Publicystyka

Co to jest za szopka. Tusk na posiedzeniu rządu chwali się rozwiązaniem wprowadzonym przez PiS

opublikowano:
mid-25603248
Donald Tusk, na rządzie chwali się ustawą Cieszyńskiego
Premier Donald Tusk urządził dzisiaj medialną szopkę na posiedzeniu rządu. Lider koalicji 13 grudnia zaprosił dziennikarzy TVP w likwidacji, by relacjonowali jego monolog do ministrów.

To było pierwsze posiedzenie rządu po wyborach. Premier Donald Tusk postanowił zrobić z tej okazji medialną "ustawkę" i pokazać, z jaką determinacją zabrał się do pracy w nowych realiach. 

Na początku posiedzenia gabinetu pochwalił się sukcesami prac nad deregulacjami. Specjalne podziękowania złożył na ręce ministra Gawkowskiego za... możliwość zastrzeżenia numeru PESEL i zabezpieczeniem przez kradzieżą tożsamości, z czego skorzystało już ponad 5 milionów osób.

Problem w tym, że rozwiązanie to było przygotowane jeszcze przez ministra Janusza Cieszyńskiego za czasów rządów Mateusza Morawieckiego, a sama ustawa przyjęta przez poprzedni Sejm w lipcu 2023 roku.

Możliwość zastrzeżenia peselu jest dostępny już od listopada 2023, a od czerwca 2024, na podstawie tego aktu prawnego, banki mają obowiązek w zakresie weryfikacji zastrzegania numeru PESEL konsumenta. Cały sukces Tuska i Gawkowskiego polega wyłącznie na tym, że tego nie zepsuli. 

Jeżeli Tusk na posiedzeniu rządu przedstawia to jako wielkie osiągnięcie swojego gabinetu, to udowadnia tylko, że oni naprawdę nie mają się czym chwalić. 

Tusk odniósł się też do kwestii wyborów prezydenckich i zwycięstwa Karola Nawrockiego. Wciąż jednak nie pogratulował zwycięzcy. 

- Rozpoczynamy nasze posiedzenie w nowej rzeczywistości politycznej(…) chciałbym żeby wszyscy panie i panowie ministrowie traktowali z powagą tę nową sytuację. Przez powagę rozumiem jeszcze więcej pracy - mówił nie ukrywając rozbawienia lider PO  - Będziemy mieli nowego prezydenta, ale nie zmieniła się konstytucja.  W Polsce rządzi rząd. Będzie trudniej, ale jesteście tutaj od trudnych rzeczy a nie od łatwych. Jeżeli ktoś jest od łatwych niech poszuka nowego zajęcia - mówił Tusk. Tłumaczył też czemu, przez kilka godzin po ogłoszeniu wyników nie zabrał głosu. Choć i to uczynił w osobliwy sposób - Kilka godzin trzeba było pomyśleć co się stało, ale traktujcie swoją robotę jak zawsze - podsumował Tusk, zapowiadając jednocześnie, że 11 czerwca 2024 roku w Sejmie ma odbyć się głosowanie nad wotum zaufania dla jego rządu.

źr. wPolsce24, za tvp.info

 

Polska

Ropa na świecie w dół, w Polsce w górę! Czarnek: Tusk okrada Polaków na wakacjach

opublikowano:
Przemysław Czarnek krytykuje rząd Donalda Tuska za wysokie ceny paliw i wzrost kosztów oleju napędowego
Przemysław Czarnek o cenach paliw i zarzutach wobec rządu (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Światowe ceny ropy spadają, a na polskich stacjach litr oleju napędowego dobija do ośmiu złotych. Przemysław Czarnek nie ma wątpliwości – to wina Donalda Tuska i jego koalicji, którzy zamiast ulżyć kierowcom, przyglądają się biernie, jak portfele Polaków kurczą się w wakacyjnym słońcu. Były minister edukacji w ostrym wystąpieniu oskarża rząd o celowe drenowanie budżetów obywateli i wzywa do natychmiastowych obniżek podatków.
Polska

