Publicystyka

Żenada! W mediach kolejna afera KO, a Donald Tusk... odwiedza "Wilkowyje"

opublikowano:
Donald Tusk odwiedził plan nowego sezonu serialu „Ranczo”, gdzie spotkał się z Cezarym Żakiem i Arturem Barcisiem, co wywołało krytyczne komentarze opozycji.
Donald Tusk na planie serialu "Ranczo"
Premier Donald Tusk kolejny raz bagatelizuje aferę, w którą zamieszani są ludzie związani z jego ugrupowaniem. Szef rządu opublikował w mediach społecznościowych nagranie mające za zadanie ocieplenie jego wizerunku. Tym razem lider KO postanowił pojechać do telewizyjnych „Wilkowyj”.

Tusk odwiedza "Ranczo"

Na około minutowym nagraniu, które znalazło się na profilu Donalda Tuska, widać, jak szef rządu zakłada krawat. Polityk wyjaśnia, że „szykuje się na spotkanie z prezydentem” – jednak nie jest nim Karol Nawrocki, a... aktor Cezary Żak. Jak się okazuje, lider Koalicji Obywatelskiej pojawił się na planie przygotowywanego właśnie 11. sezonu popularnego serialu „Ranczo”, który powraca po ponad 10-letniej przerwie.

Określenie „prezydent” odnosi się do postaci granej w serialu przez Żaka – chodzi o Pawła Kozioła, który pod koniec poprzedniego sezonu został wybrany na urząd głowy państwa. Tusk w pewnym momencie pozwala mu nawet przejechać się rządową limuzyną, nieustannie traktując aktora tak, jakby był autentycznym prezydentem, co zdaniem Tuska ma być zabawnym żartem.

Scenę później premier spotyka się również z Arturem Barcisiem, który w serialu odgrywa Arkadiusza Czerepacha. Cała trójka rozmawia ze sobą, a w pewnym momencie lider Koalicji Obywatelskiej wypowiada następujące słowa:

– To wcale nie jest tak łatwo, kiedy prezydent i premier pochodzą z tej samej miejscowości. To nie zawsze sprzyja dobrej współpracy – mówi Tusk.

Polityk w ten sposób nawiązuje do swoich relacji z prezydentem Karolem Nawrockim. Obaj wychowywali się bowiem w tym samym mieście – Gdańsku.

W nowym sezonie serialu „Ranczo” zobaczymy podobny przypadek, kiedy dwa najważniejsze urzędy polityczne w naszym kraju będą sprawowane przez osoby wywodzące się z tej samej fikcyjnej miejscowości – Wilkowyj. Porównanie nie jest jednak do końca trafione, gdyż postacie grane przez Cezarego Żaka oraz Artura Barcisia przez większość czasu reprezentowały ten sam obóz polityczny.

Internauci zażenowani

Cała sprawa wywołała krytyczne reakcje przedstawicieli opozycji, a także części internautów. Pod wpisem premiera pojawiło się mnóstwo negatywnych komentarzy. Przede wszystkim wiele osób zastanawia się, dlaczego szef rządu unika dyskusji na temat najnowszej afery związanej z jego formacją polityczną, a w tym czasie próbuje ocieplać wizerunek przy pomocy niepoważnych filmików.

– Działacze Koalicji okradli powodzian, a premier i lider tej partii pajacuje – skomentował poseł PiS Jacek Sasin.

– A słyszał Pan, że Pana ludzie powodzian obrobili? – pytał z kolei polityk Konfederacji Stanisław Tyszka.

Media społecznościowe

To nie pierwszy raz

Sytuacja może budzić skojarzenia z inną aferą dotyczącą obecnego obozu rządzącego, która również była związana ze sposobem wydawania środków pomocowych. Chodzi o ubiegłoroczną aferę dotyczącą funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. W dniu, w którym sprawa nabrała rozgłosu, Donald Tusk – znany z publikowania kąśliwych komentarzy dotyczących bieżących wydarzeń – zamieścił w mediach społecznościowych nagranie z podróży na Bałtyk, gdzie udał się z wizytą na budowaną morską farmę wiatrową.

