Zatrzymano mężczyznę nawołującego do zabójstwa Zelenskiego. A co z partnerem działaczki KO, który groził Nawrockiemu?

Małopolska: wpisy o prezydencie Ukrainy i szybka reakcja policji
Dzisiaj policjanci z Nowego Sącza zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który – według śledczych – publikował w mediach społecznościowych treści nawołujące do zabójstwa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Na podstawie zgromadzonych dowodów usłyszał zarzuty publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni oraz znieważenia głowy państwa. Jak przekazała policja, podczas przesłuchania tłumaczył, że działał pod wpływem emocji i żałuje swojego zachowania. Za takie czyny grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawę nadzoruje prokuratura w Muszynie.
Wielkopolska: groźby wobec prezydenta i powiązania polityczne w tle
Tymczasem ponad tydzień temu w polskim internecie wybuchła fala oburzenia po odkryciu wpisów niejakiego Damiana K., w których pojawiły się nawoływania do zabójstwa prezydenta Karola Nawrockiego oraz szefa jego kancelarii Zbigniewa Boguckiego. Internauci zarzucali policji bezczynność w tej sprawie, do tego motywowaną politycznie, bo Damian K. jest życiowym partnerem radnej z powiatu kościańskiego startującej w wyborach z list Koalicji Obywatelskiej. Organu ścigania jednak tutaj także zadziałały jak należy.
52-latke z Kościana został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Podczas przesłuchania przyznał się do publikacji wpisów, ale twierdził, że nie miał zamiaru realnie nawoływać do zbrodni – jak mówił, "był to jednorazowy wpis pod wpływem emocji". Za zarzucane mu czyny również grozi do trzech lat więzienia.
Słowa w sieci mogą mieć realne skutki
Oba przypadki pokazują jasno: internet nie daje anonimowości ani bezkarności. Nawet pojedynczy wpis, napisany pod wpływem emocji, może zostać potraktowany jako przestępstwo. W czasie, gdy emocje polityczne są wyjątkowo silne, to wyraźny sygnał ostrzegawczy. Granica między ostrą opinią a nawoływaniem do przemocy jest jasno określona – a jej przekroczenie może skończyć się zarzutami karnymi.
źr. wPolsce24 za PAP/Radio Poznań