Polityczny patronat dla chuliganów? Tusk znowu oskarża prawicę bez dowodów. I znowu wykorzystuje tragedię do politycznej rozgrywki

opublikowano:
remier wielokrotnie próbował łączyć środowiska prawicowe z chuliganerią, nie przedstawiając na to żadnych dowodów
"Bandyci mają polityczny patronat" – twierdzi Tusk. I jak zwykle nie potrafi wskazać, kto dokładnie i na czym ten patronat polega(fot. wpolsce24)
Premier Donald Tusk po brutalnym pobiciu ukraińskiej pary we Wrocławiu oskarżył prawicę o udzielanie "politycznego patronatu" chuliganom. Jak do tego doszedł? Proces myślowy był wyjątkowo skomplikowany: „Opieram się na wypowiedziach polityków prawicy, prezydenta, który chwalił szlachetne walki wręcz mówiąc o ustawkach kiboli”.
Publicystyka

Widać że jest w formie. Przemysław Czarnek na pełnym luzie rozwala narrację "Wyborczej". "Wszyscy Mateusze, to fajne chłopaki"

opublikowano:
Przemysław Czarnek punktuje "Wyborczą"
Przemysław Czarnek punktuje "Wyborczą" (fot. wPolsce24)
Podczas gdy lewicowo-liberalne media szukają taniej sensacji, poseł Przemysław Czarnek z właściwym sobie dystansem, poczuciem humoru i pełnym luzem punktuje tę narrację i na pierwszym miejscu stawia prawdziwe problemy Polaków. W odpowiedzi na kuriozalne pytania dziennikarzy polityk przypomniał, co naprawdę liczy się dla obywateli, a „Gazecie Wyborczej” życzył po prostu… udanego urlopu.
Publicystyka

Czy chodziło o pogłos? "Panie kierowniku” w Tarnawie Kolonii. Kierwiński odsunięty przez Tuska

opublikowano:
Marcin Kierwiński odsunięty od mikrofonów
Marcin Kierwiński odsunięty od mikrofonów (fot. wPolsce24)
Polityczna rządowa manifestacja po raz kolejny stała się obiektem kpin w sieci. Wszystko za sprawą krótkiego gestu podczas pokazówki z udziałem premiera i najważniejszych ministrów w jego rządzie w Tarnawie Kolonii. Sytuacja ta w wymiarze wizerunkowym przekształciła się w szybki pokaz hierarchii wewnątrz obozu władzy i przypomniała o sytuacji, o której szef MSWiA wolałby nie pamiętać. 
Publicystyka

Ma kilkanaście mieszkań, a nie chciał naszego kubeczka i wyzwał naszego reportera

opublikowano:
Poseł Kropiwnicki nie chciał przyjąć kubka od red. Jarząbka
Poseł Kropiwnicki nie chciał przyjąć kubka od red. Jarząbka (fot. wPolsce24)
Sejmowe korytarze widziały już niemal wszystko – od polityków uciekających przed mikrofonami niczym zające po chaszczach, po patetyczne przemowy i płomienne manifesty. Jednak sceny, jakich dostarcza nam ostatnio poseł Robert Kropiwnicki w starciu z reporterem wPolsce24, zasługują na osobną statuetkę w kategorii „Najlepsza Wiejska Komedia Korytarzowa”.
Polska

Katastrofa systemu ostrzegania! Rosyjska rakieta spadła na Polskę, a rząd zawiódł! Brak alertów, trzy godziny milczenia!

opublikowano:
Tablice Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w budynku administracji państwowej
RCB milczało po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Pytania o system ostrzegania obywateli (fot. wPolsce24)
W nocy z 29 na 30 lipca rosyjska rakieta Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła pod Lublinem, wybijając 10-metrowy krater. Mieszkańcy obudzeni wyjącymi syrenami – i tyle. Przez ponad trzy godziny państwo milczało! Żadnego alertu RCB, żadnego komunikatu, żadnej informacji, co robić. Premier Donald Tusk proponuje... "uspokajające SMS-y" po fakcie. To nie jest państwo – to farsa, która może kosztować życie!