Publicystyka

"Sukcesja według Sikorskich" Media i społeczności reagują na reportaż wPolsce24

opublikowano:
Reportaż „Sukcesja według Sikorskich” Stanisława Pyrzanowskiego wywołał wielkie poruszenie. Nawiązują do niego inne media, a internauci nie szczędzą gorzkich słów pod adresem ministra spraw zagranicznych.

Reportaż o którym mowa został wyemitowany na antenie telewizji wPolsce24 we wtorek. Można go obejrzeć TUTAJ.

W swoim materiale Pyrzanowski poruszył m.in. temat związków finansowych Sikorskiego ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi oraz odsłonił kulisy jego szybkiej kariery politycznej. Zajął się także kampanią wyborczą Aleksandry Uznańskiej-Wiśniewskiej i kampanii „profrekwencyjnej”, której była twarzą. Obie kampanie prowadził najstarszy syn Sikorskiego Aleksander, a finansowała je amerykańska organizacja pozarządowa, która wcześniej dawała pieniądze m.in. Strajkowi Kobiet, Akcji Demokracja czy KOD. W jej radzie zasiada żona Sikorskiego Anne Aplebaum.

Temat pieniędzy rodziny Sikorskich odbił się echem w polskich mediach. Wspomniał o nim także w felietonie Tomasz Olbratowski z radia RMF FM. Zamiast jednak zastanowić się, czy ujawnione przez nas fakty nie dyskryminują Sikorskiego jako polityka, postanowił wykpić ten temat.

- Fundacji Polskiej Rady Biznesu milion 175 tysięcy złotych. Zryw zajmuje się właśnie dialogiem oraz budowaniem świadomości obywatelskiej i edukacją. Biorąc pod uwagę wagę dialogu, budowanie świadomości obywatelskiej, dziwi oskarżanie, że ta kasa to po znajomości – powiedział - A przecież co to jest ten milion z hakiem? Za takie pieniądze porządnego dialogu nie zbudujesz, nie mówiąc już o budowaniu świadomości obywatelskiej. Budowanie dialogu i świadomości obywatelskiej to nie są tanie rzeczy. Za niecałe dwie duże bańki to można najwyżej porozmawiać o pogodzie, czy majonezach...

Czy Olbratowski i inni przedstawiciele lewicowo-liberalnych mediów tak samo reagowaliby na podobne ustalenia, gdyby ich bohaterem był prominentny polityk PiS? Czy też wtedy paski „Uwaga!” „Pilne!” i „Skandal!” straszyłyby nas 24/7. Parafrazując Tadeusza Sznuka – nie wiemy, choć się domyślamy.

Nasz reportaż poruszył za to internautów. Ci nie mieli wątpliwości, że jest to sprawa, która zasługuje na dogłębne wyjaśnienie przez odpowiednie organy.

źr. wPolsce24

Publicystyka

Karnowski wygarnął prawdę o raperze Macie

opublikowano:
Jacek Karnowski uderza w Matę
Jacek Karnowski uderza w Matę (fot. wPolsce24, youtube)
W programie „Salon Dziennikarski” na antenie telewizji wPolsce24 wybrzmiały mocne, bezkompromisowe słowa dotyczące kondycji psychicznej i moralnej polskiej młodzieży oraz destrukcyjnego wpływu współczesnej popkultury. Redaktor Jacek Karnowski w dosadny sposób wskazał źródła kryzysu, w jakim znajduje się dziś wielu młodych ludzi, uderzając bezpośrednio w idoli lansowanych przez liberalno-lewicowe salony - w tym w rapera Matę.
Publicystyka

Groźny szeryf z Al. Ujazdowskich kontra piksele. Internet bezlitośnie kpi z krucjaty Donalda Tuska

opublikowano:
Donald Tusk walczący z grami komputerowymi
Donald Tusk walczący z grami komputerowymi (fot. shutterstock)
Kiedy brakuje pomysłu na realne rządy, a kryzys goni kryzys, w gabinetach władzy zawsze odkurza się sprawdzony manewr: znaleźć wroga zastępczego, groźnie zmarszczyć brwi i ogłosić narodową mobilizację w obronie dzieci. Donald Tusk postanowił przypomnieć Polakom swoje „najlepsze” cechy despoty z minionej epoki. Efekt? Zamiast powagi i strachu, szef rządu doczekał się fali bezlitosnego rechotu, a ze sprawy wymagającej poważnego podejścia, zrobił pośmiewisko. Okazuje się, że najlepszą bronią przeciwko autorytarnym zapędom nie jest nawet gniew, lecz bezlitosna satyra.
Publicystyka

