Publicystyka

Poseł Trela chciał podzielić się żartem na prima aprlis. Wyszło dziwnie

opublikowano:
AWIK6899
Tomasz Trela chciał zażartować, ale coś nie wyszło (Fratria/ Andrzej Wiktor)
Pierwszy kwietnia to dzień, który tradycyjnie uznaje się za dzień żartów. Nic dziwnego, że wiele osób w przestrzeni publicznej sili się na mniej lub bardziej śmieszne dowcipy. Szczególnie zabawne jest to wśród polityków, którzy próbują wkręcać wyborców tak, jakby nie robili tego na co dzień. Szczególnie wysublimowanym poczuciem humoru wykazał się poseł Lewicy Tomasz Trela. Problem polega na tym, że jego żarcik zabrzmiał śmiertelnie poważnie.

- Znaczka @__Lewica już nie ma. Teraz czas na serduszko i cała naprzód. Idzie wiosna, idą zmiany! - napisał na portalu x.com Tomasz Trela, oznaczając konto Koalicji Obywatelskiej. 

Wypowiedź miała być zabawna, ale w gruncie rzeczy pokazała prawdziwy obraz tego środowiska. Po opuszczeniu klubu Lewicy przez partię Razem, lewicowa reprezentacja w parlamencie praktycznie niewiele różni się już od środowiska Koalicji Obywatelskiej, a jedyne, czym daje się jeszcze poznać wyborcom, to kolejne skandale w swoich szeregach. Przykład - niedawna sprawa Dariusza Wieczorka, czy jeszcze świeższa Andrzeja Szejny.

Zresztą to partia Razem, w tej chwili jest jedyną stroną po lewej stronie sceny politycznej, która próbuje realizować socjalny program tradycyjnie przypisywany formacjom lewicowym. 

Dodatkowo jest tajemnicą poliszynela, że wśród polityków Lewicy nie brakuje takich, którzy już teraz liczą, że w kolejnych wyborach znajdą się na listach Koalicji Obywatelskiej, bo sondażowe prognozy coraz bardziej wskazują na możliwość nie przekroczenia przez to ugrupowanie progu wyborczego. Nie byłoby to zresztą żadne novum, bo przecież to z list KO w różnych wyborach startowali byli prominentni działacze lewicy: Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz, Marek Belka, Dariusz Joński czy Grzegorz Napieralski. 

Co więcej, do umniejszenia roli swoich koalicjantów systematycznie dąży Donald Tusk, który najchętniej przejąłby całość jego elektoratu. 

W tych okolicznościach, takie żarty, jak ten posła Treli, brzmią co najmniej dziwnie. Żeby nie powiedzieć, że złowieszczo. 

źr. wPolsce24 

Publicystyka

To jest hit! Ursula von der Leyen w piżamie paraduje po Komisji Europejskiej

opublikowano:
Ursula von der Leyen  w uściskach z Macronem
Ursula von der Leyen (fot. shutterstock - zdjęcie nie przedstawia Ursuli w piżamie, tylko w żakiecie i jest wyłącznie ilustracyjne)
Jak donosi Ryszard Czarnecki, szefowa Komisji Europejskiej, Ursula Gertrud von der Leyen, zachowuje się w brukselskich gmachach jak we własnym pałacu.
Publicystyka

Błazenada premiera w Sejmie. Tusk i Hołownia zamieniają parlament w rynsztok

opublikowano:
Premier Donald Tusk dał popis chamstwa na mównicy sejmowej (
Premier dał popis chamstwa na mównicy sejmowej (fot. wPolsce24)
To, co wydarzyło się podczas debaty nad wotum nieufności dla minister klimatu, przejdzie do historii jako jeden z najczarniejszych dni polskiego parlamentaryzmu. Zamiast merytorycznej dyskusji i powagi, jakiej Polacy oczekują od najważniejszych osób w państwie, obywatele otrzymali rynsztokowy spektakl pogardy, w którym w rolach głównych wystąpili premier Donald Tusk oraz wicemarszałek Szymon Hołownia.
Publicystyka

Co on bredzi? Jaś Kapela, "artysta" na garnuszku państwa, który płacze nad hejtem. Kuriozalny występ w telewizji

opublikowano:
Jan Kapela na antenie telewizji wPolsce24
Jan Kapela na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Jaś Kapela od lat próbuje przekonać Polaków, że jest wybitnym twórcą. Problem w tym, że jego "sztuka" jest obiektywnie słaba, a jedyne, co mu faktycznie wychodzi, to wywoływanie tanich skandali, żenujących tłumaczeń i wyciąganie rąk po pieniądze. Jego najnowszy wywiad na antenie telewizji wPolsce24 tylko udowadnia.
Publicystyka

Jak tak można? Ci podli Polacy cieszą się, bo Niemcy odpadli z mundialu! Wstyd

opublikowano:
Polacy się cieszą z niemieckiej klęski
Polacy się cieszą z niemieckiej klęski (fot. wPolsce24)
Stało się. Potęga, która miała miażdżyć rywali na piłkarskich boiskach, spakowała walizki i wraca do domu w atmosferze absolutnego skandalu. Niemiecka reprezentacja znowu zaliczyła spektakularną klęska na mistrzostwach świata, a w polskim internecie... eksplodował festiwal czystej radości.
Publicystyka

Gabinet osobliwości... i żenady. Jak wicepremierzy Tuska robią z siebie pośmiewisko w sieci

opublikowano:
2412439_3
Sikorski poczuł się jak Pablo Escobar. Minister najwyraźniej przeholował z filmami (fot. wPolsce24)
Poważna polityka, dostojeństwo urzędu, dyplomacja na najwyższym szczeblu? Zapomnijcie. Obecna ekipa rządząca najwyraźniej uznała, że zarządzanie dużym europejskim krajem najlepiej wychodzi w rytm tik-tokowych trendów i przaśnych filmików. Ostatnie popisy wicepremierów rządu Donalda Tuska pokazują, że granica żenady została nie tyle przekroczona, co przebiegnięta i pozostawiona daleko w tyle.
Publicystyka

Wije się, kluczy i próbuje rozmyć temat - zdenerwowany Tusk w końcu zareagował na aferę szpitalną i przyznał, że istniały saloniki VIP

opublikowano:
Donald Tusk podczas konferencji prasowej przyznał istnienie saloniku VIP
Donald Tusk podczas konferencji prasowej przyznał istnienie saloniku VIP (fot. PAP/Leszek Szymański)
Premier staje przed kamerami i wyraźnie się wije. W obliczu gigantycznego skandalu w Warszawskim Szpitalu Południowym i ujawnienia patologii w systemie ochrony zdrowia, reakcja szefa rządu jest zdecydowanie spóźniona. Zamiast męskiego uderzenia w stół i zdecydowanych działań, zobaczyliśmy zdenerwowanego polityka, który kluczy i próbuje gasić pożar ogólnikami.