Publicystyka

Niedowierzanie po nagraniu Donalda Tuska. Co się mu stało? Jak on wygląda?

opublikowano:
Wstajesz rano, otwierasz media społecznościowe i co widzisz? Zamiast raportów o stanie gospodarki, informacjach o cenach paliwa czy strategiach na nadchodzące miesiące, dostajesz... lekcję porannego truchtania od samego szefa rządu.

Gdy Polacy zastanawiają się, jak spiąć domowe budżety, premier Donald Tusk postanowił wcielić się w rolę ogólnonarodowego trenera personalnego i eksperta od pogody. Zamiast zająć się realnymi problemami, premier nagrywa filmiki o tym, że na dworze jest gorąco i trzeba pić wodę. Genialne! Bez tej głębokiej mądrości męża stanu chyba wszyscy byśmy uschli.

Niechluj z osiedlowego parku?

Ale zostawmy na chwilę samą treść tych „orędzi” i spójrzmy na formę. Rozumiemy wszystko: sport to zdrowie, luz, dystans, powiew nowoczesności na wzór zachodnich polityków. Ale bez przesady! Jest pewna granica między publicznym okazaniem „ludzkiej twarzy” a zwykłym niechlujstwem.

Na najnowszym nagraniu szef rządu Rzeczypospolitej wygląda nie tyle jak mąż stanu, ile jak – nie przymierzając – jakiś osiedlowy opryszek po nieudanej ucieczce przed strażą miejską. Wyciągnięta koszulka, wciśnięta czapka z daszkiem (ale za to od Ralpha Laurena za co najmniej 150 zł), znoszony wygląd i mina mówiąca „ledwo żyję”. Powiedzmy to wprost: skrajny niechluj.

Rozumiemy osobisty trening w ustronnym miejscu, ale wrzucanie takich relacji do sieci z pozycji urzędującego premiera blisko 38-milionowego kraju w Europie Środkowej to po prostu obciach. Gdzie powaga urzędu? Gdzie jakikolwiek szacunek do obywatela, który chciałby w szefie rządu widzieć kogoś więcej niż zmęczonego życiem gościa z parku?

Ucieczka w trucht

Tyle że ten „joggingowy luz” to nie przypadek. To przemyślana taktyka. Im gorzej dzieje się w państwie, im mocniej pieką realne rachunki, tym więcej w mediach społecznościowych uśmiechów, piesków, piłki nożnej i porannego truchtania.

Zamiast stawić czoła kryzysom, premier woli założyć dres i udawać, że największym wyzwaniem dla Polski jest dzisiaj 35 stopni w cieniu i brak klimatyzacji. To wygodna ucieczka – bo przecież o trudnych sprawach trzeba mówić konkretnie, a o bieganiu można po prostu poplotkować do kamery smartfona.

Panie Premierze, czas zdjąć dres, założyć garnitur i wziąć się wreszcie do roboty. Państwo to nie bieżnia, a rządzenie to nie 50 minut truchtania po parku. Polacy nie potrzebują porad, jak przeżyć upał – poradzą sobie sami. Potrzebują rządu, który nie wygląda i nie zachowuje się jak przypadkowa zgraja z osiedlowego murka.

źr. wPolsce24 

 

Publicystyka

TYLKO na wPolsce24. „Zamach na Polskę. Kim jest Korwin-Piotrowska?”

opublikowano:
Kim jest Korwin-Piotrowska?
Kim jest Korwin-Piotrowska? (fot. wPolsce24)
Czy pod hasłami obrony praworządności i walki o demokrację szykowany jest cichy zamach na fundamenty polskiego państwa? Donosy do zagranicznych instytucji, pisane na polityczne zamówienie listy poparcia oraz bezwzględna walka o pełną kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości.
Publicystyka

