Publicystyka

Teraz już wiemy czemu oddali Ukrainie "patrioty". Czarzasty błysnął żelazną logiką w sprawie rakiety

opublikowano:
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oddał dziś hołd prawu grawitacji
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oddał dziś hołd prawu grawitacji (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Politycy obozu liberalno-lewicowego w Polsce mają ogromny szacunek do praw przyrody i fizyki. Do wiekopomnych wypowiedzi zapomnianej już nieco minister Elżbiety Bieńkowskiej, która zimowe katastrofalne opóźnienia na kolei wytłumaczyła jasno: "sorry, taki mamy klimat" i do słynnych słów ówczesnego kandydata na prezydenta Bronisława Komorowskiego, który pocieszał powodzian słowami, że "woda ma to do siebie, że spływa", dołącza właśnie kolejny bon-mot, który zostanie z nami na długie lata!

Jego autorem jest Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu, który oddał dziś hołd prawu grawitacji. W kilku prostych słowach, z których logiką nie sposób polemizować pan marszałek zawarł mnóstwo odpowiedzi na nurtujące Polaków problemy, związane z wojną, toczącą się tuż za naszą wschodnią granicą. Niczym mistrz - aforysta szef Nowej Lewicy wyjaśnił, że w zasadzie nie potrzebujemy żadnego sprzętu do strącania wrogich rakiet. Tym samym zakończył rozpalających wielu Polaków problem, dlaczego oddaliśmy Ukrainie zdobyte od Amerykanów z takim trudem (politycznym i finansowym) nasze rakiety obronne "patriot". 

To jest jasne - my ich nie potrzebujemy! Dla nas i za nas pracują prawa fizyki. Nie wierzycie? To zobaczcie sami!

Jakby ten obiekt został zestrzelony, też by spadł". 

Genialne! Imponujące! W sztabach generalnych całego świata generałowie rwą sobie włosy z głów! Tyle trudu, tyle szmalu wpakowanego w jakieś "żelazne kopuły", systemy przechwytujące, "tarcze", a to wszystko i tak spada! To aż niesamowite, że tak prosta fundamentalna prawda nie została wcześniej dostrzeżona. 

Weźmy takich Rumunów. W ostatnich dniach ich lotnictwo zestrzeliło kilka dronów, które naruszyły rumuńską przestrzeń powietrzną. Tanio nie było. Rumuńscy piloci strzelali do nich pociskami ze swoich F-16 Falcon, a wstępne szacunki mówią, że poszło na to prawie 2 mln dolarów. I po co to wszystko? Czy prezydent Rumunii, który gratulował swoim pilotom, nie powinien najpierw zadzwonić do marszałka Czarzastego?

Zaoszczędziłby sporo forsy, a przecież resztki dronów także... spadły! Czy nie jest więc nieco głupio tym rumuńskim pilotom? Ich akcja to przecież jak wyważanie otwartych drzwi. Wszystko co fruwa nad ziemią, kiedyś i tak - prędzej czy później na nią spadnie. 

I widocznie dla pana marszałka nie ma większego znaczenia czy spadnie i zrobi 10-metrowy lej czy też rozpadnie się w powietrzu eksplodując wysoko nad głowami ludzi i wysoko ponad dachami ich domostw. To naprawdę bez różnicy?

Olgierd Jarosz

Publicystyka

Mądre i odważne słowa Karola Nawrockiego. Wizja Polski solidarnej i silnej, kontra smutna i biedna rzeczywistość rządów Tuska. Wielkość prezydenta unaocznia małość premiera

opublikowano:
Prezydent rzecznikiem wielkości narodu
Prezydent rzecznikiem wielkości narodu. ( fot. wPolsce24)
Wystąpienie prezesa Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim przy okazji spotkania głowy państwa z polskimi i zagranicznymi przedsiębiorcami z regionu Trójmorza pt. „Polska. Siła Trójmorza w G20”, to głos męża stanu, jakiego Polska dziś desperacko potrzebuje. Gdy z ust lidera obozu patriotycznego padają słowa o suwerenności gospodarczej, godności rodziny i sile Trójmorza na salonach G20, w tym samym czasie ekipa Donalda Tuska funduje Polakom bezradność, chaos w służbie zdrowia, drożyznę, wstyd i ucieczkę przed odpowiedzialnością okraszone błazeńskimi występami premiera na twitterku i TikToku.
Publicystyka

