Ich głosy poruszyły stadion. Dzieci z Kresów zaśpiewały "Rotę" i przypomniały, kim jesteśmy

To nie był zwykły mecz. W sektorze gości zgromadzili się najmłodsi Polacy z dawnych Kresów Wschodnich, którzy dzięki hojności Stowarzyszenia Kibiców Wielki Śląsk mogli spędzić wakacje w Polsce. Ich wdzięczność nie miała jednak granic – dzieci stanęły przed kibicami Wrocławia i odśpiewały „Rotę”, jeden z najważniejszych polskich utworów patriotycznych.
Wzruszenie było ogromne. Jak relacjonują świadkowie, cały sektor kibiców Śląska Wrocław odpowiedział gromkimi brawami, dziękując maluchom za ten piękny gest. W internecie błyskawicznie pojawiły się nagrania, które obiegły media społecznościowe, wywołując lawinę pozytywnych komentarzy.
Państwo zawodzi, kibice pomagają
Ten poruszający moment zwraca jednak uwagę na smutną prawdę – polskie państwo nie potrafi wspierać swoich rodaków w taki sposób, jak robią to zwykli, szlachetni ludzie. Polacy zza wschodniej granicy, którzy przez lata na obczyźnie nigdy nie wyrzekli się polskości i pielęgnowali nasze rodzime tradycje, często czekają latami na pomoc z kraju.
To nie pierwszy raz, kiedy Stowarzyszenie Wielki Śląsk organizuje zbiórkę dla Polaków zamieszkujących dawne Kresy Wschodnie. To oni, a nie państwowe instytucje, fundują dzieciom wakacje w Ojczyźnie, pokazując, że polskość łączy się ponad podziałami.
Głos w sprawie repatriantów
W mediach społecznościowych pojawiły się również głosy polityków, którzy zwracają uwagę na to, że to zwykli obywatele, a nie rząd, wyciągają pomocną dłoń do rodaków zza granicy.
W tej sytuacji na usta ciśnie się też pytanie - dlaczego polskie państwo nie potrafi wspierać Polaków, a robią to zwykli ludzie?! Dlaczego polscy repatrianci z Kazachstanu i innych miejsc czekają nawet kilka lat na rozpatrzenie wniosku o powrót do Ojczyzny? Zmienimy to. Państwo musi umieć wspierać rodaków, którzy przez lata na obczyźnie nigdy nie wyrzekli się polskości, pielęgnowali nasze rodzime tradycje i pragną wrócić do Polski!" - napisała na platformie X, Ewa Zajączkowska-Hernik.
Lwowskie Orlęta nie zapominają o Polsce
To wydarzenie to również piękne świadectwo tego, że polskość w sercach najmłodszych na Kresach wciąż żyje. Dzieci z Ziemi Lwowskiej, nazywane często Lwowskimi Orlętami, pokazały, że pamiętają o swoich korzeniach i potrafią za nie dziękować. Ich występ na stadionie w Zabrzu to nie tylko podziękowanie dla kibiców, ale też wyraz miłości do Ojczyzny, która dla wielu z nich jest wciąż tylko wakacyjnym marzeniem.
To piękny obrazek, który powinien być przestrogą dla rządzących – Polacy potrafią się jednoczyć, ale państwo wciąż nie nadąża za swoimi obywatelami.
źr. wPolsce24 za Stowarzyszenie Wielki Śląsk/X











