Nawrocki spotkał się z Zełenskim. Padły mocne słowa: „Nie udało się”
Spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy trwało około godziny i było pilnie śledzone ze względu na wcześniejsze zaostrzenie sporu dotyczącego polityki historycznej. Prezydent Karol Nawrocki po rozmowie z ukraińskim przywódcą postawił sprawę jasno: „Dla mnie kwestie UPA są nienegocjowane”.
Nawrocki przyznał, że stronom nie udało się rozwiązać problemów historycznych, ale zaznaczył jednocześnie, że polska delegacja nie przystępowała do rozmów z nadzieją na ich natychmiastowe rozstrzygnięcie. Mimo tych różnic, obaj prezydenci podkreślają, że Polska i Ukraina pozostają bliskimi sąsiadami oraz partnerami.
Wspólna odpowiedzialność w obliczu inwazji
Kluczowym punktem rozmów była bieżąca sytuacja geopolityczna. Prezydent Nawrocki podkreślił, że mimo trudnych spraw z przeszłości, oba państwa muszą brać odpowiedzialność za to, co dzieje się w związku z rosyjską inwazją.
Nawrocki przekazał, że to Federacja Rosyjska stanowi długoterminowe zagrożenie zarówno dla Polski, jak i dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Nawrocki o potędze NATO i efektach polityki Donalda Trumpa
Prezydent RP wykorzystał konferencję w Ankarze, by ocenić kondycję Sojuszu. Zadeklarował, że wyjeżdża ze szczytu z głębokim przekonaniem, iż NATO jest obecnie najsilniejsze w swojej historii.
Wypowiedź prezydenta zawierała również wyraźne odniesienie do polityki USA. Karol Nawrocki stwierdził, że polityka prezydenta Donalda Trumpa przynosi wymierne efekty, przejawiające się we wzroście nakładów na obronność wśród sojuszników. Dodał, że współpraca Europy ze Stanami Zjednoczonymi jest obecnie bardzo aktywna, a Polska, czując odpowiedzialność za NATO, nie potrzebowała dodatkowej zachęty do zwiększenia własnej mobilizacji.
źr. wPolsce24