Festiwal żenady w cieniu kryzysu. Tusk pajacuje z piosenkami AI, podczas gdy Polacy liczą każdy grosz

opublikowano:
Kaprawy Tusk w samochodzie, błaznuje przed Polakami
Tusk z kolejną porcją błazenady (fot. x.com/Donald Tusk)
Drożyzna dobija domowe budżety, rachunki za energię rujnują przedsiębiorców, na stacje benzynową lepiej w ogóle nie zajeżdżać, a państwo trzeszczy w szwach. Tymczasem szef rządu, Donald Tusk, po raz kolejny udowadnia, że dla niego władza to nie odpowiedzialność, lecz nieustanny kabaret. W najnowszym wpisie na portalu x.com, premier serwuje Polakom infantylną piosenkę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Czy tak ma wyglądać powaga polskiego rządu w obliczu zagrożeń i postępującego ubożenia społeczeństwa?
Publicystyka

"Wiceministra" rządu, którego premier rozmawia z maskotkami, rozmawia z warzywami. Ile ten cyrk jeszcze potrwa?

opublikowano:
Z członkami rządu jest coraz..., niech każdy sam sobie dopowie, wedle uznania
Z członkami rządu jest coraz..., niech każdy sam sobie dopowie, wedle uznania (Fot. grafika AI)
W założeniu ma być miło i śmiesznie, ale jest coraz bardziej straszno. Trzeba bowiem postawić pytanie o kondycję psychiczną ludzi, którzy pełnią bardzo istotne funkcje państwowe. Poważne tematy debaty publicznej są przez nich przedstawiane w formach wyjętych wprost z teatrzyków przedszkolnych.
Publicystyka

Trump chce płacić za głosy oddane na republikanów? Tusk może chcieć wprowadzić to samo!

opublikowano:
Donald Trump podczas konwencji Republikanów
Donald Trump podczas konwencji Republikanów (fot. PAP/EPA/JEFF MCWHORTER )
"Donald Trump zapowiedział płacenie za głosy oddane na republikanów w nadchodzących wyborach" - taką narrację surfują lewicowe media za Oceanem. Tymczasem prezydent USA w charakterystycznym dla siebie, dosadnym stylu posłużył się publicystyczną hiperbolą. Obawiamy się, że w warszawskich gabinetach uśmiechniętej koalicji ktoś może potraktować to jako gotowy podręcznik. Czy rząd Donalda Tuska, tracąc poparcie rozczarowanych Polaków, zdecyduje się pójść o krok dalej i wprowadzić system bezpośredniego „nagradzania” za właściwe wrzucenie karty do urny?
Publicystyka

Oto, co naprawdę szykował rząd Tuska. Prezydent wkroczył w ostatniej chwili i ratuje Polaków

opublikowano:
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki (fot. wPolsce24)
W politycznym teatrze Donalda Tuska maski opadają niemal codziennie. Forsowane przez rządzącą koalicję „reformy” i medialne wrzutki coraz wyraźniej pokazują, z czym w rzeczywistości mamy do czynienia: z próbą przerzucenia kosztów własnej nieudolności na barki milionów ciężko pracujących Polaków. W tym chaosie, bezprawiu i propagandowej mgle jedyną realną instancją stojącą po stronie obywateli pozostaje Prezydent Rzeczypospolitej, który złożył własny projekt ustawy o kryptoaktywach.
Publicystyka

ROZMOWA WIKŁY. Festiwal buty i arogancji. Klaudia Jachira nie ma sobie nic do zarzucenia: „Za co przeprosić? Kto kogo powinien przepraszać?”

opublikowano:
Klaudia Jachira w rozmowie z Marcinem Wikłą
Klaudia Jachira w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Totalna koalicja ma twarz Klaudii Jachiry – pełną pretensji, oderwaną od realiów i całkowicie pozbawioną choćby cienia autorefleksji. W rozmowie z redaktorem Marcinem Wikłą posłanka, która do Sejmu dostała się z list Koalicji Obywatelskiej, kolejny raz udowodniła, że dla politycznego happeningu i lansu w mediach społecznościowych jest w stanie poświęcić los ludzi, którzy całe życie poświęcili służbie Rzeczypospolitej.