Publicystyka

Niecodzienna scena w Sejmie. PiS przywitał oklaskami... ministra z Platformy

opublikowano:
mid-25603087
(fot. PAP/Radek Pietruszka)
Posłowie PiS najwyraźniej wiedzą, kto pomógł Karolowi Nawrockiemu uzyskać tak świetny wynik wyborczy. Na sali sejmowej rzęsistymi oklaskami przywitali... Sławomira Nitrasa.

Gdy zdecydował się na kolejny start w wyborach prezydenckich, Rafał Trzaskowski podjął decyzję, że szefową jego sztabu zostanie Wioletta Paprocka. Wcześniej była m.in. szefową sztabu KO w wyborach w 2023 r. i od wielu lat współpracuje z Trzaskowskim.

Prezydent Warszawy zaprosił jednak do ścisłego kierownictwa nadzorującego kampanię także kontrowersyjnego ministra sportu Sławomira Nitrasa. Był on wyjątkowo aktywny w trakcie wyborczego wyścigu. Regularnie gościł w mediach i publikował na portalach społecznościowych. Jak mówiono w kuluarach, po pierwszej turze, w której Trzaskowski dostał mniej głosów, niż sugerowały to wcześniej sondaże, Donald Tusk się wściekł i zażądał jego odsunięcia, ale Trzaskowski miał się na to nie zgodzić.

Powitali go oklaskami 

We wtorek miało miejsce pierwsze posiedzenie Sejmu po wyborach. Posłowie PiS nie kryli radości z tego, że popierany przez ich partię kandydat pokonał ostatecznie Trzaskowskiego. Nie zabrakło okrzyków „Karol Nawrocki prezydentem Polski!”. 

Posłowie PiS potrafili jednak okazać wdzięczność za nieocenioną pomoc. Gdy na sali pojawił się Nitras, ze strony ich ław poselskich powitały go rzęsiste brawa i okrzyki „Brawo Sławek!”, po czym posłowie zaczęli skandować „DZIĘ-KU-JE-MY!”. 

Hołownia był zazdrosny? 

Być może entuzjastyczne przyjęcie Nitrasa wywołało ukłucie zazdrości u marszałka Szymona Hołowni, który przecież także odegrał niemałą rolę w zwycięstwie Nawrockiego. Widząc, co się dzieje, powiedział posłom, że skoro mają już rozgrzane dłonie, to niech powitają oklaskami dzieci z jednej z gdańskich podstawówek, których na obrady zaprosiła poseł Barbara Okuła. Został zignorowany – ale do tego w tej koalicji chyba już zdążył się przyzwyczaić. 

Media społecznościowe

źr. wPolsce24

 

Polska

Najnowszy sondaż Social Changes. Czy Tusk utrzyma władzę po wyborach?

opublikowano:
sondaż
(fot. Fratria)
Z najnowszego badania pracowni Social Changes dla telewizji wPolsce24 wynika, że gdyby wybory odbyły się dzisiaj, do Sejmu weszłoby pięć ugrupowań. Liderem badania jest Koalicja Obywatelska.
Publicystyka

Polacy mają dość internetowej błazenady Sikorskiego

opublikowano:
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów (fot. Fratria/wPolce24)
Radosław Sikorski, samozwańczy król mediów społecznościowych, zderzył się z twardą rzeczywistością. Mimo że szef MSZ dwoi się i troi w internecie, próbując kreować wielką politykę za pomocą wpisów, Polacy wystawili mu czerwoną kartkę. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – „wirtualna dyplomacja” w wykonaniu obecnego rządu to pasmo wizerunkowych porażek i oznaka niebezpiecznej megalomanii.
Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Poseł Tomasz Trela otworzył usta i ściek popłynął. Polityk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego
Poseł Tomasz Trela zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego (wPolsce24)
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.
Publicystyka

Wczoraj siedział cichutko, a dziś nagle nabrał odwagi. Czarzasty atakuje prezydenta. Ależ tam są nerwy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej opowiada o RBN i atakuje prezydenta Karola Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Buta, arogancja i rynsztokowy język – tak można podsumować ostatnie wystąpienie Włodzimierza Czarzastego. Lider Lewicy, wywodzący się wprost z komunistycznego układu, w skandalicznych słowach zaatakował prezydenta. Nie zabrakło gróźb, szantażu emocjonalnego w sprawie zbrojeń, a nawet suflowania antyamerykańskich nastrojów. Czy to jest ta „uśmiechnięta Polska”, którą obiecywała koalicja 13 grudnia?
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.