Publicystyka

Ewa Wrzosek jak Michnik, Polska Tuska jak ta Gierka. „Wyborcza” przechodzi sama siebie

opublikowano:
_MIL8490
W sprawie Ewy Wrzosek toczy się śledztwo. Czy Waldemar Żurek doprowadzi do jego umorzenia? (Fot. Fratria)
Prokurator Ewa Wrzosek to bohaterka, a próby jej uciszania byłyby tak samo niestosowne, jak próba zamknięcia ust Adamowi Michnikowi w latach 70. minionego wieku – uważa publicysta „Gazety Wyborczej” Jerzy Sawka.

Wiele jest na łamach „Gazety Wyborczej” tekstów kuriozalnych, ale rzadko poziom idiotyzmów osiąga takie stężenie, jak w felietonie Jerzego Sawki poświęconemu Ewie Wrzosek. Rysownik wścieka się w nim na red. Ewę Iwanową, dziennikarkę „Gazety”, która ośmieliła się skrytykować metody prowadzenia „rozliczeń PiS”, stosowane przez najsłynniejszą dziś polską prokurator.

Pisowcy do więzień, Wrzosek na piedestał

Sawka twierdzi, że pisowcom trzeba okazać bezwzględność, a model proponowany przez Iwanow (czyli poruszanie się w obrębie prawa) nazywa „rozliczeniami przez bibułkę”. Bo ten, jak wieści felietonista, doprowadzi do katastrofy. Jeśli pozwoli się bowiem pisowcom pozostać na wolności, wrócą do władzy i sami będą zamykać. Oczywiście tylko ludzi odważnych i pryncypialnych, jak Wrzosek; koniunkturaliści, jak Iwanow, będą cieszyć się wolnością.

Jerzy Sawka podkreśla, że „gdy wielu jej kolegów chowało się po kątach, Ewa Wrzosek chodziła z podniesioną głową i waliła prawdę między oczy”. Dlatego „Ewę Wrzosek trzeba wspierać, a nie flekować". "Ona dała radę aparatowi państwa PiS i daje radę dzisiejszemu hejtowi oraz koniunkturalizmowi własnego środowiska” – dowodzi Sawka.

„Apele o uciszenie, schowanie, wycofanie Ewy Wrzosek trącą naiwnością. To tak, jakby w latach 70. opozycja demokratyczna apelowała do samego Adama Michnika, żeby był mniej widoczny i żeby zwalczał komunistów mniej pryncypialnie” – denerwuje się publicysta.

Warto zapamiętać

O ile porównanie wulgarnej pani prokurator spod znaku ośmiu gwiazdek do równie wulgarnego redaktora spod tego samego znaku może i jest jakoś tam trafne, to miłośnicy władzy mogą zdziwić się jego drugim członem. Naprawdę w Polsce Tuska jest już jak w Polsce Gierka po Ursusie i Radomiu? Warto zapamiętać i używać. Tak pisze „Wyborcza”!

źr. wPolsce24

 

Publicystyka

Błazenada premiera w Sejmie. Tusk i Hołownia zamieniają parlament w rynsztok

opublikowano:
Premier Donald Tusk dał popis chamstwa na mównicy sejmowej (
Premier dał popis chamstwa na mównicy sejmowej (fot. wPolsce24)
To, co wydarzyło się podczas debaty nad wotum nieufności dla minister klimatu, przejdzie do historii jako jeden z najczarniejszych dni polskiego parlamentaryzmu. Zamiast merytorycznej dyskusji i powagi, jakiej Polacy oczekują od najważniejszych osób w państwie, obywatele otrzymali rynsztokowy spektakl pogardy, w którym w rolach głównych wystąpili premier Donald Tusk oraz wicemarszałek Szymon Hołownia.
Publicystyka

