Polska

Lekarze stawiali diagnozę, NFZ płacił miliony. Wstrząsający proceder wyszedł na jaw

opublikowano:
Dziennikarze odkryli, że pacjentom szpitala w Nowej Soli wpisywano do dokumentacji zawały, których nie mieli
(fot. ilustracyjna Pexels)
W szpitalu w Nowej Soli pacjentom wpisywano do dokumentacji medycznej ostre zawały, których nie mieli. Prawdopodobnie chodziło o wyłudzanie pieniędzy z NFZ.

Sprawa została ujawniona przez Portal Zero. Po ich tekstach o patologiach w polskich szpitalach do redakcji zgłosiło się kilku byłych pacjentów wielospecjalistycznego szpitala w Nowej Soli. Trafili do niego z powodu problemów kardiologicznych.

Zawały na papierze 

Ich relacje były zbieżne. Gdy wyszli ze szpitala, w ich dokumentacji medycznej znalazło się rozpoznanie ostrego zespołu wieńcowego, co zazwyczaj oznacza przejście ostrego zawału serca. Tyle tylko, że ci pacjenci żadnego zawału nie przeszli. Kardiolodzy, którym dziennikarze pokazali ich dokumentację medyczną, stwierdzili, że były w nią wpisane zawały serca, ale z przeanalizowanych przez nich wyników badań nie wynika, by ich stan był aż tak poważny.

Pacjenci, zwykle po kilku miesiącach, odkryli, że to rozpoznanie utrudnia im znacząco życie. Jednemu z nich nie udało się wykupić prywatnego ubezpieczenia, bo ubezpieczalnia nie chciała zawrzeć umowy z osobą po ostrym zawale. Inna wypadła z tzw. programu lekowego, bo poważna choroba serca wykluczała dalsze zażywanie tych leków.

NFZ zapowiada kontrolę

Dziennikarze nie wiedzą, dlaczego zawały, których nie było, znalazły się w dokumentacji medycznej pacjentów. Podejrzewają jednak, że ma to związek z tym, jak rozlicza je NFZ. Zauważają, że ostre zespoły wieńcowe są nielimitowane i lepiej rozliczane niż świadczenia planowe – a przy tym droższe niż planowe badania i zabiegi. Skorzystać mogą na tym także lekarze, bo część z nich jest wynagradzana od procedury, więc za zabieg bardziej skomplikowany i lepiej wyceniony przez NFZ otrzymują lepsze wynagrodzenie.

NFZ też ma wątpliwości. Jakub Gołąb, zastępca dyrektora Biura Komunikacji Społecznej i Promocji Narodowego Funduszu Zdrowia powiedział, że ich systemy analityczne, w ramach analizy ryzyka, odkryły istotne odchylenia statystyczne w tym szpitalu. Z analizy NFZ wynika, że struktura sprawozdawczości kardiologii inwazyjnej w tej placówce znacząco odbiega od średniej krajowej.

W wypadku leczenia inwazyjnego (angioplastyki) świadczenia w trybie ostrego zespołu wieńcowego stanowią w skali kraju 39 proc. wszystkich zabiegów, ale w szpitalu w Nowej Soli to aż 74 proc. W wypadku koronografii w trybie ostrym to 8 proc. w skali kraju, ale ponad 36 proc. w nowosolskim szpitalu. Te statystyki na tyle zaniepokoiły NFZ, że lada dzień wyśle tam kontrolę. 

Ofiary własnego sukcesu? 

Jak zauważa portal, zaskakujące wyniki daje też analiza ogólnodostępnych map i danych NFZ – najnowsze są z 2024 r. Wynika z niej, że liczba przypadków zakwalifikowanych jako diagnostyka inwazyjna w ostrych zespołach wieńcowych na 100 tys. mieszkańców wynosi 14,6 w całym kraju, ale w wypadku województwa lubuskiego – gdzie czołowym ośrodkiem kardiologicznym jest właśnie szpital w Nowej Soli – to aż 50,6, o ponad 30 przypadków więcej niż w drugim najgorszym pod tym względem województwie świętokrzyskim. W wypadku leczenia inwazyjnego zespołów wieńcowych to odpowiednio 55 przypadków w skali kraju i 88,2 przypadków na 100 tys. mieszkańców w Lubuskiem.

Równocześnie śmiertelność w Lubuskiem jest procentowo najniższa, o wiele niższa niż w innych województwach. O ile nie jest to jakaś statystyczna anomalia, może to sugerować, że przypadki stabilne są tam wpisywane jako ostre.

Szpital nie odpowiedział na część szczegółowych danych dziennikarzy. Dawid Moczulski, kierownik działu organizacji, dokumentacji medycznej i analiz szpitala, powiedział im jednak, że dysponują niewłaściwymi danymi, a z tych właściwych wynika, że odsetek przypadków ostrych wcale nie jest tak wysoki. Dodał, że placówka jest w pierwszej dziesiątce najlepszych oddziałów kardiologicznych w kraju, przez co trafia do niej wielu pacjentów z innych powiatów, a nawet województw. Poniekąd jesteśmy ofiarą własnego sukcesu – przekonuje.

