Publicystyka

Europoseł Biedroń przekroczył wszelkie granice! Słowa o UPA, które wykluczają go z grona przyzwoitych ludzi!

opublikowano:
Robert Biedroń będzie wstydził się dzisiejszego wpisu o UPA
Robert Biedroń będzie wstydził się dzisiejszego wpisu o UPA (Fot. Fratria)
To nie jest pomyłka. To nie jest „niezgrabna wypowiedź”. To jest jawne, świadome usprawiedliwianie ludobójców. Robert Biedroń, europoseł i jeden z liderów polskiej lewicy, w reakcji na podarcie flagi UPA przez Ewę Zajączkowską-Hernik w Parlamencie Europejskim napisał dosłownie: „Rozumiem dlaczego podarła tę flagę. UPA, oprócz zabijania Polaków, walczyła też z ruskimi Sowietami. Putin musi być z niej dumny.”

Hitler też walczył z Sowietami. Czy to go usprawiedliwia? Mussolini też walczył z Sowietami. Czy to czyni go mniej zbrodniczym? Logika Biedronia jest tak prymitywna i moralnie odrażająca, że aż trudno uwierzyć, iż padła z ust człowieka, który zasiada w PE w ramach polskiej puli euromandatów.

UPA nie była „ruchem oporu”. UPA była organizacją odpowiedzialną za rzeź ponad 100 tysięcy niewinnych Polaków – w tym kobiet, dzieci i starców – na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Bestialskie mordy, palenie żywcem, wycinanie płodów z brzuchów matek – to nie jest „kontekst historyczny”, to jest ludobójstwo. A Biedroń znajduje dla tego „zrozumienie”, bo „walczyli też z Sowietami”.

To jest hańba!

To jest moralna degrengolada. To jest dokładnie ten typ myślenia, który kiedyś pozwalał usprawiedliwiać najgorsze zbrodnie, byle tylko pasowały do narracji „walki z imperializmem”. Dziś ta narracja wraca w wydaniu antypolskim. Najsmutniejsze jest to, że Biedroń nie jest tu wyjątkiem. To jest coraz bardziej mainstreamowe myślenie części polskiej lewicy i liberalnych elit – że polska pamięć o Wołyniu jest „nacjonalistyczna”, a ukraiński nacjonalizm „zrozumiały w kontekście”. Że my mamy przepraszać, a oni mają prawo czcić swoich „bohaterów”.

Robert Biedroń właśnie pokazał, jak daleko można się posunąć w służalczości wobec Kijowa i jak nisko upaść w moralnej hierarchii. I nie ma na to żadnego usprawiedliwienia. Ani „walka z Sowietami”, ani „geopolityka”, ani „trudna historia”. Jest tylko jedno słowo: hańba.

Olgierd Jarosz

Publicystyka

Trzaskowski boi się niewygodnych pytań? Hucpa na Campusie Polska i paniczna ucieczka koordynatora na wizji!

opublikowano:
Anna Popek i Damian Stanisławski zapytali przedstawiciela Campusu, a ten wyłączył telefon
Anna Popek i Damian Stanisławski zapytali przedstawiciela Campusu, a ten wyłączył telefon (fot. wPolsce24)
Pozory otwartości, „uśmiechnięta Polska” i rzekomy dialog ponad podziałami – tak w teorii ma wyglądać Campus Polska Przyszłości, flagowy projekt Rafała Trzaskowskiego. W praktyce jednak po raz kolejny opadły maski, obnażając cenzorskie zapędy organizatorów i paniczny strach przed wolnymi mediami. Telewizja wPolsce24 nie otrzymała akredytacji na wydarzenie, a zachowanie przedstawiciela imprezy na antenie na żywo przejdzie do historii jako symbol arogancji i tchórzostwa.
Publicystyka