Przerażający potwór zjada nasze miliony! Poseł PiS odsłonił jego twarz skrytą za maską złoczyńcy i wywołał burzę

opublikowano:
Kanthak pokazał twarz potwora
Kanthak pokazał twarz potwora (fot. wPolsce24)
Przez miesiące rządzący tłumaczyli nam, że gigantyczna dziura budżetowa i galopujące zadłużenie to siła wyższa – jakiś metafizyczny byt, klątwa albo zjawisko nadprzyrodzone. Tymczasem w sejmowych korytarzach doszło do dekonspiracji w stylu kultowego „Scooby-Doo”. Poseł Jan Kanthak ściągnął kominiarkę z „tajemniczej zjawy” i pokazał Polakom prawdziwą twarz architekta finansowej katastrofy.
Publicystyka

Festiwal obłudy w wykonaniu prezydent Dulkiewicz w Krakowie. Trudne pytania to nie hejt, a Gdańsk nie rozliczył własnych grzechów

opublikowano:
Aleksandra Dulkiewicz
Aleksandra Dulkiewicz zaangażowała się w wybory w Krakowie. (fot. Fratria/ M. Czutko)
Gdy rozum śpi, budzą się demony. Gdy brakuje argumentów merytorycznych, na jaw wychodzą niewygodne fakty dotyczące miejsca zamieszkania i braku realnych związków z miastem, w sztabach lewicowo-liberalnych elit natychmiast uruchamiany jest ten sam, doskonale znany mechanizm obronny: karta ofiary. W Krakowie jesteśmy świadkami politycznego teatru, w którym uzasadnioną i konieczną w procesie demokratycznym dociekliwość dziennikarzy próbuje się zakrzyczeć opowieściami o „hejcie”, a jako moralną tarczę ściąga się Aleksandrę Dulkiewicz i tragedię sprzed lat.
Publicystyka

Pół miliona migrantów i ekspresowe wybory. Czy Tusk pójdzie tą samą ścieżką co Madryt?

opublikowano:
Polityczny pojedynek na tle wiadomości
Kryzys polityczny w Hiszpanii, decyzje Pedro Sáncheza i spór o migrację wywołują debatę w Europie. Czy wydarzenia w Madrycie będą miały wpływ także na Polskę?(fot. Fratria/PAP/EPA)
Lewacki premier Hiszpanii Pedro Sanchez ogłosił kolejne już w swojej politycznej karierze premiera przedterminowe wybory. Skąd w nim tyle odwagi, by poddać się ocenie wyborców, którzy w większości mają serdecznie dość jego rządów?
Publicystyka

Sekielski zachwycony opisem Czarzastego, co takiego robił w polu. Degrengolada postępuje

opublikowano:
Tomasz Sekielski nie tylko wykazał pełne zrozumienie dla knajackiej wypowiedzi marszałka Sejmu, ale wręcz uznał ją za potrzebną!
Tomasz Sekielski nie tylko wykazał pełne zrozumienie dla knajackiej wypowiedzi marszałka Sejmu, ale wręcz uznał ją za potrzebną! (Fot. Fratria)
Język polski słynie z bogactwa, plastyczności i niezwykłego zasobu słownictwa. Można nim opisać najskrajniejsze emocje, skomplikowane procesy historyczne i cywilizacyjny skok Polski po wstąpieniu do Unii Europejskiej. Jednak dla marszałka polskiego Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz dziennikarza Tomasza Sekielskiego jednorazową miarą postępu cywilizacyjnego okazało się… „sranie w polu, bo nie było kibli”. Taki poziom dyskursu serwują nam dziś ludzie, którzy na co dzień aspirują do roli członków elity. To naprawdę przerażające!