Co on bredzi? Jaś Kapela, "artysta" na garnuszku państwa, który płacze nad hejtem. Kuriozalny występ w telewizji

opublikowano:
Jan Kapela na antenie telewizji wPolsce24
Jan Kapela na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Jaś Kapela od lat próbuje przekonać Polaków, że jest wybitnym twórcą. Problem w tym, że jego "sztuka" jest obiektywnie słaba, a jedyne, co mu faktycznie wychodzi, to wywoływanie tanich skandali, żenujących tłumaczeń i wyciąganie rąk po pieniądze. Jego najnowszy wywiad na antenie telewizji wPolsce24 tylko udowadnia.
Publicystyka

Jak tak można? Ci podli Polacy cieszą się, bo Niemcy odpadli z mundialu! Wstyd

opublikowano:
Polacy się cieszą z niemieckiej klęski
Polacy się cieszą z niemieckiej klęski (fot. wPolsce24)
Stało się. Potęga, która miała miażdżyć rywali na piłkarskich boiskach, spakowała walizki i wraca do domu w atmosferze absolutnego skandalu. Niemiecka reprezentacja znowu zaliczyła spektakularną klęska na mistrzostwach świata, a w polskim internecie... eksplodował festiwal czystej radości.
Publicystyka

Gabinet osobliwości... i żenady. Jak wicepremierzy Tuska robią z siebie pośmiewisko w sieci

opublikowano:
2412439_3
Sikorski poczuł się jak Pablo Escobar. Minister najwyraźniej przeholował z filmami (fot. wPolsce24)
Poważna polityka, dostojeństwo urzędu, dyplomacja na najwyższym szczeblu? Zapomnijcie. Obecna ekipa rządząca najwyraźniej uznała, że zarządzanie dużym europejskim krajem najlepiej wychodzi w rytm tik-tokowych trendów i przaśnych filmików. Ostatnie popisy wicepremierów rządu Donalda Tuska pokazują, że granica żenady została nie tyle przekroczona, co przebiegnięta i pozostawiona daleko w tyle.
Publicystyka

Wije się, kluczy i próbuje rozmyć temat - zdenerwowany Tusk w końcu zareagował na aferę szpitalną i przyznał, że istniały saloniki VIP

opublikowano:
Donald Tusk podczas konferencji prasowej przyznał istnienie saloniku VIP
Donald Tusk podczas konferencji prasowej przyznał istnienie saloniku VIP (fot. PAP/Leszek Szymański)
Premier staje przed kamerami i wyraźnie się wije. W obliczu gigantycznego skandalu w Warszawskim Szpitalu Południowym i ujawnienia patologii w systemie ochrony zdrowia, reakcja szefa rządu jest zdecydowanie spóźniona. Zamiast męskiego uderzenia w stół i zdecydowanych działań, zobaczyliśmy zdenerwowanego polityka, który kluczy i próbuje gasić pożar ogólnikami.
Publicystyka

Tusk bezczelnie atakuje Daniela Obajtka i pochwala przemoc! Nokautująca riposta europosła. Można tylko rzucić ręcznik

opublikowano:
Daniel Obajtek bez litości dla Donalda Tuska
Daniel Obajtek bez litości dla Donalda Tuska (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny udowodnił, że standardy demokratyczne i kultura polityczna są mu całkowicie obce. Podczas oficjalnego wystąpienia, szef rządu w kuriozalny sposób odniósł się do skandalicznych wydarzeń i szarpaniny, do której doszło w spółce Solino. Zamiast potępić agresję, Tusk z nieskrywaną satysfakcją pochwalił atak na europosła Daniela Obajtka, stwierdzając z uśmiechem, że ta „akcja miała symboliczny wymiar” i „pokazała właściwe miejsce panu Obajtkowi”. Na te prowokacyjne i pełne pogardy słowa błyskawicznie zareagował sam Daniel Obajtek. W studiu telewizyjnym wPolsce24, w rozmowie z Szymonem Szeredą były prezes Orlenu nie gryzł się w język i wymierzył premierowi potężny, merytoryczny cios, który pozostawił Tuska bez jakichkolwiek argumentów.