Żenada! W mediach kolejna afera KO, a Donald Tusk... odwiedza "Wilkowyje"

Tusk odwiedza "Ranczo"
Na około minutowym nagraniu, które znalazło się na profilu Donalda Tuska, widać, jak szef rządu zakłada krawat. Polityk wyjaśnia, że „szykuje się na spotkanie z prezydentem” – jednak nie jest nim Karol Nawrocki, a... aktor Cezary Żak. Jak się okazuje, lider Koalicji Obywatelskiej pojawił się na planie przygotowywanego właśnie 11. sezonu popularnego serialu „Ranczo”, który powraca po ponad 10-letniej przerwie.
Określenie „prezydent” odnosi się do postaci granej w serialu przez Żaka – chodzi o Pawła Kozioła, który pod koniec poprzedniego sezonu został wybrany na urząd głowy państwa. Tusk w pewnym momencie pozwala mu nawet przejechać się rządową limuzyną, nieustannie traktując aktora tak, jakby był autentycznym prezydentem, co zdaniem Tuska ma być zabawnym żartem.
Czytaj także
Scenę później premier spotyka się również z Arturem Barcisiem, który w serialu odgrywa Arkadiusza Czerepacha. Cała trójka rozmawia ze sobą, a w pewnym momencie lider Koalicji Obywatelskiej wypowiada następujące słowa:
– To wcale nie jest tak łatwo, kiedy prezydent i premier pochodzą z tej samej miejscowości. To nie zawsze sprzyja dobrej współpracy – mówi Tusk.
Polityk w ten sposób nawiązuje do swoich relacji z prezydentem Karolem Nawrockim. Obaj wychowywali się bowiem w tym samym mieście – Gdańsku.
W nowym sezonie serialu „Ranczo” zobaczymy podobny przypadek, kiedy dwa najważniejsze urzędy polityczne w naszym kraju będą sprawowane przez osoby wywodzące się z tej samej fikcyjnej miejscowości – Wilkowyj. Porównanie nie jest jednak do końca trafione, gdyż postacie grane przez Cezarego Żaka oraz Artura Barcisia przez większość czasu reprezentowały ten sam obóz polityczny.
Wilk syty i Wilkowyje City. pic.twitter.com/fsnax1No4g
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 10, 2026
Internauci zażenowani
Cała sprawa wywołała krytyczne reakcje przedstawicieli opozycji, a także części internautów. Pod wpisem premiera pojawiło się mnóstwo negatywnych komentarzy. Przede wszystkim wiele osób zastanawia się, dlaczego szef rządu unika dyskusji na temat najnowszej afery związanej z jego formacją polityczną, a w tym czasie próbuje ocieplać wizerunek przy pomocy niepoważnych filmików.
– Działacze Koalicji okradli powodzian, a premier i lider tej partii pajacuje – skomentował poseł PiS Jacek Sasin.
– A słyszał Pan, że Pana ludzie powodzian obrobili? – pytał z kolei polityk Konfederacji Stanisław Tyszka.
Polska Partia Okradania Powodzian
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 10, 2026
Polska Partia Okradania Powodzian
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 10, 2026
A słyszał Pan, że Pana ludzie powodzian obrobili?
— Stanisław Tyszka (@styszka) August 10, 2026
Panie Premierze - kojarzy Pan Ministra Kierwinskiego? Bo nasz koordynator odbudowy po powodziowej gdzieś zaginął
— Adam Czarnecki (@czardam) August 10, 2026
To już wyższa szkoła robienia ze swoich wyborców i całego społeczeństwa baranów! Od rana media informują o kolejnym gigantycznym skandalu, w którym Koalicja Obywatelska wyprowadza fundusze przeznaczone dla powodzian, a Pan Premier w najlepsze baluje sobie na planie „Rancza” i…
— Łukasz Rzepecki (@RzepeckiLuki) August 10, 2026
To nie pierwszy raz
Sytuacja może budzić skojarzenia z inną aferą dotyczącą obecnego obozu rządzącego, która również była związana ze sposobem wydawania środków pomocowych. Chodzi o ubiegłoroczną aferę dotyczącą funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. W dniu, w którym sprawa nabrała rozgłosu, Donald Tusk – znany z publikowania kąśliwych komentarzy dotyczących bieżących wydarzeń – zamieścił w mediach społecznościowych nagranie z podróży na Bałtyk, gdzie udał się z wizytą na budowaną morską farmę wiatrową.
Źr.wPolsce24 za X
Czytaj także











