Poseł Trela chciał podzielić się żartem na prima aprlis. Wyszło dziwnie

- Znaczka @__Lewica już nie ma. Teraz czas na serduszko i cała naprzód. Idzie wiosna, idą zmiany! - napisał na portalu x.com Tomasz Trela, oznaczając konto Koalicji Obywatelskiej.
Wypowiedź miała być zabawna, ale w gruncie rzeczy pokazała prawdziwy obraz tego środowiska. Po opuszczeniu klubu Lewicy przez partię Razem, lewicowa reprezentacja w parlamencie praktycznie niewiele różni się już od środowiska Koalicji Obywatelskiej, a jedyne, czym daje się jeszcze poznać wyborcom, to kolejne skandale w swoich szeregach. Przykład - niedawna sprawa Dariusza Wieczorka, czy jeszcze świeższa Andrzeja Szejny.
Zresztą to partia Razem, w tej chwili jest jedyną stroną po lewej stronie sceny politycznej, która próbuje realizować socjalny program tradycyjnie przypisywany formacjom lewicowym.
Dodatkowo jest tajemnicą poliszynela, że wśród polityków Lewicy nie brakuje takich, którzy już teraz liczą, że w kolejnych wyborach znajdą się na listach Koalicji Obywatelskiej, bo sondażowe prognozy coraz bardziej wskazują na możliwość nie przekroczenia przez to ugrupowanie progu wyborczego. Nie byłoby to zresztą żadne novum, bo przecież to z list KO w różnych wyborach startowali byli prominentni działacze lewicy: Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz, Marek Belka, Dariusz Joński czy Grzegorz Napieralski.
Co więcej, do umniejszenia roli swoich koalicjantów systematycznie dąży Donald Tusk, który najchętniej przejąłby całość jego elektoratu.
W tych okolicznościach, takie żarty, jak ten posła Treli, brzmią co najmniej dziwnie. Żeby nie powiedzieć, że złowieszczo.
źr. wPolsce24