem Tuskiem na czele, nie wahali się sięgać po argumenty podsuwane przez postaci znane głównie z brutalnych, wulgarnych gal freak-fightowych i patostreamingu. Mowa chociażby o głośnej sprawie powoływania się na wypowiedzi czy rewelacje Jacka Murańskiego – postaci symbolizującej dokładnie to, przed czym dziś premier tak żarliwie przestrzega: wulgaryzację przestrzeni publicznej, przemoc i żerowanie na najniższych instynktach.

Wtedy jednak środowisko Tuska nie widziało żadnego problemu. Słowa patozawodnika pasowały pod z góry założoną tezę polityczną, więc błyskawicznie trafiły na sztandary politycznej walki z kandydatem na prezydenta. Tamte standardy były idealne – dopóki służyły uderzeniu w przeciwnika. Gdy jednak przychodzi uszanować wybór Polaków i wejść w merytoryczny spór z Prezydentem RP, kryteria nagle się zmieniają

Polityka podwójnych standardów

Mamy do czynienia z hipokryzją najwyższego stopnia. Donald Tusk po raz kolejny udowadnia, że zasady moralne, walka z „patologią” czy dbałość o kulturę słowa są dla niego jedynie instrumentalnymi narzędziami w bieżącej walce politycznej.

Kiedy polityczny przeciwnik lub głowa państwa wspomni o sportowym hartowaniu ducha czy tradycji walki wprost – Tusk grzmi o „propagowaniu przemocy”. Natomiast, gdy patocelebryta wypowiada słowa, wyssane z palca, ale wygodne dla Koalicji Obywatelskiej – staje się suflerem głównej siły rządzącej.

Atak na Prezydenta RP dr. Karola Nawrockiego wpisuje się w szerszy plan podważania powagi państwa i instytutu Prezydenta Rzeczypospolitej. Ponieważ obóz rządzący nie potrafi pogodzić się z wolą wyborców, sięga po metody najprostsze: manipulację, przypisywanie złych intencji i ataki personalne.

Polacy mają jednak dość tej teatralnej empatii i udawanego oburzenia. Premier, który w walce o władzę nie brzydził się sięganiem po głosy i autorytet patocelebrytów, jest ostatnią osobą, która ma prawo pouczać Prezydenta RP w kwestii standardów moralnych.

źr. wPolsce

Publicystyka

Co się stało z premierem? Internauci zwrócili uwagę na niepokojący szczegół

opublikowano:
2503028_6
Ostatnie wystąpienie szefa rządu ba posiedzeniu gabinetu wprawiło w osłupienie nie tylko dziennikarzy, ale i tysiące Polaków śledzących konferencję w KPRM. Donald Tusk, który jeszcze niedawno z uśmiechem na ustach obiecywał „uśmiechniętą Polskę”, zaprezentował się w odsłonie, która budzi nie tyle polityczny respekt, ile autentyczny niepokój o kondycję sternika naszej państwowej nawy. Dziwny, wpadający w nienaturalnie żółtawe tony odcień skóry i zgaszone spojrzenie natychmiast wywołały lawinę pytań w sieci: co właściwie dzieje się z premierem?
Publicystyka

Grecki europoseł bije na alarm: „Zostaniemy wymordowani!”

opublikowano:
To koniec Europy, którą pamiętamy
To koniec Europy, którą pamiętamy (fot. .wPolsce24)
Odejście od chrześcijańskich fundamentów, niekontrolowana imigracja, postępująca islamizacja oraz ideologiczna agenda „woke” spychają Europę na skraj przepaści. W programie Ryszarda Czarneckiego „Rozmowy Czarneckiego” (RH+) na antenie wPolsce24 grecki europoseł partii NIKI, Nikolaos Anadiotis, przedstawił bezkompromisową diagnozę problemów dręczących nasz kontynent.
Publicystyka

Ależ ich to boli. Niemcy próbują zrobić z Chopina homoseksualistę

opublikowano:
Pomnik Chopina w łazienkach
Pomnik Chopina w łazienkach (fot. shutterstock)
Do niemieckich kin wszedł właśnie biograficzny film o Fryderyku Chopinie. Dla naszych zachodnich sąsiadów to doskonała okazja, by wylać na Polskę i Polaków gar obelg i protekcjonalnych połajanek. Niemcy oburzają się, że w nowym filmie zabrakło informacji o tym, że nasz najwybitniejszy kompozytor miał być homoseksualistą.
Publicystyka

Morawiecki z 13 procentami? Karnowski: „Taka jest logika kampanii”

opublikowano:
Morawiecki uderza w Tuska
Morawiecki uderza w Tuska
Następne miesiące będą kluczowe dla przyszłego losu Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego. Czy ugrupowaniu uda się zgromadzić tylu lojalnych zwolenników, by spokojnie myśleć o samodzielnym wejściu do Sejmu?
Publicystyka

„Chocholi, bollywoodzki taniec rządu!”. Wojciech Biedroń bez litości o kompromitacji Tuska w Indiach

opublikowano:
Wojciech Biedroń
Wojciech Biedroń
Polacy drżą przed nadchodzącą zimą, zmagając się z drastycznym wzrostem cen energii i opału, tymczasem premier Donald Tusk funduje sobie egzotyczną podróż na koszt podatnika. W najnowszym komentarzu na kanale „Sieci w sieci” redaktor Wojciech Biedroń z telewizji wPolsce24 i portalu wPolityce.pl bezpardonowo obnażył propagandowy cyrk obecnej władzy. — Dzięki Donaldowi Tuskowi poznaliśmy, co to znaczy Bollywood po niemiecku. Przepraszam: po sopocku. Nie, jeszcze raz: po polsku — punktuje publicysta.
Publicystyka

Tak ekipa Tuska może chcieć uderzyć w Marsz Niepodległości. Pyza ostrzega: „To wydarzenie ma być dla Tuska politycznym złotem”

opublikowano:
Marek Pyza
Marek Pyza (fot. Sieci w Sieci)
Tegoroczny Marsz Niepodległości zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim powraca doskonale znany Polakom scenariusz. Za każdym razem, gdy do władzy dochodzi koalicja lewicowo-liberalna, wokół wielkiego święta polskich patriotów narasta atmosfera napięcia i obaw przed prowokacjami. O celach obecnej władzy i potencjalnych zagrożeniach mówił na antenie publicysta telewizji wPolsce24 i tygodnika "Sieci" Marek Pyza w podcaście na naszym nowym kanale „Sieci w Sieci”.