źr. wPolsce24 za Portal Zero

Polska

Pełczyńska-Nałęcz trzaska drzwiami i ujawnia prawdę: „Cynizm i przemoc"

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. PAP/Marcin Obara)
Pozorowana jedność rządu „koalicji 13 grudnia” pęka w szwach. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, dotychczasowa minister funduszy i polityki regionalnej oraz liderka Polski 2050, złożyła rezygnację i w bezpardonowy sposób uderzyła w Donalda Tuska oraz jego zaplecze. Zamiast zapowiadanych „europejskich standardów” i dialogu, odchodząca minister mówi wprost o „przemocowej kulturze zarządzania”, duszeniu merytorycznych projektów i politycznych układach kosztem obywateli.
Polska

Od sfingowanego noża w Mysłowicach po „zamach” na Tuska

opublikowano:
Donald Tusk spaceruje, choć jego życiu miało zagrazać śmiertelne niebezpieczeństwo
Donald Tusk spaceruje, choć jego życiu miało zagrazać śmiertelne niebezpieczeństwo (fot. wPolsce24)
Nagłośniony przez rząd stan najwyższego alarmu, zwołane w trybie pilnym służby i premier spacerujący otwartym chodnikiem po centrum stolicy. W najnowszym reportażu śledczym stacji wPolsce24 dziennikarze sprawdzają, co w sprawie rzekomego zamachu na Donalda Tuska jest twardym faktem, a co polityczną inscenizacją. Przypominając głośne afery z przeszłości – od sfingowanego samookaleczenia prezydenta Mysłowic, przez incydent z Torunia, aż po krwawe zbrodnie w Łodzi i Gdańsku – autorzy pytają, gdzie leży granica między realnym zagrożeniem a cynicznym zarządzaniem strachem.
Polska

Miał z zimną krwią zamordować kobietę w ciąży. Podejrzany w rękach szczecińskiej policji

opublikowano:
Zatrzymany o morderstwo kobiety w ciąży
Zatrzymany o morderstwo kobiety w ciąży (fot. policja.pl)
Sprawiedliwość nie zna granic. Jednostka „Łowców Cieni” z Centralnego Biura Śledczego Policji wraz z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie zatrzymała 43-letniego Marka R. Mężczyzna był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania w związku z odrażającą zbrodnią popełnioną na terenie Niemiec – zabójstwem ciężarnej kobiety.
Polska

Skandaliczny atak na obrońców Trybunału Konstytucyjnego! Chciał podpalić miasteczko namiotowe

opublikowano:
Żywa tarcza przed Trybunałem. Zdeterminowani manifestanci: „Nie oddamy suwerenności bez walki!”
Żywa tarcza przed Trybunałem. Zdeterminowani manifestanci: „Nie oddamy suwerenności bez walki!” (fot. wPolsce24)
Niebywała eskalacja agresji wobec Polaków manifestujących w obronie konstytucyjnego porządku i legalnych instytucji państwa. Jak donosi portal polsatnews.pl, stołeczna policja zatrzymała 73-letniego mężczyznę, który w czwartek przy alei Szucha w Warszawie groził podpaleniem namiotów protestujących obywateli. Agresor usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy.
Polska

Wielki sukces i powrót po 130 latach! Niezwykły ptak znów gniazduje w Polsce

opublikowano:
Dzięcioł trjpalaczasty znów gniazduje w Polsce
Dzięcioł trjpalaczasty znów gniazduje w Polsce (fot. shutterstock)
To prawdziwa sensacja ornitologiczna i powód do dumy z polskiego dziedzictwa naturalnego. Po niemal trzynastu dekadach nieobecności w polskiej części Sudetów potwierdzono lęg dzięcioła trójpalczastego (Picoides tridactylus). Ostatni raz obecność gniazdujących ptaków tego rzadkiego gatunku odnotowano w tym rejonie jeszcze w XIX wieku – w 1896 roku.
Polska

Zamach na Donalda Tuska: prawda czy polityczny teatr? Wyjątkowy reportaż śledczy w telewizji wPolsce24

opublikowano:
Donald Tusk
Donald Tusk (fot. wPolsce24)
Niedzielny poranek, postawione na nogi służby i informacja o śmiertelnym zagrożeniu dla szefa rządu. Chwilę później premier wyrusza do pracy… spacerem. Czy rzekomy zamach na Donalda Tuska to realne niebezpieczeństwo, czy starannie wyreżyserowana mistyfikacja? Już dziś na antenie telewizji wPolsce24 bezkompromisowy reportaż, w którym drążymy fakty i sprawdzamy kulisy tej głośnej sprawy.