Znana dziennikarka ujawniła kulisy walki w PiS. Jarosław Kaczyński zaskoczy kandydatem na premiera?
Sytuacja wewnątrz największej partii opozycyjnej staje się coraz bardziej napięta? Jacek Karnowski, redaktor naczelny Tygodnika "Sieci" w programie "Kawa i Wikło" na antenie telewizji wPolsce24 uspokaja i mówi wprost:
- To tylko chwilowe bicie piany. Kiedy pojawi się sygnał do przedwyborczej walki, całe środowisko Zjednoczonej Prawicy będzie zjednoczone.
Według naczelnego "Sieci", Jarosław Kaczyński podjął już decyzję w sprawie kandydata Zjednoczonej Prawicy na premiera, którym - w ocenie dziennikarza - zostanie Przemysław Czarnek.
Kulisy walki wewnątrz partii ujawniła z kolei Joanna Miziołek w podcaście „Niedyskretnie o politykach”.
"Gołąbek pokoju"
Według Miziołek, Mateusz Morawiecki miał wysłać do Jarosława Kaczyńskiego „gołębia pokoju”, który de facto przyniósł twarde weto. Były szef rządu miał jasno zasygnalizować, że jeśli kandydatem zostanie osoba dla niego nieakceptowalna – jak Przemysław Czarnek czy Tobiasz Bocheński – to on sam zdecyduje się na opuszczenie partii.
W odpowiedzi na ten szantaż, prezes PiS miał skierować wzrok w stronę samorządowców. Wśród potencjalnych „kandydatów kompromisowych” najwyżej stoją akcje Lucjusza Nadbereżnego, prezydenta Stalowej Woli, choć pojawia się też nazwisko Jakuba Banaszka.
Morawiecki mentalnie poza PiS?
Dziennikarki wskazują, że Mateusz Morawiecki może czuć się w partii coraz bardziej osaczony, do tego w partyjnych strukturach brakuje jego stronników. Oliwy do ognia dolał jego ostatni, niezwykle ostry wpis skierowany do Patryka Jakiego, w którym Morawiecki wypomniał politykom Suwerennej Polski błędy w reformie wymiaru sprawiedliwości oraz psucie relacji z Izraelem.
Według autorek podcastu, Morawiecki jest już „mentalnie poza PiS-em”. Co więcej, wewnątrz partii obie strony – frakcja byłego premiera oraz dawni „ziobryści” – mają formułować wobec siebie wzajemne oskarżenia.
W podcaście poruszono również temat programu „SAFE” (unijne pożyczki na zbrojenia). PiS oficjalnie sprzeciwia się tym środkom, co zdaniem dziennikarek jest „pułapką na PiS”, stawiającą partię w jednym rzędzie z Konfederacją i uderzającą w wizerunek ugrupowania dbającego o bezpieczeństwo.
Jednocześnie dziennikarki sugerują, iż wszystkie oczy zwrócone są teraz na Pałac Prezydencki. Choć w PiS dominuje przekonanie o wecie prezydenta, nieoficjalne rozmowy wskazują na szanse „pół na pół”. W ich opinii podpisanie ustawy przez prezydenta byłoby potężnym ciosem w strategię Jarosława Kaczyńskiego i kolejnym dowodem na postępujący rozłam na prawicy.
źr. wPolsce24 za podcast na kanale "Super Expressu"