Źr.wPolsce24 za X

 

 
Publicystyka

Czy chodziło o pogłos? "Panie kierowniku” w Tarnawie Kolonii. Kierwiński odsunięty przez Tuska

opublikowano:
Marcin Kierwiński odsunięty od mikrofonów
Marcin Kierwiński odsunięty od mikrofonów (fot. wPolsce24)
Polityczna rządowa manifestacja po raz kolejny stała się obiektem kpin w sieci. Wszystko za sprawą krótkiego gestu podczas pokazówki z udziałem premiera i najważniejszych ministrów w jego rządzie w Tarnawie Kolonii. Sytuacja ta w wymiarze wizerunkowym przekształciła się w szybki pokaz hierarchii wewnątrz obozu władzy i przypomniała o sytuacji, o której szef MSWiA wolałby nie pamiętać. 
Publicystyka

Ma kilkanaście mieszkań, a nie chciał naszego kubeczka i wyzwał naszego reportera

opublikowano:
Poseł Kropiwnicki nie chciał przyjąć kubka od red. Jarząbka
Poseł Kropiwnicki nie chciał przyjąć kubka od red. Jarząbka (fot. wPolsce24)
Sejmowe korytarze widziały już niemal wszystko – od polityków uciekających przed mikrofonami niczym zające po chaszczach, po patetyczne przemowy i płomienne manifesty. Jednak sceny, jakich dostarcza nam ostatnio poseł Robert Kropiwnicki w starciu z reporterem wPolsce24, zasługują na osobną statuetkę w kategorii „Najlepsza Wiejska Komedia Korytarzowa”.
Polska

Katastrofa systemu ostrzegania! Rosyjska rakieta spadła na Polskę, a rząd zawiódł! Brak alertów, trzy godziny milczenia!

opublikowano:
Tablice Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w budynku administracji państwowej
RCB milczało po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Pytania o system ostrzegania obywateli (fot. wPolsce24)
W nocy z 29 na 30 lipca rosyjska rakieta Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła pod Lublinem, wybijając 10-metrowy krater. Mieszkańcy obudzeni wyjącymi syrenami – i tyle. Przez ponad trzy godziny państwo milczało! Żadnego alertu RCB, żadnego komunikatu, żadnej informacji, co robić. Premier Donald Tusk proponuje... "uspokajające SMS-y" po fakcie. To nie jest państwo – to farsa, która może kosztować życie!
Publicystyka

Niedowierzanie po nagraniu Donalda Tuska. Co się mu stało? Jak on wygląda?

opublikowano:
Nieogolony Donald Tusk biega po parku. Wygląda jak żul albo niechluj.
Nieogolony Donald Tusk (fot. wPolce24)
Wstajesz rano, otwierasz media społecznościowe i co widzisz? Zamiast raportów o stanie gospodarki, informacjach o cenach paliwa czy strategiach na nadchodzące miesiące, dostajesz... lekcję porannego truchtania od samego szefa rządu.
Polska

Rakieta wleciała, syreny milczały, premier krytykuje prezydenta. A gdzie był Tusk?

opublikowano:
Donald Tusk w garniturze podczas oficjalnego wystąpienia, w tle widoczne flagi Polski i Unii Europejskiej. Zdjęcie ilustruje polityczny konflikt między premierem a prezydentem Karolem Nawrockim dotyczący reform, ustaw i bezpieczeństwa państwa.
Krytyka prezydenta, zapomniane rakiety. Tusk ma problem z własnym bilansem (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Premier Donald Tusk podsumował pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego. W ostrych słowach skrytykował głowę państwa za wetowanie kluczowych ustaw, blokowanie reformy wymiaru sprawiedliwości i jego zdaniem kontrowersyjne ułaskawienia. Sugeruje, że  prezydent nie robi wystarczająco dużo dla bezpieczeństwa Polski. Tyle że wystąpienie premiera pozostawia wrażenie, że w ferworze krytyki zapomniał o własnych zaniedbaniach.
Polityka

Tusk nie przyszedł na obchody PW, bo go oplują? "To konfabulant"

opublikowano:
Donald Tusk
Donald Tusk / autor: PAP/Radek Pietruszka
Po prostu mu się nie chce uczestniczyć w obchodach Powstania Warszawskiego, w bardzo ważnych wydarzeniach dla nas – Polaków. […] To nie jest premier wszystkich Polaków – podkreślił na antenie telewizji wPolsce24 Wojciech Skurkiewicz, były wiceminister obrony narodowej.