Co za odklejenie. "Wyborcza" widzi psa i mówi, że to kot

opublikowano:
Gazeta Wyborcza przebiła samą siebie
Gazeta Wyborcza przebiła samą siebie (fot.Fratria)
Machina propagandowa z ulicy Czerskiej weszła w dobrze znany, groteskowy tryb. Kiedy polityczny grunt pali się pod nogami obecnego obozu władzy, a Donald Tusk zalicza wizerunkową katastrofę na oczach milionów Polaków, do akcji wkraczają medialni inżynierowie dusz. Zasada jest niezmienna: im większa porażka lidera, tym grubszy plaster trzeba na nią nakleić. Tym razem Dominika Wielowieyska postanowiła pójść na rekord i wyprodukowała na łamach „Gazety Wyborczej” gigantyczny, ciągnący się w nieskończoność elaborat na kilkadziesiąt tysięcy znaków. Utopiła prawdę w morzu słów.
Publicystyka

Wściekły atak rzecznika rządu na Jacka Karnowskiego. Odbezpieczył granat w rękach Tuska

opublikowano:
Jacek Karnowski zdemaskował plan Tuska
Jacek Karnowski zdemaskował plan Tuska (fot. wPolsce24)
Ujawnienie przez telewizję wPolsce24 planów obozu Donalda Tuska dotyczących wariantów siłowych i pacyfikacji nastrojów społecznych wywołało furię w szeregach koalicji rządzącej. Prorządowi propagandyści oraz minister Adam Szłapka rzucili się do frontalnego ataku na redaktora naczelnego Jacka Karnowskiego, zarzucając mu rzekomą „dezinformację”. Prawda jest jednak zupełnie inna: szybka reakcja wolnych mediów i nagłośnienie sprawy zniweczyły element zaskoczenia, krzyżując niebezpieczne scenariusze władzy.
Publicystyka

Karnowski stawia kluczowe pytanie o zdrowie Tuska: „Czy to już?"

opublikowano:
Donald Tusk i jego złe oczy i nienawistny wyraz twarzy
Donald Tusk (fot. PAP/Albert Zawada)
Donald Tusk forsuje kolejne decyzje z bezwzględnością, która wprawia w osłupienie nawet część umiarkowanych obserwatorów sceny politycznej. Redaktor naczelny tygodnika „Sieci” i telewizji wPolsce24, Jacek Karnowski, sformułował pytanie, które w kuluarach zadaje sobie dziś wielu: czy mamy do czynienia z przemyślanym planem politycznym, czy z niebezpiecznym stanem emocjonalnym lidera obozu władzy?
Publicystyka

Baronowa w za dużym fotelu. Co to w ogóle miało być?

opublikowano:
"Pani kierownik" Korwin-Piotrowska w za dużym fotelu
"Pani kierownik" w za dużym fotelu (fot. x.com)
Gdyby ktoś chciał stworzyć idealną metaforę kryzysu państwa prawa w epoce TikToka, nie wymyśliłby niczego lepszego. Nie potrzeba felietonów, artykułów z przypisami ani analiz konstytucjonalistów – wystarczy jedno nagranie ze smartfona.
Publicystyka

Twarz bezprawia. Tusk rządzi wbrew woli narodu i bez mandatu

opublikowano:
Tak dzisiaj wygląda twarz bezprawia
Tak dzisiaj wygląda twarz bezprawia (fot. PAP/Marcin Gadomski)
Rządząca dziś Polską koalicja lubi odmieniać słowo „demokracja” przez wszystkie przypadki. Odmieniane jest ono w telewizyjnych studiach, na partyjnych wiecach i w orzeczeniach usłużnych ekspertów, którzy z prawa uczynili plastelinę. Jak mantrę powtarzał je we wczorajszym wystąpieniu sam premier. Tymczasem im głośniej obóz władzy krzyczy o „przywracaniu standardów”, tym wyraźniej widać fundamentalną skazę leżącą u podstaw tego układu. Donald Tusk nie ma realnego mandatu społecznego do sprawowania władzy, a metody, po które sięga, czynią jego rządy podwójnie bezprawnymi.