Ordynarne kłamstwo wiceszefa MON podane przez Kancelarię Premiera! Tak robią Polakom wodę z mózgu

opublikowano:
Kłamstwo ministra Tomczyka ma bardzo krótkie nogi . Już wiadomo dlaczego nazywany jets Kłamczykiem, zdjęcie z granicy
Kłamstwo ministra Tomczyka ma bardzo krótkie nogi (fot. Fratria/Andrzej Skwarczynski, x.com)
Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Cezary Tomczyk postanowił po raz kolejny dokonać radykalnego przepisania faktów i zaserwować opinii publicznej ordynarną manipulację. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie polityk Koalicji Obywatelskiej stwierdził, że w 2023 roku długość zabezpieczonej wschodniej granicy Polski wynosiła... okrągłe 0 km, a dopiero rzekomo pod obecnymi rządami (w ramach programu „Tarcza Wschód”)osiągnęła ponad 200 km.
Publicystyka

Niemieckie media przerażone zachowaniem naszych rodaków! Znaleźli winnego

opublikowano:
Berlin
(fot. ac)
„Wstrząsające sceny w Polsce”: grzmią niemieckie redakcje, rozpisując się o rzekomej fali niechęci Polaków wobec Ukraińców. Za zachodnią granicą po raz kolejny wybrano wygodną, jednostronną narrację, robiąc z polskiego społeczeństwa „nacjonalistów”. Jednocześnie, Niemcy nie piszą o skali bezprecedensowej pomocy i asymetrii w relacjach. Milczą też o polityce historycznej Kijowa, która od lat nie tylko rani naszą wrażliwość i doprowadza do gloryfikacji ludobójstwa na Polakach.
Publicystyka

68 tys. zł miesięcznie! Tusk pobiera trzy emerytury i pensję. Polacy patrzą na to z niedowierzaniem

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas publicznego wystąpienia przy mikrofonach. Fotografia ilustruje artykuł dotyczący jego emerytur, wynagrodzenia premiera oraz pozostałych dochodów wykazanych w oświadczeniu majątkowym
Premier Tusk zgarnia trzy emerytury. Polak nie ma jednej godziwej, ale ma za to drożyznę (fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Gdy przeciętny emeryt w Polsce z trudem wiąże koniec z końcem, zastanawiając się, czy starczy mu na leki i ogrzewanie, z najnowszego oświadczenia majątkowego premiera Donalda Tuska wyłania się obraz z zupełnie innej bajki. To nie jest polityczny suchar – to twarde liczby, które wywołują u wielu Polaków jedno, gorzkie westchnienie: "I tak można żyć".
Publicystyka

Czarzasty nie świętuje 15 sierpnia? Znamy „prawdziwą” datę lewicy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty dziś nie świętuje, czeka na październik
Włodzimierz Czarzasty w Sejmie/Fot. Fratria
Gdy 15 sierpnia cała Polska wpatruje się w niebo przecinane przez F-35 i salutuje tradycji Bitwy Warszawskiej, w pewnych gabinetach panuje wymowna, niemal nabożna cisza. Pytanie, dlaczego marszałek Włodzimierz Czarzasty czy prominentni towarzysze z lewej strony sceny nie rwą się do pierwszego szeregu na defiladzie z okazji „Bitwy Warszawskie”, ma w sobie coś z pytania o to, dlaczego karp nie organizuje wigilijnej kolacji.
Publicystyka

Zmęczony Tusk dukał o filarach, Nawrocki porwał Polaków. Zderzenie dwóch światów w Gdyni i Warszawie

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas przemówienia w Gdyni
Premier Donald Tusk podczas przemówienia w Gdyni (fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Święto Wojska Polskiego to moment, w którym Polacy oczekują od swoich przywódców dumy, charyzmy i strategicznej powagi. Zamiast męża stanu na nadbrzeżu w Gdyni stanął jednak polityk wyraźnie zmęczony, pozbawiony energii i sprawiający wrażenie, jakby obecność na uroczystościach z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej była dla niego jedynie przykrym, protokolarnym obowiązkiem. Wystąpienie Donalda Tuska rozczarowało pustosłowiem, a kontrast z pełnym animuszu i patriotycznego ducha głosem prezydenta Karola Nawrockiego obnażył bezradność obecnego szefa rządu.